Zuz-Inka
MAMA NA PEŁNY ETAT
Pawimi super wyklad!
A tu jeszcze jeden link Mama urodzi w domu | Ciąża, poród, wychowanie - parenting.pl
A tu jeszcze jeden link Mama urodzi w domu | Ciąża, poród, wychowanie - parenting.pl
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
U mnie to byle na tyle nietypowo ze jak zaszlam w ciaze z pierwszym synkiem to ...w ogole nie mialam potrzeby zeby isc do lekarza i badac sie czy sprawdzac, nie uznawalam kompletnie ciazy jako choroby a zarazem nie czulam koniecznosci pojscia do placowki medycznej. Czulam sie rewelacyjnie, kwitnaco a nie jak chora osoba wymagajaca lekarkiej opieki. Na przelomie piatego i szostego miesiaca ciazy poszlam w "odwiedziny" do szpitala sw. zofii w warszawie poniewaz koleznka doniosla mi ze tam mozliwe sa porody naturalne z udzialem tatusia, a byl to wlasnie czas w ktorym zaczelam zastanawiac sie gdzie i jak ewentualnie urodze, ale jak tylko weszlam tam odrazu poczulam sie chora i wiedzialam ze to nie jest miejsce w ktorym chce rodzic dziecko. Jestem kompletnie niekombatybilna z konwencjonalna sala porodowa. Dla mnie ciaza to nie chorobaTy od początku byłaś zdecydowana na dom? nie martwiłaś się ze może coś pojść nie tak? nikt was nie odwodził od tego? bo u nas prawie cała rodzina jest przeciwna o koleżankach z pracy nie wspomnę![]()
a w szpitalu leczy sie chorych ludzi! Tak wspaniale sie zlozylo ze poznalam ludzi ktorzy mysleli podobnie do mnie i wlasnie mieli za soba pozaszpitalny porod. Polecili mi jedno fantastyczne miejsce i polozna, tam tez sie udalam zeby dokonac kwalifikacyjnej rozmowy i badan przygotowawczych do porodu poza szpitalem. Przy drugiej ciazy 10 lat pozniej nawet sie nie zastanawialam co, gdzie i jak, to bylo oczywiste ze tylko dom. Mialam juz wtedy fantastyczne warunki do tego zeby urodzic we wlasnym domu. Znalazlam polozna - kobieta artystka porodowa
byla niesamowita, pierszy raz spotkalysmy sie podobnie jak przy pierwszym dziecku pod koniec drugiego trymestru, odrazu przypadlysmy sobie do gustu. Dzien przed urodzeniem sie Olivera byla mnie odwiedzic w domku z wizyta, po przylozeniu ucha do brzucha stwierdzila ze dzis w nocy wyjdzie maly chlopak
Byla przeciwna USG i innym dobrodziejstwom dzisiejszej ginekologii. Rownoczesnie nie bala sie ze w razie czego mamy dwie godziny drogi do szpitala, dla niej nie istnualo "w razie czego", w zwiazku z tym dla mnie tez nie. Jezeli bede ponownie rodzic, tym razem zostaniemy sami z mezem w domciu, zdecydujemy sie na porod bez asysty. Tam wsrod tych linkow ktore Ci podrzucilam na PW jest cala masa opowiesci kobiet ktore rodzimy w domach i mysle ze czytajac mozesz sie niezle podbudowac i upewnic ze to jest wlasnie to;-) Jest tez opis porodu nieasystowanego, gdzie maz przyjal porod chyba czwartego dzieciaczka
Fantastyczna opowiesc. Polecam lekturke.
fajnie-może nedlugo Ewunia bedzie nam opisywać swoj domowy ,piękny poród
:-)


