• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

hej,
powoli zaczynamy się ogarniać z bałaganem. Jagoda sprzedała większość zwierzaków, zostało tylko 7 krówek, plus nasze 5 byczków. pewnie w poniedziałek podjedzie wóz z ubojni i zabierze wszystko. zmęczona jestem tym zamieszaniem...ale już prawie po.
dziś sprzedaliśmy nasz wozik, w sumie troszkę przypadkiem znalazł sięklient. kupiliśmy 6mies temu auto, które było dość awaryjne i mieliśmy go dość. po tym lipcowym wypadku było gorzej, więc z radością pozbyłam się problemu. i kasy nam przybyło :) :)
Maureen, Izulka - moje dzieci to śpiochy w porównaniu z Waszymi. Jaś do tej pory śpi 3h dziennie, a wieczorem około 20 zasypia i wstaje 6-7 rano. w nocy wkładam mu tylko butlę do łóżeczka, gdzieś około 1 w nocy sobie zjada
Nigella jest super. wiele z jej przepisów wypróbowałam np placki ziemniaczane z sosem chrzanowym i łososiem. mniaaam
 
reklama
Mama05 - masz rację szczypiorek ze mnie:(((, źle się z tym czuję, wyglądam z lekka jakbym hołdowała anoreksji. Ja się wszystkim przejmuję, trudno łapię dystans i nerwy mnie zżerają. Cóż, taka natura. W ciążach przybierałam 8kg. Po porodzie wskakiwałam w stare jeansy. Po Zuzi to byłam na lekach dla ludzi z rakiem i aids, których skutkiem ubocznym był przyrost masy. tylko serce się buntowało. Brałam to bo spadłam do 49kg. To juz był koszmarny widok. Zuzia nie spała całej do 3 lat, ja chodziłam do parcy, padałam a waga leciała. Teraz widzę, że znowu niefajnie to wygląda. Poza tym od dziecka walczę z anemią. A to ma ścisły związek z wagą w moim przypadku. I tak jedni chcą przytyć inni schudnąć..
Maureen- Hania juz nie poszła drugi raz spać, nie było szans. A w nocy też nie śpi dobrze. Np. dzisiaj wstawałam do niej 6 razy między 23.30 a 6.30. to co to za spanie.I tak jest cały czas. Karmie piersią ale na wieczór daję gęstą kaszę i nic. W dzień nie miałam jak odespać bo ona nie spała i koło się zamyka:((
Jeszcze mnie dopadła rwa kulszowa od noszenia. Aż boję się ją podnosić bo przeszywający ból powoduje, że tracę równowagę. I przeziębienie mnie dopada. A mąż na drugich zmianach:((( Obraz nędzy i rozpaczy...
 
Oj Izulka to niedobrze u was z tym spaniem... wiesz ja tak miałam z Kasią tyle że ona nie tylko budziła się w nocy ale też robiła sobie przerwę w spaniu od 1 do 4 rano i wcale nie odsypiała tego w dzień. to było właśnie kiedy jeszcze była na piersi. pomogło odstawienie jej w nocy. dostawała cycka tylko w dzień a w nocy ewentualnie butlę z mlekiem a potem samą woda. przestała się budzić kiedy stwierdziła że to nie ma sensu bo i tak się nie przytuli do cycusia. Może też powinnaś spróbować. Z Kasią zaczęły się później znów problemy (kiedy poszła do przedszkola) i niedtety trwają do dziś. Budzi się w nocy i woła nas. Mówi że coś złego się śniło albo że nie chce spać sama. Michał napomiast to było dziecko idealne. Ja nie wiedziałam że mam dziecko w domu dopoki mu zęby nie zaczęły wychodzić (miał wtedy aż 11 miesięcy).
Ja wiem że to łatwo powiedzieć ale musisz być cierpliwa i jakoś to przetrwać, poszukać ewentualnych rozwiązań. może w dzień trzeba by jej zaciemnić pokój żeby spała dłużej? a jeśli chodzi o noc to naprawdę zastanów sie nad odstawieniem jej od piersi (przynajmniej na noc). To bardzo często pomaga bo większość maluchów budzi się po to żeby się przytulić do mamy (do cycusia) a nie po to żeby sie najeść. Może być ciężko przez pierwsze 2 czy 3 noce ale potem za to będziesz miała 2 albo jedną pobudkę w nocy a nie 6.... Zyczę żebyż znalazła rozwiązanie bo się wykończysz jak nie będziesz spać ani w dzień ani w nocy :(
 
Ostatnia edycja:
Wpadam i ja na szybciutko i prawie juz weekendowo, pozdrawiam wszystkie kobietki i zycze slonecznego i cieplego weekendu. A my dzis zaliczylismy dentyste z najmlodszym, myslalam ze jakies cyrki moze beda ale nie, grzecznie i podekscytowany wszystko zniosl, nawet dal sobie paszcze przebadac:-D, wszysciutko w porzadku, mama dostala pochwale ze tak dobrze dba o zabki synka ( a tu guzik, bo to tatus pilnuje codziennego szczotkowania;-) ) W kazdym razie cieszy mnie fakt ze moje dziecko ma zdrowe zabki bez sladow prochnicy czy innych problemow.

Anawoj
- sprzedaliscie samochod??? a mowilas niedawno ze twoj maz skasowal w wypadku wasze jedyne auto? Kupiliscie juz drugie od tego czasu? wow, no to gratulacje. :tak:
no i dobrze ze juz sytuacja w miare unormowana u was, ciekawe co nastepnego bedzie....
 
hejka
Na poczatek Izulka:Hania budzi sie na cyca?
Bo jesli tak to powiem Ci ,ze ja tak mialam z Toskiem.Wlasciwie im byl starszy tym wiecej mi sie budzil na mleko.Jedynym sposobem okazalo sie przetrzymanie go.Pierwsza noc darl sie UWAGA... :szok: 2 godziny z malymi przerwami. Druga juz prawie wcale.To bylo straszne ale nie mialam innego sposobu na niego, bo probowalam wszystkiego wczesniej.
Anawoj to dobrze ,ze wszystko zaczyna sie juz klarowac w sprawie tej babki.Swoja droga biedna kobieta, takie rewolucje w zyciu...
Maureen ta jesien udziela sie wszystkim, dzieciom tez.Musimy to poprostu przetrwac a to ,ze dym uszami Ci idzie czasem to normalne.Kazdy przeciez ma takie chwile chyba.Nie jestesmy robotami tylko ludzmi;-)
 
wpadłam na chwilkę i tak widzę,że Pawimi pyta o mój samochód
Paweł skasował ostatnio autko z wypożyczalni,nasz citroen nie nadawał się na dłuższe trasy. trafił nam się model z silnikiem HPI, który jest trudny do naprawy..ale nie wiedzieliśmy o tym
jeśli potrzebna dokładna informacja, to mamy jeszcze Nissana Navarę.
 
Pawimi, poniżej cytat z mojego postu z dnia wypadku:
"właśnie mój Paweł miał wypadek samochodowy. na szczęście nic mu nie jest, skasował "tylko" auto. jest 700 km od domu, wyjechał w interesach....nota bene ostatnio nam się nie wiodło. wiecie jak to jest, własna działalność, duży kredyt...a konto puste. Boże, czy ja komuś krzywdę zrobiłam, czy ja coś źle robię???"

napisałam, że skasował tylko auto....a nie,że to było nasze jedyne auto. resztę moich przemyśleń masz na PW.
poza tym, to był Citroen Xsara z wypożyczalni Dikon w Łomży. chcesz telefon,żeby to sprawdzić? numer do Zbyszka Wasika - właściciela jest w necie.....

Przepraszam dziewczyny, że tak na ogólnym i w ogóle....ale to zabolało
 
Izulka,

biedulinko, mam nadzieję wielką, że juz niedługo jakos wszystko samo się unormuje z tym spaniem haneczki - może skorzystaj z rad dziewczyn i odstaw w nocy od cycusia ? Chociaz na pewno łatwa decyzja to to nie jest, ech..

AneczkaK,

dym uszami.. dobre.. podoba mi sie strasznie :-D



Idę troche pospać, dobrej nocki babeczki, do jutra.
 
maureen - kochana kolorowych i spokojnych snow ;-)
wszystkim zreszta zycze wypoczynku i odrobine zrelaksowania sie bo widze ze chyba zmeczenie u niektorych jakas specyficzna i blizej niewytlumaczalna wrazliwosc wyostrzylo....:no:
izulka tobie tez zycze unormowania sytuacji nocnych, wiem jak to nocne cycowanie i brak snu moze byc frustrujace....taki nasz los matek, moj najstarszy mnie cycowal co dwie godziny po nocach przez ponad dwa lata i do dzis ten bol pamietam ;-) pozniej Oliver robil wedrowki nocne, po kilka...albo kilkanascie razy tak prze dobre cztery lata, a ja tez do pracy musialam wstawac i to jak wczesnie ..marzylam normalnie o jednej przespanej nocce w calosci! a jak juz zaczal przesypiac te noce jakos z bieda to okazalo sie ze w ciazy jestem:-D alez wtedy klelam hahaha! na szczescie ten mlodzian lubi spac i nie ma z nim problemow, w miare szybciutko nauczyl sie ze mama tez musi czasem spac;-)
Za to Oliver dal nam tak popalic z tymi nocami ze jak mial jakies dwa latka moja mamusia zaoferowala ze na Sylwestra mamy go do nich przywiesc a my mozemy sobie spedzic ta noc jakos razem bezdzietnie celebrujac zakonczenie starego roku, no i co zrobilismy:-) biegiem zawiezlismy dziecko a sami natychmiast do domu...SPAC:rofl2: serio :tak::tak::-D, spalismy jednym ciegiem do samego poludnia:laugh2:, nie w glowie nam byly bale i zabawy a sen byl wlasnie tym czego potrzebowalismy najbardziej.

Joas - a o tobie mysle i w dzien i w nocy...trzymam zacisniete kciuki zeby wszystko bylo dobrze. Nie panikuj kochana, musi byc dobrze.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jestem, podczytuje, ale mały ostatnio strasznie absorbujący, wierci sie niemożliwie jak próbuje coś napisać, no i wstaje o niemożliiwych porach, dzis wyjątkowo łaskawie, bo o 6.00 a w nocy kilka pobódek- jakieś rady dla butelkowych??? podziwiam to wstawanie co 2 godz. w nocy na cyca przez 2 lata :-p ja bym już dawno przeszła na butle.Mój był idealny do ząbków, niestety miał pół roku jak wyszły pierwsze...a teraz to już chyba sie robi mały cwaniaczek, miny robi zabójcze :-)
maureen ta para to jest najnormalniejsza rzecz, zwłaszcza przy dwójce małych dzieci, ja sobie wtedy nie raz popłakałam a potem głęboki oddech i dalej, będzie dobrze, małej czasem czopka przeciwbólowego daj a starszej może jakiś syropek na bazie melisy- żebyś choć w nocy odsapnęła.
Łącze sie w bólu niewyspania ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry