• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

Wisieńka współczuję ogarniania po wyjeździe,ale na pewno było warto:-)

A tak w ogóle mam pytanie do ciężarnych, chodzicie do lekarza prywatnie czy na kasę chorych? Ja w dwóch poprzednich ciążach prywatnie i do tej pory też, ale wiadomo teraz trochę kasy brakuje to wolałabym chodzić na kasę, ale jak leżałam kilka razy w szpitalu w pierwszej ciąży to tak sie nasłuchałam o złym traktowaniu kobiet w ciąży przez lekarzy przyjmujących na kasę, że trochę sie boję przejść nate wizyty na kasę. Jakie macie zdanie na ten temat?
 
reklama
Natkaa ja chodziłą poprzednio prywatnie, z Mackiem na wizyty prywatne a z MIilą w ramach dodatkowego ubezpieczenia a teraz kolezanka poradziła mi żebym poszła do jej gina na kasę. Po przeprowadzce zresztą mam do swojego daleko a teraz jak P nie bedzie to z Milą cięzko mi byłoby jeżdzić do Wro. Pójde to dam znać. Słyszałam różne opinie. Zalezy od gina. No ale 150 zł za wizytę plus badania to też jakiś powód:baffled:
 
Melduję się, że żyję, ale ledwo co. Chyba ząbki w natarciu u Kubusia.
Dwie nocki temu pobudki były co godzinę ze strasznym płaczem, poprzednia nocka juz tylko 3 pobudki i też z płaczem. Tak jakby takimi atakami ból go łapie i wtedy wpycha paluszki do buźki i tak jakby sobie tam masował, bidulek mój kochany.
Wczoraj cały dzień był na rączkach i albo ataki płaczu i wrzasku, albo spał na rękach.
Dziś już było lepiej, do tego dostał alergię na coś z jedzenia. Skończyły mi sie polskie słoiczki i podałam tutejsze z HEINZ-a, obstawiam, ze albo brokuły albo kalafior, ewentualnie jakaś przyprawa - zioła, ale nie wiem jakie, bo tego nie napisali na słoiczku. Przez 3 dni było OK, po czwartym słoiczku małego wysypało. I tak się nałożyło na siebie - ząbki i uczulenie, dlatego maluszek się męczy, a mój kręgosłup wczoraj już o sobie przypominał. W końcu jest co nosić.
 
Witajcie!!!
Katrina- tak jest z alergia , ze 4 dnia daje znać. Współczuje nie przespanych nocek. Szkoda Kubusia bo mały sie meczy.
Natka- ja chodziłam ma kase do gina i powiem ze nie było różnicy w niczym. Rodziła ze mną laseczka która chodziła prywatnie. Tak samo ja traktowano . Różnica była tak że jej gin przyszedł jak juz urodziła i spytał czy dobrze sie czuje i tyle.

U nas też kiepska noc. Dokładnie tak jak pisała Katrina.
Budziła sie mała co 45 minu.
I wkładała do buzi łapki. Nic nie pomagało , ani noszenie ani lulania.
Tylko cyca zaspakajała na 10 minut.
Widać u nas też chyba te ząbki.
Mała śpi mi w dzień Maksymalnie 30 minu po 4 razy.
A reszta dnia na rączkach lub w wózku.

A po za tym to w końcu od 2 tygodni zostałam sama z mała.
Oby tym razem na dłużej, bo ostatnio Domis poszedł tylko na 1 dzień i znów był kaszel alergiczny.
Pozdrawiam poniedziałkowo:-):-):-):-)
 
witam poniedziałkowo
Brr! U nas zimno i mgła i mi pranie się suszy na dworze od wczoraj....
Katrina, azile pocieszę was że Patryk mi się też budzi każdej nocy, ale z reguły już flaszka z kaszką mu wystarcza. Zęby wychodzą jak szalone, bo za 4 miesiące skończy 2 latka a ma ich raptem 7:eek:
No to lecę prasować mundurki i szykować lunch.
Dominik mi nie chce wstawać bo ciemno:confused2:a w nocy też się budził na picie, a potem że noga go boli. On ma chyba te bóle wzrostowe czy reumatyczne, któż to wie?

Mamo to fajnie że udaje się wam gdzieś wyjść całą rodziną. U nas Baxter się strasznie sypie i nikt nie chce potem domu sprzątać. A koledze to też w ogrodzie roślinki wykopał i zniszczył także:sorry:

Natka no ja kupiłam ten test z firmy ClearBlue czy jakoś - drogie cholerstwo było ale wiem na czym stoję...
 
Witajacie
Milusia już zaprowadzona do przedszkola a Maciek odwieziony do szkoły bo padało i było fatalnie. Teraz jakby się rozjaśniło. Zrobiłam zakupy i zaraz biorę się za sprzatanie . Śmiałam się dziś, że opieka społeczna dzieci by nam zabrała jakby dziś do nas przyszli:-D:-D:-D:-D. Pranie cały czas się robi a jakby nie ubywało. Zrobiłam zakupy i lewdo wtachałam siaty. Ja się zastanawiam jak ja tu będe wchodzić na to 4 pietro za 5 miesięcy z Mila na rekach. A tak chciałam wysoko mieszkać:eek:
Dziś nie mam żadnych mdłości i w ogóle 0 objawów. Staram się z tego cieszyć a nie panikować bo z Milusią panikowałam i potem haftowałam całą ciążę:-DW sumie jeszcze wcześnie jest. Na razie dziś bolą mnie trochę piersi i to wszystko:happy:
Katrinka współczucia alergii Kubusia. Może to faktycznie brokuły, Mile tez uczuliły. One i maliny. Teraz może je już jeśc bez problemów, więc może było dla niej za szybko.
azile trudna nocka, współczucie. jesli to zęby to oby szybko wyszły bo u Mili wychodziły i wychodziły aż 10 miesięcy skończyła i dopiero sie pokazały. Teraz ma 8. Zdrówka Domisiowi
Bedi ja samopoczucie? Jestesmy jakoś w tym samym terminie. U Domisia to moga być faktycznie bóle wzrostowe, mam nadzieje, że nie reumatyczne.Z zębami to szału nie ma, u nas 1 lepiej a "konkurencja" w przedszkolu pełną gebą świeci.

Ide sprzątać bo w końcu się nie wyrobię a urlopu mam tylko tydzień:-D:-D:-D:-D:-D
 
jestem i ja z maja na rekach ale ona nie lubi przed kompem siedziec ...narazie...wiec nie popisze. starszaki w szkole, maciej jeszcze dzis zostal pewno go jutro posle.
pozdrawiam wszystkie i moze mi sie uda cos pozniej naklikac
 
Hello!
Witam w poniedziałek.
W domu jestem z Karolką i Artim. Coś moją gwiazdunię noga boli. Niestety pewnie się gdzies stuknęła- nie zarejestrowała i ma problem. Boli jak stąpa. No, ale po kontuzji w tamtym roku i tygodniowym zaledwie gipsie wolałam ja zostawić w domu i poobserwować :-) Ona szczęśliwa jest na maksa :-D
Poza tym mi sennie, bo M mi spać nie dał ;-):zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: a poza tym jest straszliwie ciemno o tej 6 rano i mi smutno, ze to juz taaaaaaaaaaaaaka jesień.

Miłego tygodnia życzę. Zakręcona jak ruski słoik dżemu - Joaś
 
Błahaha Joas ty jesteś jak słoik konfitury z rózy a nie ruski słoik:-D:-D:-D
Zupka z dyni pyrka, sos grzybowy puszcza wonie, żeberka i ziemniaki w piekarniku...Joas o 6 jest ciemno ale jesien nie jest taka zła:-)
 
reklama
o wisieńka to ty widzę urobiona kobietka jesteś... ja wczoraj sprzątałąm ale niestety nie widać. Umyłam okna na dole, odkurzyłam, ogarnęłam kuchnię z grubsza ale Baxter tak strasznie gubi sierść że mój dom wygląda naprawdę jak jakiś bunkier. Co ja odkurzę to po 5 minutach jest to samo, dzieci do szkoły idą i mundurki całe w kłakach bo musiałabym wstawać i o 6.00 odkurzyć dom, bo przez noc tak nabrudzi:wściekła/y:Jest mi wstyd normalnie...teraz trzymam go na dworzu jak w domu jestem ale to na chwilę rozwiązuje sprawę. Vanessa kicha przez niego a ja serca nie mam go oddać?

zuz- inka no mąż twierdzi że wierzy ale nie praktykuję wcale. Miał być dla mnie nauczycielem w tym temacie bo ja zielona. On się zmienić nie zamierza:no: Wczoraj się obraził na mnie i okropnie w ogóle się do mnie odnosi. Np pyta co z tą moją ciążą? Jak ja sobie to dalej wyobrażam itp. i wczoraj powiedział że będę musiałą oszczędzać bo on nie zamierza. Naprawdę mi ciężko z tym człowiekiem żyć na co dzień...
nie mam kompletnie żadnych objawów, ale apetyt meeeeeeeeega
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry