Jotemka
Fanka BB :)
Dzień dobry dziewczyny!!!
Mam nadzieję, ze jednak trochę pospałyście... U mnie koszmar. Pomijam porodowy. Na ten temat juz powoli się załamuję. Dziś jadę w końcu na ktg, ale ze świadomością, że zostawić mnie mogą na patologii. Wczoraj miałam skurcze przez cały dzień, doszły do 9-10nut. No i zdechły. Zresztą to już nie pierwszy taki dzień miałam.
Wracając do koszmaru: Tynia kaszle - u nas też standard jesienią, ma wysypkę na twarzy - czyli jakiś syf chemiczny z żarcia a do tego biegunka. Na szczęście w nocy założyliśmy jej pieluchę to nie zakupczyła nam łóżka. Karolinka obudziła się dziś z wielkim krzykiem. Myśleliśmy, że to ucho, ale najprawdopodobniej ją zawiało, bo boli ją szyja - ma kręcz. Ja zresztą z tych nerwów też. Robię jej teraz gorące okłady, żeby mogła troszkę poruszać głową. Niestety wczoraj biegała na przerwie w rozpiętej kurtce i bez czapki... Bez komentarza zostawię. Bartek znów gorzej kaszle - obawiam się, ze za długo do przedszkola nie pochodzi, daję mu pectodrill, bo pomógł ostatnio. Zobaczymy.
Jeśli chodzi o inhalacje to są 2 szkoły. Dokładnie tak jak piszecie - jedni mówią mieszać, inni tak jak u Alize - nie mieszać. Dodatkowo mieliśmy tak, ze najpierw berodual, potem oklepywanie a potem po pulmicort. W zależności od tego w jakim wieku było dziecko, w jakim stanie i.... jaki lekarz. A sinupret wg mojej wiedzy nie jest homeopatyczny. Leki homeopatyczne w ciąży można przyjmować a sinupret nie jest zalecany np w 3 trymestrze... To jest ziołowy preparat. Dość skuteczny.
Wracając do ktg, to po dzisiejszym poranku to mam ochotę się schować, choćby na patologii, bo mnie to juz wszystko przerasta... Maksymalnie.
Mam nadzieję, ze jednak trochę pospałyście... U mnie koszmar. Pomijam porodowy. Na ten temat juz powoli się załamuję. Dziś jadę w końcu na ktg, ale ze świadomością, że zostawić mnie mogą na patologii. Wczoraj miałam skurcze przez cały dzień, doszły do 9-10nut. No i zdechły. Zresztą to już nie pierwszy taki dzień miałam.
Wracając do koszmaru: Tynia kaszle - u nas też standard jesienią, ma wysypkę na twarzy - czyli jakiś syf chemiczny z żarcia a do tego biegunka. Na szczęście w nocy założyliśmy jej pieluchę to nie zakupczyła nam łóżka. Karolinka obudziła się dziś z wielkim krzykiem. Myśleliśmy, że to ucho, ale najprawdopodobniej ją zawiało, bo boli ją szyja - ma kręcz. Ja zresztą z tych nerwów też. Robię jej teraz gorące okłady, żeby mogła troszkę poruszać głową. Niestety wczoraj biegała na przerwie w rozpiętej kurtce i bez czapki... Bez komentarza zostawię. Bartek znów gorzej kaszle - obawiam się, ze za długo do przedszkola nie pochodzi, daję mu pectodrill, bo pomógł ostatnio. Zobaczymy.
Jeśli chodzi o inhalacje to są 2 szkoły. Dokładnie tak jak piszecie - jedni mówią mieszać, inni tak jak u Alize - nie mieszać. Dodatkowo mieliśmy tak, ze najpierw berodual, potem oklepywanie a potem po pulmicort. W zależności od tego w jakim wieku było dziecko, w jakim stanie i.... jaki lekarz. A sinupret wg mojej wiedzy nie jest homeopatyczny. Leki homeopatyczne w ciąży można przyjmować a sinupret nie jest zalecany np w 3 trymestrze... To jest ziołowy preparat. Dość skuteczny.
Wracając do ktg, to po dzisiejszym poranku to mam ochotę się schować, choćby na patologii, bo mnie to juz wszystko przerasta... Maksymalnie.
Ostatnia edycja:

tylko sie cieszyc ze takie zdrowe sa
-pokarz jej drzwi!!
daj znac co u Ciebie.
troche jestem polamana,glowa mnie boli...ale będe żyć
