• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzeci syn w drodze. Jest mi smutno

Nie pozostaje nic, jak pogodzić się z tą myślą i nastawić pozytywnie ;) ja liczyłam na syna i jednak będzie z nami córka. Ale szczerze mówiąc chłopcy zawsze wydawali mi się łatwiejsi w obsłudze, rozrabiają jako dzieci, ale w późniejszym wieku jest już spokojniej. U dziewczyn znowu na odwrót, z wiekiem wchodzi burza hormonów, trzaskanie drzwiami i inne sceny. 😅
Tak nam właśnie panie w przedszkolu opowiadają. Że na początku trudniej z chłopakami, bo rozrabiaki. A jak już idą do szkoły, to u dziewczyn dopiero zaczynają się jakieś problemy, a chłopaki już swoje skończyli 🙂
 
reklama
Mój tata ma 2 braci. Wydaje mi się, że relacje to kwestia wychowania, ale to co pamiętam to babcia mówiła, że musiała gotować wielkie kotły żarcia jak chłopaki byli w wieku dorastania. I że jak piekła drożdżówki to musiała od razu 3 blachy 😂😂😂 oczywiście to pół żartem, pół serio;)
 
Moja teściowa ma dwóch synów. I tak jak będąc dziećmi czy nastolatkami dogadywali się bardzo dobrze tak już w dorosłym życiu znacznie mniej. Ale tutaj raczej chodzi nie o kwestie wychowania tylko po prostu każdy z nich ma różne priorytety i różne zakręty życiowe. Ale na to już nie będziesz miała wpływu.
 
Mam trzech synów. Mąż bardzo chciał mieć kolejna córkę, ale mnie było obojętnie, bo między pierwszym a drugim dzieckiem miałam dwa poronienia. Więc dla mnie liczyło się tylko, aby było zdrowe 😊
Moja teściowa też ma trzech synów, ja dla niej jestem jak córka. I swoje synowe tak też będę traktować:)
Teraz to się w sumie cieszę, że mam samych synów, bo nikt mi nie ukradnie ciuchów, butów ani kosmetyków 😅😅

Ale zgadzam się z Olą, 13letni syn to ciężki kaliber 🤡 boje się jak to będzie z maluchami jak dorosną, bo mam duża różnice wieku między dziećmi 😅
 
Mam trzech synów. Mąż bardzo chciał mieć kolejna córkę, ale mnie było obojętnie, bo między pierwszym a drugim dzieckiem miałam dwa poronienia. Więc dla mnie liczyło się tylko, aby było zdrowe 😊
Moja teściowa też ma trzech synów, ja dla niej jestem jak córka. I swoje synowe tak też będę traktować:)
Teraz to się w sumie cieszę, że mam samych synów, bo nikt mi nie ukradnie ciuchów, butów ani kosmetyków 😅😅

Ale zgadzam się z Olą, 13letni syn to ciężki kaliber 🤡 boje się jak to będzie z maluchami jak dorosną, bo mam duża różnice wieku między dziećmi 😅
U mnie różnica co 2 lata. Teraz jest spoko, chłopcy są mamusiowi, grzecznie się bawią, słuchają mnie , sprzątają. Ale boje się tego dorastania... Ja nie sprawiałam mamie problemów wychowawczych, z kolei mój brat - masakra. Ciągle pyskowanie , kłótnie itd.
 
U mnie różnica co 2 lata. Teraz jest spoko, chłopcy są mamusiowi, grzecznie się bawią, słuchają mnie , sprzątają. Ale boje się tego dorastania... Ja nie sprawiałam mamie problemów wychowawczych, z kolei mój brat - masakra. Ciągle pyskowanie , kłótnie itd.
Z mojego doświadczenia wynika, ze dużo większe problemu są jednak w wieku dojrzewania z dziewczynami:)
 
reklama
U mnie różnica co 2 lata. Teraz jest spoko, chłopcy są mamusiowi, grzecznie się bawią, słuchają mnie , sprzątają. Ale boje się tego dorastania... Ja nie sprawiałam mamie problemów wychowawczych, z kolei mój brat - masakra. Ciągle pyskowanie , kłótnie itd.
akurat tego, że moi będą bardziej "niegrzeczni" niż jakbym miała córki się nie boję. To nie zależy od płci (według mnie) :) moja mama ma dwie córki i dałyśmy jej popalić, zwłaszcza młodsza siostra 😛
Dorastanie będzie najgorsze, ale nieważne czy masz córkę czy syna.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry