• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

Hana hahahahaaaa...no weź ...:-D
nie tam nie przycinałam ;)) woskuję już 4ty rok więc nic przycinać nie trza ..jedynie wypielić od czasu do czasu :))niewiele tego rośnie jak przez agrowłókninę :-D:-D

no to jak schnie to klep z nami :))
ja pozasłaniałam w połowie domu rolety bo maaaasakrycznie gorąco...


no własnie Pawimi Ty chyba juz kreację szykujesz na kolejną imprę co ??:)))
 
reklama
Hana pozazdrościłam Ci-też myję podłogę :))

a zlotu jeszcze żadnego nie było...płodny wątek i nie ma jak zorganizować a my rozsypane po całej Polsce i nie tylko ..
 
Majqa - u nas z tym nocnym karmieniem to jakiś koszmar Wszystkie dzieci przestawały jesć max ok 8 mies życia - nie dawałam im innej możliwości. Artur ma takie noce, że budzi się i wrzeszczy: Mamooooo, maaaaaamoooo.... Eeeekoooooo, eeeeeekoooo... A ja nie mam siły mu daję. Na szczęście są całkiem spokojne nocy i prawdę mówiąc nie wiem od czego to zależy...
Wiecie co, jak patrzę na Artura i mam świadomość, że zazwyczaj byłam w ciąży, nierzadko na końcówce, to Bogu dziękuję, że w ciąży nie jestem a poza tym to się zastanawiam jak ja dawałam sobie radę.

u mnie to samo: Iza cycka doiła do roku (tydzień ją oduczałam był płacz i żale - ale byłam już w ciąży z Natalką i trzeba było), Natalka skończyła w 8-mym m-cu i nawet bez protestów, No i teraz Marek - ale cieszy mnie to, że bez większych problemów... narazie ...
Szczerze też nie wiem jak ja sobie daję radę co ja mam tylko 3-kę a i też póki co nie wyobrazam sobie być w ciąży ... Może jak będę miała 33-35 lat a teraz to chyba z wpadki... Ale wizytę mam u ginki 17-go i chyba zdecyduję się na wkładkę na 5 lat. Jakoś boję się ryzyka...

sempe - zdrówka życzę
azile - rozumiem ... tulę
 
Majqa - 33-35 lat powiadasz? W 33 miałam dwójkę i z trzecim w ciąży byłam tak jakoś ;-) W każdym razie w 9 lat 5 dzieci. Dziękuje wystarczy
Mamo- woskujesz, agrowłókninę kładziesz no proszę, proszę... Też woskowałam, żalu nie było, bólu nie i w pewnej ciąży nastąpiła przeczulica i kurka jakoś nie dam rady, ostatnio pastę cukr. stosowałam. A tak poza tym myślę o laserze w przyszłości- pozbyć się chwastów chcę na forever.
Pojechałam ja na kulki do centrum handlowego. W promocji wstęp od dziecka 22 zł :szok::szok::szok::szok::szok: jak nic u mnie 66zł, do tego jakieś napoje, zaraz że jeść coś chcą i szybka kalkulacja, rozmowa z dziećmi. Było to o tyle proste, że 50zł było ich. Efekt? kupiliśmy 2 zestawy malutkich lego: ninjago i "dziewczyński" - razem 70zł. Kalkulacja o tyle dobra, ze moi lubią lego, a dziewczyńskiego jeszcze nie mieliśmy. Zaraz ruszamy na atrakcyjny, zupełnie darmowy plac zabaw przy basenie. Na zewnątrz. Gorąco jest, ale przyjemny wiaterek wieje i jest git :-)
 
Joas moja kochana wzielabym Cie na piwo gdybysmy blizej siebie mieszkaly, nawet nie raz i nie dwa...Kurcze ja chyba wiem o czym piszes, brak zycia towarzyskiego i przebywanie 24/7 z wlasnym potomstwem moze zabic calkowicie chec do zycia :baffled: a kolezaneczka z wyjazdem nad morze sie udala. Ja bym zaraz powiedziala otwarcie - malpo q@#%^& mac!!!! rusz ta stara dooope i zapinaj jeden fotelik na rower, jade z toba ale bedziesz mi pomagac uzerac sie z moimi cudownymi dziecmi. Ale ja mam niewyparzony ryj i mnie takie "falszywe" kolezenstwo wkurza.
Ja sobie dla odmiany teraz ponarzekam ze jestem zmeczona imprezami, wczoraj wrocilismy tuz przed polnoca. Dzis mnie glowa boli ale po dwoch lapmkach koniaku chyba :nerd: Na szczescie twardo odmowilam wiekszej ilosci % bo przeciez prowadzilam samochod (jechalismy z mezem osobno dwoma bo on sie tam doturlal prosto z pracy), wiec tylko na samiutkim poczatku imprezki dostalam przymusowo toastowy szampan (bleeeeee!!!!) i jakas cole z rozweselaczem (czyt.koniak po ktorym mam dzis ciezki leb), pozniej obzarlam sie jak tucznik zeby te wszystkie procenty rozeszly sie jak najszybciej po kosciach i podsypialam na fotelu przygladajac sie jak wszyscy sie ladnie bawia :-p
Fajnie bylo tylko nie lubie imprez w srodku tygodnia, dzis bylo cieeeezko wstawac, oj ciezko :dry:
Zaraz musze moja mlodziez zdrapywac z lozek i oddelegowac na ich camp a sama stare gnaty szykowac do roboty, aczkolwiek nie zamierzam sie przemeczac zanatdo. Przeciez to juz czwartek to prawie jak weekend :-D A w sobote......hehe goli pieknie panowie czekaja. Kolezanka mowi wiesz co nie opowiadaj moze mezowi dokladnie gdzie idziesz, a ja zaczelam sie smiac ze w porzadku, powiem ze na koncert symfoniczny idziemy, taki na flety proste :-D:-D:-D No dobrze, tym oto kulturalnym akcentem zegnam sie na teraz i wracam do swoich obowiazkow. Buziaczki for all :tak:
 
Pawim -powiadasz na koncert :-D:-D:-D:-D.Oby głowa ci odpuściła:)

Dziś złapałam mega doła a raczej sie z nim obudziłam. Nie mogłam patrzeć na swoje malutkie dziecko. załamałam sie, kolejny dzień ryków. Na szczęści M zajął się mała troszkę z rana i ja powoli doszłam do siebie. Ale czuje mocną depresje na plecach. Mama dzis do mnie przyszła. niby lepiej , ale ja czasem źle znoszę "dobre rady" mojej mamy:) Najlepsza to taka że mala zawsze chce jeść , choćby 5 minut temu jadła , to mama twierdzi że znowu chce, bo rękę do buzi wkłada:(

Próbowałam mała wczoraj ustawić, zrobić przerwy w karmienu 2 h i nie dało sie. Tylko doła tego załapałam. Teraz karmimy się co 1h. Mała zasypia przy cycu. Ale za to nie trzeba jej lulać i śpi. Więc wole być "uwięziona " w domu, niż mieć mega doła.
Starszaki dzis mała sie nei pozabijali. Ciesze się ze koniec dnia juz widać;-);-);-);-)
 
reklama
HEJ

Mama podziwiam za woskowanie :szok: ja bym nie dała rady :no: :-D
Hana hahahaha dobra jestes ;-)
Pawimi koncert symfoniczny :-D coś w tym napewno jest zwłaszcza fletów :-D hahaha
azile trzymaj sie.... moze wyjdz z domu, oderwij sie od tego.... :* jestem z Tobą!


Padłam czytając was ;-) normalnie szok :-) :-)
Az humor mi sie poprawił bo cosijk popsuty przez kogos:P no ale cóz :-) bywa w takich sytuacjach :P :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry