• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

Witajcie!!!
A ja znowu was zaniedbałam:(. Ciągle sobie obiecuje , ze będę u was częściej i jakoś mi nie wychodzi.
Ostatnio dużo produkuje swoich prac koralikowych. Dominik wtedy bajki ogląda a ja koraliki łapie.
Próbowałam poczytać co pisałyście ale tego tyle , ze nie dam rady.
Przepraszam i Pozdrawiam
 
reklama
Dziewczyny, nadal w niezmienionym składzie Was witam porannie :-)
Dziś wieczorkiem jadę na usg, sprawdzić wody, łożysko, przepływy. Dla swojej głowy. Wg om, to termin miałam we czwartek i nie panikuję, na ktg do szpitala zgłaszam się w poniedziałek. Chyba że coś nie tak wyjdzie na usg, to od razu na izbę dzisiaj pojadę, ale jestem dobrej myśli. W kocu znam nieco siebie. Skurcze są ale na porodowe to mi nie wyglądają....
A na listopadówkach dziewczyna urodziła w domu, w pełnym szoku, bo skurczy nie czuła. Szok... Drugie dziecko i poszło jak błyskawica. Ale aż takiego szybkiego porodu to sobie nie życzę ;-) Bo nie mam ani teściowej, ani małża w domu :-D. Mój właśnie na zakupach śniadaniowo-tygodniowych...

martwi mnie natomiast ze Maureen dawno nie bylo...

Też się martwię, nie lubię takiej ciszy....
 
No i okazało się, że wylana kawa to był pryszcz...
Sasha postanowił wczoraj dać z siebie wszystko. Poszedł do siebie do pokoju, zrobił po cichu kupę w majtki i rozmazał po wszystkim co było możliwe: po sobie szczególnie i po wykładzinie, po ścianie, kaloryferze, łóżeczku Ignasia, kocyku i zabawkach.
Wsadziłam go do wanny, wyszorowałam trzykrotnie i zaniosłam do naszej sypialni.Zostawiłam na łóżku i poszłam po nowe ciuszki. Wracam, a tam Sasha caaały wymazany oliwką dla dzieci.... moje łóżko rónież.... wylał pół butelki prosto na materac. Ręce mi opadły. Z tej niemocy normalnie zaczęłam się śmiać....

Uciekam teraz, odwożę Kaja do polskiej szkoły...
 
anaklim
moja tez w polskiej szkole,ale maz ja zawiozl,ma na popoludnie,ja tylko musze ja odebrac,za jakis czas jak sie zbiore,Dominika pod pache i w autobus,godzina jazdy,hahaha
mam dzisiaj wisielczy humor,po prostu czad:angry:na mojego patrzec nie moge,wymaga ode mnie rzeczy niemozliwych,rano sie obrazil ze poszlam sie myc,nie odzywamy sie,a ja uwazam ze to on powinien teraz troche troski ze swojej strony pokazac,jest mi coraz ciezej a on sie biedactwo nie wysypia,chociaz po nocach filmy oglada,a ze ja sie jak slon czuje to juz niewazne,normalnie dotknac sie do niego nie mozna bo pobije...
 
reklama
Hello!!!
Anaklim, no to nieźle, nie powiem, "uwielbiam" taką radosną twórczość maluchów. U nas też się zdarzało.
Bedismall - nie załamuj się, dobrze? wiem, ze czasami nie ma lekko z tymi chłopami, ale trzeba wierzyć, że będzie dobrze, że "się naprawią".
A ja dziś kuchennie. Bardzo. Obiadki gotuję - barszczyk, ogórkowa.... Zapasik.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry