Hana rzeczywiście może być problem, ze zrobieniem starszego brata
Bedismall co za nowina, trzymaj się dzielnie, wiem po sobie, że najgorszy jest początek, później jest tylko lepiej, moim skromnym zdaniem wydaje mi się, że M. powinien wiedzieć w końcu to Wasze wspólne „dzieło” a razem łatwiej będzie przez to przejść, mnie M. pocieszał od samego początku i naprawdę było lżej. Byłam dziś na grzybkach i doszło kilka słoiczków marynowanych grzybków więc zapraszam.
Katrina ale słodki ten Twój bobas
Weroniczka niezła z Ciebie kuchareczka, ja też dziś pichciłam w kuchni, ciasteczka z orzechami, czekoladą i słonecznikiem mniam mniam
Bedismall doczytałam Twojego ostatniego posta, przykro mi, że M. Tak zareagował w końcu to nie jest Twoja wina, faceci są czasami strasznie bezmyślni w swoim zachowaniu, mam nadzieję, że przemyśli i przeprosi, nie wiem co dokładnie się wydarzyło bo nie mam dostępu do zamkniętego wątku, ale wierze, że wszystko co złe to odwoła.
Piotrusiowi minął pierwszy tydzień dłuższego pobytu w przedszkolu z obustronnym zadowoleniem, także cieszę się ogromnie, że kasa nie jest wydawana na marne.
Kamilek znów wczoraj nie spał, na szczęście pierwsza trójka się przebiła i liczę na trochę więcej snu, zaraz zmykam pod prysznic i do łóżeczka.
Spokojnej nocy.
Bedismall co za nowina, trzymaj się dzielnie, wiem po sobie, że najgorszy jest początek, później jest tylko lepiej, moim skromnym zdaniem wydaje mi się, że M. powinien wiedzieć w końcu to Wasze wspólne „dzieło” a razem łatwiej będzie przez to przejść, mnie M. pocieszał od samego początku i naprawdę było lżej. Byłam dziś na grzybkach i doszło kilka słoiczków marynowanych grzybków więc zapraszam.
Katrina ale słodki ten Twój bobas
Weroniczka niezła z Ciebie kuchareczka, ja też dziś pichciłam w kuchni, ciasteczka z orzechami, czekoladą i słonecznikiem mniam mniam
Bedismall doczytałam Twojego ostatniego posta, przykro mi, że M. Tak zareagował w końcu to nie jest Twoja wina, faceci są czasami strasznie bezmyślni w swoim zachowaniu, mam nadzieję, że przemyśli i przeprosi, nie wiem co dokładnie się wydarzyło bo nie mam dostępu do zamkniętego wątku, ale wierze, że wszystko co złe to odwoła.
Piotrusiowi minął pierwszy tydzień dłuższego pobytu w przedszkolu z obustronnym zadowoleniem, także cieszę się ogromnie, że kasa nie jest wydawana na marne.
Kamilek znów wczoraj nie spał, na szczęście pierwsza trójka się przebiła i liczę na trochę więcej snu, zaraz zmykam pod prysznic i do łóżeczka.
Spokojnej nocy.



Mąż w pracy, ja na bb ale zaraz dzieci do polskiej szkoły jadą. Kolega je zawiezie bo mam paczkę z książkami dla ludzi, załatwiałam podręczniki dla całej klasy, bo się gapy obudziły z ręką w nocniku
a po to żeśmy na koniec roku prosili nauczycielkę żeby dała spis książek żeby tego nie było. A wyszło jak zwykle....dobrze że nie w grudniu jak w zeszłym roku....o 11.30 mamy spotkanie dzieci komunijnych w kościele, potem na 12.00 katecheza
a ja jeszcze muszę do miasta lecieć od rana prezent kupić. Po szkole idę do sąsiadki na urodziny jej córy.

ale ty dzielna mamuska jestes