• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Co po macierzyńskiem?

reklama
zolza jak założysz, to Ci Maję będę podrzucać;-) ja z kolei czytałam artykuł o babce, która przedszkole założyła i z długów nie mogła wyjść...nie brzmi to zachęcająco

Nie ma sprawy ;-) :-)

Ja z kolei czytałam o dwóch babeczkach, które założyły żłobek czy przedszkole - już nie pamiętam - i mają się świetnie ;-) :-) Zawsze istnieje ryzyko przy własnym biznesie.

Forever czemu jestem hardcorem????

Jak to dlaczego? A kiedy przestałaś pracować kochana? :-)
 
Aha ;-) , tyle że specyfika mojej pracy, czas pracy i podejście dyrekcji do ciężarnych (było nas wtedy 4) pozwoliło mi tak długo pracować. Mogłam nic nie robić, abym przychodziła. Całe szczęście, bo w domu sama bym chyba zwariowała ;-)
 
Saffi, ja też chodziłam do końca mimo zwolnienia - z obiektywną przerwą - ale u mnie to dość skomplikowana sytuacja była plus robota inna, mimo wszystko bardziej stacjonarna, nie musiałam za nikim ganiać z brzuchem. :tak: A jak powrót ?
 
Sorki za post pod postem.
Forever ja tez nie musiałam ganiać. Moje dzieci w grupie stacjonarne, nie przemieszczające się, kwestia przesunięcia ewentualnie przesadzenia, ale od tego mam pomoc, która wtedy mnie we wszystkim wyręczała. Zresztą do teraz jej to zostało, zapomniała że już urodziłam chyba ;-)
 
forever- zastanawiamy sie z sasiadka nad wynajeciem jednej opiekunki do dzieci 9benio i róza). bede sie rozgladac ale to po poniedziałku jak bede wiedziec na czym stoje i czy mi sie to bedzie oplacac...

mysia- wiem jakie to trudne :( dlatego znalazlam zdalna prace bo bym zwariowala z dzieckiem:no:
 
reklama
dziewczyny ja mam pierwszy tydzień w pracy za sobą! okazało się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują:-) zostałam sympatycznie przywitana a co najważniejsze czas szybko leci (pracy dużo) więc mam mniej czasu na myślenie o Emilce, co nie oznacza, że jest mi łatwo, ale trzeba wziąć się w garść i przeboleć. Wszystkim Wam, wracającym do pracy, życzę takiego powrotu, jaki ja miałam. Powodzenia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry