• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

mama nie martw się na pewno będzie dobrze... Czasem tak jak piszesz chrzani się coś z tymi cyklami, czasem po prostu tak jest :( (wiem z doświadczenia, choć tak jak ci pisałam nasza Hania to taka wpadeczka- myśleliśmy że jak będziemy się starać o trzecie to bedzie jak przy michałku-hormony hormony i jeszcze raz hormony a tu niespodzianka zanim zaczeliśmy sie starać :) ) Doskonale rozumiem (i ja i na pewno wszystkie mamy tutaj które mają kilkoro dzieci) twoją chęć do powiększania rodziny, dzieci to przecież największe szczęście w życiu...

My coraz poważniej zastanawiamy się nad porodem w domu (tylko Haneczka musi się obrócić). Napiszcie dziewczyny proszę co myślicie o domowych narodzinach???
 
reklama
EWUNIA- dzieki Ci...
zobaczymy jak to u nas bedzie...

a o porodach w domu napewno duuuużo napisze Ci nasz a Pawimi jak wleci-Ona rodzila w domu i poleca:)
 
o super na pewno będę czekać :) a teraz idę kłaść spać Michałka, on ma taaaaaki katar. Nie wiem czy to przez te ząbki które mu wychodzą czy jakieś przeziębienie go dopadło ale biedny w ogóle przez nosek oddychać nioe może...
 
EWUNIA- kup w aptece olejek miętowy lub eukaliptusowy i pokrop podusie Michalkowi i na bluzeczke jak w dzien chodzi -bardzo fajnie udrażnia nosek-kosztuje 6 zl i starcza na dlugooo:)
 
Hej kochane,

ja wpadłam tylko na chwilke, bo przeczytałam to, co pisała Mama05.
Kochana moja, nie poddawaj się, choćby nie wiem co, na pewno Wam sie uda, na pewno !!! Wiem, że nie jest Ci łatwo, hormony z pewnoscią uszami już wychodza, do tego dochodzi rozczarowanie, że kolejny cykl i znowu nic.. Ale w końcu wyjdzie słoneczko zza chmur i bedziemy się cieszyć razem z Tobą z nowego życia :tak:
Wiesz, że nam się możesz zalić zawsze i ile tylko chcesz, a reszta niech się wypcha sianem :-D Tulam i buziaki przesyłam *******


Dzis mam trudny dzień, Wszystkich Świętych, a ja nie mogę zapalić swieczki na Taty grobie :-( Batrdzo mi z tym zle...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Moje Drogie!

Wpadłam na chwilę na BB a tu taaaakie wieści...
Mama05 - trzymam kciuki za Ciebie, za Twoją wytrwałość, cierpliwość i wiarę... Po cichutku miałam nadzieję, że Ty się dowiesz o maluszku pod Twoim sercem a ja będę się powoli rozpakowywała...
Maureen - wierzę, ze Ci dziś wyjątkowo ciężko....
Monika373- dziękuję za pamięć...
Pawimi, Bedismall - my nie obchodzimy w żaden sposób Halloween, - to jest obce naszej kulturze i naszym przekonaniom. Podobny stosunek mamy do Walentynek. Mamy za to inne święta :-). Np zapominane imieniny, kolejną rocznicę chrztu...

Ja się trzymam w dwupaku, ale chyba siłą woli ;-). W tym tygodniu robimy spóźnione przyjęcie urodzinowe Bartusia. 2 miesiace opóźnienia - aż wstyd... Do tego dal nie spakowałam torby do szpitala. Łóżeczko skręciłam, pozbierałam wszystko do kupy, ale czeka niepoprasowane, nie mam biustonosza do karmienia, zebranych wyników (muszę pojeździć po mieście). No i jeszcze zrobić ostatnie usg. Brzuch jest w końcu większy, ale nadal zasuwam w swojej "normalnej" kurtce. Czyli nie jest źle. ALe zaczyna mi być zdecydowanie niewygodnie z cieżąrem. Wkręca mi się młody (Artur lub Robert - decyzji jeszcze nie ma) porządnie w dół, ale daję radę - jak to ja.
Pewnie zajrzę tu jeszcze "na dniach"
Ściskam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry