• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

cześć Mamuśki
ledwo udało mi się usiąść dziś. cały dzień sprzątam, gotuję, piorę, szyję i biegam za Jaśkiem
poza zmęczeniem, które jakoś tak szybko przychodzi, nie czuję, że jestem w ciąży. aż dziwne
kandyduję na radnego gminy, nie wiem, czy mam jakiekolwiek szanse, pewnie nie, ale spróbuję.
byłam dziś u kilku sąsiadów, prosić o poparcie, potem odebrałam ze szkoły bliźniaczki koleżanki, bo nie zdążyłaby dojechać po nie.
nakarmiłam piątkę dzieci i dopiero udało mi się posprzątać zabawki
no dobra, wyżaliłam się, wyżaliłam i już lepiej.
kiedyś byłam typem sowy. budziłam się na dobre koło 10...wcześniej robiłam wszystko ziewając, natomiast wieczorem mogłam spokojnie do 1 siedzieć, wtedy też najlepiej funkcjonowałam. obecnie, zasypiam po 20....za to o 6 rano zaczynam ostro działać

powiedzcie mi proszę jedną rzecz. jak wysprzątać dom - dokładnie i tak na błysk. u mnie ciągle coś leży nie na miejscu, ciągle jest bałagan, nie wyrabiam się z chowaniem upranych ubrań. mam dwie suszarki duże i zanim jedna zmiana wyschnie, donoszę już następne. pewnie powinnam zagonić bardziej chłopaków, ale nie udaje mi się to. zaczynam rozkładać ręce z bezradności i obawiam się, jak ja sobie poradzę, gdy urodzi się maluszek
 
reklama
Anawoj kochana a co to jest porzadek????? Ja przy moich balaganiarzach to juz dawno zapomnialam jak wyglada :-D
Do zmywania naczyn mam zmywarke, piore raz w tygodniu w poniedzialek i jak tylko jest pogoda wieszam na podworku zeby szybko wyschlo. Prasuje najczesciej wieczorem ogladajac film. Zabawki dzieci maja w swoich pokojach ale i tak wiecznie jakies leza w salonie...i tak sobie radze. Chyba ze jest M w weekend to juz pogrom bo on najwiekszy balaganiarz.
 
czesc babki
nie wiem o co chodzi i ginek tez byl zdziwiony-endo tydzien temu mialo 6 mm a teraz 10,5mm w prawym jajniku byl pechol 6mm dzis ma 13mm w lewym byl 19mm a dzis ma 14mm...pytam gina-czyli nie pękl???a On mowi -no wlasnie chyba pekl bo jest plyn po peknieciu...wiec wychodzi na t ,ze w ktoryms jajniku byl jeszcze jakis pecherzyk:baffled::eek::baffled:i badz tu madry...powiedzial,ze plyn utrzymuje sie kilka dni po peknieciu wiec moze w ta ndz byla ta owulka...

odnosnie wynikow Toma- zalecil Androwit albo Prenatal Pro Baby albo Proxeed...
powiedzial,ze po 2,3 m-cach mamy zrobic znowu badanie nasienia rozszerzone,ze teraz nie bede brala po @ Clo bo skoro mam pecherzyki i wezme jeszcze Clo to moga byc przestymulowane jajniki...kazal dac na luz i przez czas "leczenia" męża dzialac bez hormonów u mnie...

jak zrobimy badanie Toma to sie okaze czy jest poprawa i albo bedziemy dzialac sami albo IUI...



ANAWOJ- dokladnie,powinnas ustalic chlopcom ich obowiązki-nasze sa tak nauczone ,ze nie pojda spac jak w pokoju balagan..juz tak dobrze o tym wiedza ,ze sami ogarniaja wieczorem,poza tym nie ma znoszenia zabawek u nas na dol-niech sobie balagania w pokojach a potem sprzataja to do skrzynek-kupilismy takie plastikowe z przykrywka w Ikae. pranie skladam osobowa-najpierw Zuzy potem zanosze do jej pokoju ,potem Domisia i od razu zanosze do Niego itd.odkurzam codziennie.

MAUREEN- fajnie ,ze sie odezwalas-trzymaj sie kochana a z relacjami rodzinnymi to wiesz-u kazdego roznie bywa-najwazniejsza jest Wasza 5-osobowa rodzinka :))

ZUZKUS- oby to u Maciusia byla 3-dniowka!!
 
u mnie pralka "chodzi" dwa razy dziennie. ( mieszkamy na wsi i Paweł musi mieć duuużo roboczych ubrań) zmywarka 2-3 razy
odkurzam prawie codziennie, starsze dzieci nie bawią się na dole, tylko we własnym pokoju, ale mają obecnie niewiele zabawek ( "tylko" kilka tysięcy lego)Jaś zanim pójdzie spać, sprząta po sobie....ale...........
to nic nie daje....czasem mam już dość. mimo, że wyznaczam zadania dzieciom, albo zrobią po łebkach, albo będą starali się wymigać. zwykle kończy się awanturą. poza tym, dzieci z Pawłem na czele, zachowują się tak, jakby bałągan im nie przeszkadzał.
gdzie stoją, tam odłożą :plecaki, ubrania, buty, kubek po herbacie itp.....
po kąpieli - bez znaczenia czyjej, mam stertę ręczników, ubrania na podłodze i ogólnie usyfioną łazienkę. proszę, tłumaczę...nic to nie daje
czasem zastanawiam się, czy nie zbuntować się i przez jakiś czas nie sprzątać wcale. może jak zaczną się przewracać o własne rzeczy, to zrozumieją?
 
Anawoj ja nie raz zastanawialam sie po co wlasciwie sprzatam skoro im balagan kompletnie nie przeszkadza...ale ja nie znosze balaganu i nie umiala bym w nim zyc jestem wrecz chorobliwa pedantka choc staram sie z tym walczyc bo jest to przypadlosc strasznie meczaca
 
Dzień dobry moje drogie!

Ale naskrobałyście. Zaraz zapomnę co komu.... Wybaczcie.
Anawoj, masz totalny przypływ energii 2 trymestru :-). Ja też jestem typem sowy, ale niestety muszę być skowronkiem, przy tej ilości dzieci inaczej się nie da. CO do porządku, to... niewiele CI poradzę. Moje dzieci mają fazy. Porządnickiej Karolinie ostatnio ręce bolą jak ma kurtkę swoją powiesić - taaaaaaaaaaaaka zmęczona. No i "nie umie". Marcin za to dostaje piany jak jego zabawki nie są ułożone mimo, że bałaganiarz z niego ostry.
Zuzkus - jeden dzień prania w tygodniu??? No nie ma szans... Prasowanie sobie totalnie odpuściłam, jestem w szoku, ze potrafiłam - ja maniaczka prasowania - bo lubię i mam schizę na punkcie wyglądu ciuchów. Tzn takie co MUSZĄ być wyprasowane to prasuję, a resztę - dokładnie wieszam, dokładnie składam. Jak poleży to nawet nieźle wygląda.
Mama05- skoro lekarz zgłupiał, to ja bym totalnie "olała" hormonki. Niech preparaty małż bierze, bo nie zaszkodzą, ale moim zdaniem "samo się zadzieje".
Maureen - najważniejsze, ze z dziećmi i małżem dobrze, cała reszta, to.. TYLKO reszta. Ciężko tak czasami do tego podejść, ale czasami po prostu trzeba. Sama też jestem do tego zmuszona.
Izulka - wiele przeszłaś, chylę czoła. Rodzinkę masz niezłą. Super dzieciaczki. A Ty szczuplaczek.
Pawimi - a u nas rano szadź była na samochodach i sprzętach w ogrodzie... więc za ciepełko dziękuję szczególnie...

U nas chorowicie nadal, jestem po dwóch dawkach antybiotyku, wiec o poprawie nie mogę powiedzieć. Tynia dzisiaj gorączkuje, wczoraj też gorączkowała :-( Moje dzielne dziewczątko zupełnie inaczej choruje niz reszta, potrafi sama położyć się do łóżka i leżeć, bo źle się czuje. Małe mądre dziaciątko.
Byłam wczoraj u gina, wszystko ok, poza anemią. Następna wizyta jest 25 października, razem z usg. I jeszcze usłyszałam :no to będzie już za ostatnia wizyta... Ochłodziłam jego entuzjazm. Wiem, ze do 12 listopada to ja się nie wyrobię.
Wczoraj dostałam 3 torby ciuszków dla maluszka - muszę je przejrzeć, uprać. Ale już pobieżnie zerknęłam - to są małe cudeńka.
Uciekam odpoczywać.
 
czesc babeczki ,u nas ziiiiiimno:baffled::baffled:normalnie przymrozek byl czy co:eek:my w domu juz od dawna grzejemy,ale rano jak sie wyjdzie z domu to szok:szok:normalnie kozaki trzeba powyjmowac.


ja wcinam owsianke cynamonową,mąż mi zrobil kawke....tak,tak-mąz dzis w domu-na siatkowce skrecil sobie noge ,ma spuchnietą i leeedwo chodzi.tak wiec weekend bede miala super:sorry:kuśtykający mąż i rozbrykane dzieci:-D

pozdrawiam i życze ciepla!
 
Cześć dziewczyny.Nie wiem co mam już robić,co mam już jeść,chodzi o to że mam słabe wyniki z krwi hemoglobina 9.9 ,trochę mało jak na ciężarną ,pani doktor dała mi maksymalną dawkę żelaza 3razy dziennie po 2 tabletki.Byłam dziś na pobraniu krwi i zobaczymy we wtorek czy coś drgnęło.Może macie jakieś sposoby na jej podniesienie???
 
Hej dziewczynki.
U nas też ziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiimno. Jak wyhodziliśmy do przedszkola to był 1 stopień. Chyba zacznę wierzyć w prognozy że w przyszłym tygodniu będzie padał snieg z deszczem.
mama współczuję chorego męża. Mój też z tych co umierają przy byle bólu głowy. A co do wyników to popieram zdanie Joaś. Będzie dobrze kochana.
Joaś mnie też lekarka straszyła orzy Małgosi że wszystko na to wskazuje że urądzę małą jeszcze przed Bożym narodzeniem. A wtedy mąż remontował łazienkę wi ęc dom cały w pyle ( bo były kute ściany) i powiedziałam że ja nie mogę tak wcześnie urodzić małej. Nie miałam nic gotowego bo to bezsensu było prać ubranka i trzymać w tym pyle. A mąż z remontem się nie spieszył. On nie widział problemu. Więc kochana Małgoś poczekał jak tatuś skończy i urodziła się 17 stycznia- dwa dni po odsprzątaniu mieszkania:)
Joaśka ja w ciąży też miałam problemy z żelazem i lekarka przepisywała mi dużą dawkę żelaza w tabletkach. Ale ja postanowiłam go nie łykać tylko codziennie piłam po szklance kwasu buraczanego i jadłam sporo buraków. I wyniki do końca ciąży miałam bardzo dobre:) Ja w ogóle w ciąży z Tadeczkiem i z Małgosią nie łykałam żadnych witamin a jedynie jadłam dużo owoców i warzyw i to wystarczało:)
 
reklama
Cześć dziewczyny.Nie wiem co mam już robić,co mam już jeść,chodzi o to że mam słabe wyniki z krwi hemoglobina 9.9 ,trochę mało jak na ciężarną ,pani doktor dała mi maksymalną dawkę żelaza 3razy dziennie po 2 tabletki.Byłam dziś na pobraniu krwi i zobaczymy we wtorek czy coś drgnęło.Może macie jakieś sposoby na jej podniesienie???
JOASKA- ja rowniez jadlam buraczki i jeżyny-tylko nie wiem czy jeszcze gdzie sie je dostanie;/mi bardzo pomogly!

WERONICZKA- dziekuje kochana,odpuszczam hormony,moze sie uda be a moze poprostu bedziemy dzialac bez zabezpieczenia i za rok moze sie uda...teraz "podleczymy "Toma ,zobaczymy za 3 m-ce czy beda lepsze wyniki i bedziemy myślec dalej..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry