• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

witam w sobotni poranek :)
Izulka mam nadzieję że dzisiejsza noc była choć odrobinkę lepsza od poprzednich... ?

u nas z rana słoneczko świeci ale zimno i szron na trawniku :( a tak by się do lasu na spacerek poszło

Zyczę wszystkim miłej soboty:-)
 
reklama
Izualka obyś się w końcu wyspała. Ja mam podobne doświadczenia z dziećmi. DO puki karmiłam piersią tez tak kiepsko spały cała 3 . Jak przestałąm karmić to wyszystko zaczynało się ukłądać. Moze żeczywiście zrezygnuj z karmienia nocnego i na pewno nie pozwalaj dziecku zasypiać przy piersi. Musisz się w końcu wysypiać.

Maurene tobie również wypoczynku:) Niestety mamy małych dzieci z regóły sa zmęczone.

Widzę , ze jesień dość męczy nas wszystkie. Oby teraz tylko słonko świeciło i był czas na spacery z dziećmi. Wtedy spokojniej w domu:)
Ja kończe zupkę gotować. Mój M z naszym synkiem najstarszym pojechał na turniej szachowy , wiec ja zostałam z 2 dzieci w domu. Mam mega plany porządkowe, ale czy sił wystarczy? Oby.

Pozdrawiam bardzo słonecznie:)
 
Witam sie i wpadam na chwilke;-)
Zaraz sie biore za robienie laurek z dziecmi dla ich prababci.
Ooo awantura jakas sie zrobila........
Pobili sie o kartki samoprzylepne:no::rofl2: Witek siedzi na krzesle za kare i drze sie okropnie.No ale spoko dzien sie dopiero zaczal wiec jeszcze mam cierpliwosc;-)
Kilka glebokich wdechow iii... wlasnie wymyslilam cos fajnego.Zrobimy wazoniki z rolki po papierze i kwiatki z papieru:-p :tak:
No to spadam paa
 
czesc babeczki;-)
wlecialam na chwile na bb wiec witam sie na "swoich"wątkach:-)

mam nadzieje,ze Wam tez milo i rodzinnie mija sobota:tak:

my juz po obiadku i po kawie,upieklam z Zuza babeczki z konfiturą a za godzinke wyjmuje chlebek dukana z pieca:tak:

takze w domu przemilo pachnie wypiekami:-)


ściskam Was wszystkie i do poniedzialku bo jutro pewnie nie wlece..
 
Witam się i ja ;-)

U mnie trochę zaganiany dzień, bo mąż w domu i wtedy mogę ponadrabiać zaległosci domowe, nie zawsze co prawda, bo nieraz zmęczenie bierze górę i odpuszczam :zawstydzona/y: Dzis jednak M. zabrał rano dzieciaczki na dół i mogłam się wyspac :tak: W nagrode muszę zrobic obiecane tiramisu, ale co tam :-D

Życzę wszystkim choc trochę odpoczynku w ten weekend :tak:
 
witam ponownie :)

Ja już padam z nóg dzisiaj. Posłuchałam rad mamusiek i poprzenosiłam leki do wyższych szafek (co oczywiście łączyło się z tym że musiałam w całej kuchni przemeblowanko zrobić...). Teraz jeszcze zakupya jak dzieciaki pójdą spać to z kochanym M. upeczemy coś dobrego na niedzielę :)

Miłego wieczoru dla wszystkich!!!
 
Melduje się wieczorowo.
Właśnie zakończyła porządki. OD samego rana do teraz. Ale dziś miała wenę , wiec działałam. Wysprzątam domek na cacy. Okienka odświeżyłam, poprałam , poprasowałam. Sama się dziwie ,że aż tyle udało mi się zrobić:)
Oczywiście musiałam wpaść do was na minutkę.
Pozdrawiam serdecznie:)
 
reklama
hej dziewuszyska,hehe

ja tylko zaglądam na chwilę póki mąż szanowny śpi i nie marudzi że nic nie robię

wczoraj mi awanturę zrobił że leżę tylko i się obijam a źle się czułam...:no:byłam 4 godziny na mieście na zakupach,musiałam się włóczyć bo mąż na zwolnieniu i nie może z domu wyjść a Vanessę trzeba było do polskiej szkoły zawieźć i nie opłacało mi się już do domu wracać,zaczęło padać i wiaći w ogóle koszmar. Autobusem wracałam godzinę,dwa razy się przesiadałam i przemarzłyśmy obie...wieczorem dostała temperatury i uszy ją bolały,potem zwracała najpierw taką ciągnącą się flegmą a potem na całego cały obiadek i 1,5 godziny trwało dzwonienie na infolinię i błaganie żeby nas umówili do lekarza,udało się ale normalnie ci lekarze angielscy to porażka,dziecko płacze,wymiotuje a ona że nic dziecku nie jest,lekarza nie trzeba. W dyżurnej przychodni na drugim końcu miasta okazało się że jednak jest infekcja i potrzebny antybiotyk. Cholera mnie już bierze!!:wściekła/y: Była z mężęm w tym tygodniu u lekarza i lekarka nic nie stwierdziła a mąż dostał antybiotyk,leży z grypą, Dominik dopiero co swój antybiotyk skończył wczoraj a ja się czułam paskudnie,dziś już mi lepiej...

no nic,sorki że ja tak o sobie ale nie mam kiedy podczytać co u was bo latam z praniem,syropkami i tabletkami po domu...

miłej niedzieli i pysznych ciast :-)życzę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry