Oj, też nie mogłam do Was się dostać

przez nawał roboty. Czy u Was w domu też "wyrastają" czasami góry prania, których nikt nie chce zdobyć?
mielismy jeszcze z mężem trochę dodatkoych zajęć bo był odpust w naszym kościele a my gramy i spiewamy

( ja to z Hanką na rękach), szykowalismy dekorację itakie tam różności. Ale wszystko się udało

Byłam wczoraj u okulisty bo po ciązy kolejny raz padł mi wzrok. Choć wiedziałam, że tak będzie,to jednak wiadomość, że skoczyła wada o 0,5dioptrii od ostatniego badania 7m temu, zdołowała mnie. Każda ciąża to zaraz odbija się na oczach. Teraz to mam -7,5 na soczewkach kontaktowych. bo na okularach byłoby ponad -8

(.
Mam dużo problemów zdrowotnych, które nie pozwoliłyby na kolejne dziecko juz tak bez poważnych obciążen.Poza tym marne szanse na donoszenie. I tak jedno maleństwo stracone, a ciąża z Hanią wyleżana.
Dziewczyny, mój pierwszy post zawieruszył się w obliczu innych zdarzeń. Skopiowałam , żebyście wiedziały parę słów o mnie i mojej rodzince

"Hej, witajcie
jestem mamą czwórki dzieci, tylko jedno maleństwo zmarło przed narodzinami przed dwoma laty. Udało się wreszcie i od pół roku jest z nami Hania

Starszaki to Staś -11 lat

i Zuzia 9

. Zawsze chcielismy z mężem więcej niz dwójkę , były plany na piątkę

ale z przyczyn zdrowotnych nie udało się zrealizować i tak juz zostanie. Wkrótce mam 37 urodziny więc juz nie bedziemy ryzykować. Tym bardziej , że problemów z donoszeniem ciązy było bardzo dużo. Cieszymy tym co mamy

Może jeszcze dziecko do rodziny zastepczej ale teraz muszę ogarnąć się z Hanią. Jestem geografem, pracuje w średniej szkole, ale jestem na rocznym urlopie zdrowotnym. Wrócę do pracy jak Hania bedzie mieć 1 rok i 8 m

Starszaki bardzo przeżywały utratę maleństwa. Były bardzo pomocne w ciąży z Hanią. Tym bardziej, że leżałam w szpitalu, nie wolno było się mi poruszać. Bardzo czekały na siostrę

Teraz gdy jest świata za nia nie widzą. Cały czas jeszcze kłocą się kto teraz bedzie z nią bawił

A mała szaleje na ich widok

Idole!
Mieszkam pod Zgorzelcem, z ktorego ucieklismy. Remontujemy i adaptujemy nowe pomieszczenia sami juz (10 lat) stary ponad 100letni dom. Wokół mamy ponad 50arów naszego terenu. I żadnego sąsiada wokół !

nie żebym ludzi nie lubiła- lubię ciszę

szczególnie po pracy w szkole bardzo wskazana

. Uwielbiamy wszyscy góry. Dzieci chodzą od pierwszych dni

Zuzia miała 9 dni jak w chuście pomaszerowała na szlaki.Hania zaliczyła w tym roku Góry Stołowe i Szczeliniec. nie bedę Was zanudzać już, chcialam się przywitać, jeżeli mnie przyjmiecie

"
I pozwoliłam sobie dać parę zdjęć, żebyście nas poznały lepiej
