Wisieńka współczuję ogarniania po wyjeździe,ale na pewno było warto:-)
A tak w ogóle mam pytanie do ciężarnych, chodzicie do lekarza prywatnie czy na kasę chorych? Ja w dwóch poprzednich ciążach prywatnie i do tej pory też, ale wiadomo teraz trochę kasy brakuje to wolałabym chodzić na kasę, ale jak leżałam kilka razy w szpitalu w pierwszej ciąży to tak sie nasłuchałam o złym traktowaniu kobiet w ciąży przez lekarzy przyjmujących na kasę, że trochę sie boję przejść nate wizyty na kasę. Jakie macie zdanie na ten temat?
A tak w ogóle mam pytanie do ciężarnych, chodzicie do lekarza prywatnie czy na kasę chorych? Ja w dwóch poprzednich ciążach prywatnie i do tej pory też, ale wiadomo teraz trochę kasy brakuje to wolałabym chodzić na kasę, ale jak leżałam kilka razy w szpitalu w pierwszej ciąży to tak sie nasłuchałam o złym traktowaniu kobiet w ciąży przez lekarzy przyjmujących na kasę, że trochę sie boję przejść nate wizyty na kasę. Jakie macie zdanie na ten temat?


a w nocy też się budził na picie, a potem że noga go boli. On ma chyba te bóle wzrostowe czy reumatyczne, któż to wie?



Jest mi wstyd normalnie...teraz trzymam go na dworzu jak w domu jestem ale to na chwilę rozwiązuje sprawę. Vanessa kicha przez niego a ja serca nie mam go oddać?
Wczoraj się obraził na mnie i okropnie w ogóle się do mnie odnosi. Np pyta co z tą moją ciążą? Jak ja sobie to dalej wyobrażam itp. i wczoraj powiedział że będę musiałą oszczędzać bo on nie zamierza. Naprawdę mi ciężko z tym człowiekiem żyć na co dzień...