• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

Witajcie wieczorem!!
Ja tak na szybko. mam wieści od Joasi.
Prawie cały dzień spędziła w szpitalu czekając to na ktg, to na decyzje co dalej.
Podjeli decyzje , że kładą ją na porodówkę, bo nie ma miejsca na patologi. ma dostać oksy. Trzymajcie za nią kciuki:)
 
reklama
odpalilam kompa,ale widze ,ze Azile juz napisala wiesci od JOAŚ:tak:
Nasza kochana mamuśka tak chciala uniknąć oksy:baffled::baffled:biedna moja...

JOAS-trzymaj sie dzielnie kochana,jestesmy z Tobą-wspieramy i oddychamy razem...już niedlugo...

IZULKA- fajnie,ze pospaliscie w nocy:tak:i życze powodzenia w rewolucji-efekty na pewno beda:tak:tylko cierpliwosci!!

AZILE- MAM nadzieje,ze naszej Joas szybko pojdzie:tak:
 
AZILE no mi napisala,ze sie boi i martwi-nasza dzielna mamuśka...
też sie tak czuje jakbym sama miala rodzić-jest jedną z nas wiec nic dziwnego ,ze tak czujemy...
na pewno za kilka godzin powita Arturka...tylko szkoda,ze nie zaczelo sie samo;/
 
a czy wiecie ze cos zlego to KTG wykazalo ze zdecydowali sie podac oksy? bo jesli szyjka nie gotowa tzn ze raczej ogolnie nie czas jeszcze rodzic...Joas mowila ze te swoje terminy ma tak "na oko" poustalane i niegdy sie nie zgadzaja przy jej cyklach....
 
PAWIMI-Joaś napisalam"ktg ok,ale znacząco spadla ilosc wód poldowych. uznali ,ze jestem 12 dni po terminie "
i tak sytuacja wygląda-jest na porodówce i dostala oxy;/
 
no tak....bo lekarze niestety widza lepiej od Pana Boga kiedy Joas w ciaze zaszla, no ale mnie juz nic nie zdziwi, szkoda mi jej tylko....biedna, trzymam kciuki zeby szybko sie koszmar zakonczyl i zdrowo przede wszystkim...
 
Wpadłam na moment - teraz będę zaglądać co 15 min... Trzymam kciuki Joaś!

Pawimi - napisz mi jeszcze raz kiedy u Was jest Święto Dziękczynienia, proszę:) Cały czas myślę o tym Indyku. Jaki robisz stuffing?

Zuzkus - dzięki za życzenia dla Sashy:) On miał drugie urodziny 06 września, ale ja do tej pory nie zmieniłam suwaczka:)

EwuniaF - ja miałam wyjątkowe szczęście do porodów w szpitalach zarówno w Polsce jak i tu w Irlandii. Nikt mi nie kazał leżeć w pozycji półsiedzącej, mogłam chodzić, siedzieliśmy z Hubertem pod prysznicem: za pierwszym i trzecim razem, na łóżku mogłam klęczeć, kucać, miałam możliwość regulowania łóżka, cuda na kiju: fenomenalne położne. Prawda jest też taka, że moje porody nie trwały dłużej niż dwie godziny więc nie miałam czasu się zadomowić na żadnej porodówce:)
Niezależnie od tego gdzie będziesz rodzić życzę Ci lekkiego i szybkiego porodu.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Joas kochana trzymaj sie!!!! &&&&

Moj Maciej dziwnie oddycha, inhalacje zapodane, jutro ide z nim znowu do lekarza i mam nadzieje ze bedzie moja lekarka, bo jak nie to w aptece pulmuneo bez recepty wyzebram
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry