• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

HEj dziewczynki.

Ale dziś zimnica. Jakaś maskra. Jak jutro rano będzie tak samo jak teraz to nie poślę chłopców do przedszkola. Dziś Tadeczek ledwo doszedł.
mamuś trzymaj się dzielnie kochana :)
 
reklama
WERONICZKA- dziekuje.....bardzo nerwowo u mnie choc staram sie na zewnatrz tego nie pokazywac...
dzis w nocy ma mocno sypac mysle,ze chyba tez dzieci zostaną w domu boje sie ,ze wyląduje w zaspie i co..bede wypychac auto sama;/ nie ma mowy-zobacze rano,ale na tą chwile mysle ,ze zostaną w domu..
 
Sempe dobrze ze masz dobre wiesci, gorzej z ta gorsza...ale moze przemysli??? Udanego wyjscia!!!
Mamo &&&
Bedismall wlasnie slyszalm ze w Anglii to juz prawie jak koniec swiata ;-)
 
witam sie i ja....oswiadczam ze sypie drobny sniezek, jest juz bialo, moze nie tak jak u was wszystkich ale moja zielona jeszcze do niedawna trawke pokryla cienka warstwa puchu snieznego ktory pewnie sie utrzyma bo temperatura ujemna jest. W sumie ja sie ciesze...bo tak jak pisalam chce snieg na swieta.

mama05 - jak zwykle porcja goracych usciskow dla ciebie...bedzie dobrze;-) juz tyle dni minelo a testy dalej pozytywne...cos w tym musi byc:tak:

sempe zastanawiam sie tak nad tym twoim synalkiem i mysle ze jednak wolalabym zeby moj sobie poszedl mieszkac zbuntowany do babki niz jechal na misje do afganu a calkiem mozliwe ze jednak to drugie mnie czeka:no: Nie rozpatrywuj tego w kategoriach porazki matczynej ale moze bardziej jako kolejne doswiadczenie ktore pomoze gowniarzowi w jakis sposob dojrzec? Nie wiem tak dokladnie jaka jest ta sytuacja miedzy wami, w sumie niewiele tu pisalas, moge jedynie sie domyslac i porownac do tego jak u nas jest...tak to juz jest ze chocbysmy na glowie stawaly pewnych rzeczy nie zmienimy bo nie sa zalezne od nas. Sciskam mocno i zycze zeby serducho sie troche ukoilo.

Zuzkus - tez tule mocno,...poczytalam i o twoich rozterkach, nieciekawie to brzmi, wspolczuje ze macie taki problem.

biedna Joas ze swoim maluchem...kurcze moje dzieci mialy cala trojca bardzo silne i dlugie zoltaczki a na zadne lampy mnie nie kierowali i chwala Bogu. Chociaz przy Vincencie lekarz go chcial widywac co drugi dzien zaraz po urodzeniu. Plusy porodu domowego - nie ma naswietlan, ja jestem osobiscie temu przeciwna no a w szpitalu wiadomo odrazu czlowieka zwerbuja.
 
Pawimi najlepsze w tej sytuacji jest to ze wiekszosc znajomych uwaza ze robie problem bo przeciez Krzys jest OK! Pewno ze wszystko w porzadku ale jesli znasz go blizej i obserwujesz na codzien to wiesz w czym problem. Ja wcale nie wymagam zeby traktowac go inaczej ale w pewnych sytuacjach trzeba inaczej z nim postepowac

U mnie na szczescie dzieci mialy zoltaczke fizjologiczna i po 3 dobach wracalam do domu co i tak dla mnie bylo za dluuugo
 
witam:biggrin2:

wczorajszy wieczór udał się bardzo!! wszystkie smutki mi odeszły naładowalam akumulatory by dalej walczyc z chlopakami!!! ale od wczoraj wiem ze tylko surowa konsekwencja potrafi bardzo dużo zdziałać!

"Ożenek" na tym byłam, dobrze się bawiłam podczaa tej sztuki a po przedstawieniu żarty z Michałem Grudzińskim(od niego miałyśmy bilety) doprowadziły nas do łez:biggrin2: potem udało nam si e przetransportować do Lizard King i tam spocznełyśmy na laurach:biggrin2: drinkowania nie było konca, w pubie cisza wszyscy mecz oglądali Lecha z Juventusem a my uhahane na całego!!

polecam wyjscia dodają enerGii i uświadamiają (mnie) ze nie tylko kurą domową jestem!

a dzis Rafałek ma imieniny, nie dałam mu cukierków........ ale mam dla niego wymarzony sweter w kolorze fioletowym i dam mu dopiero wieczorem!!

dobrego dnia Dziewczyny i dziękuje!

Pawimi może kiedys poswiece czas i opisze wiecej na temat Starszego ale czuje ze mamy wiele wspólnego w tym temacie!

Zuskus mały Krzys sobie poradzi, nie zamartwiaj się ludzkim gadaniem ze przesadzasz, lepiej teraz działać ile się da niz potem załować ze nie pracowałaś z nim tak jak chcialaś

Mama05 ja pamietam ze na początku ciąży brałam duphaston 12 tabletek na dobe przez 2 miesiace!!! trzymam cały czas kciuki, leż ile wlezie;-)
 
witam sie porannie:)
PAWIMI- dziekuje ,czuje sie utulona:)

u mnie taka zamieć i sypie snieg od nocy,ze drogi nieprzejezdne i dzieci zostaly w domu,caly czas pada i nie bede ryzykowac wlotu w zaspe...okno od tarasu mam zasypane na 1/4 wysokosci !!

pozdrawiam wszyskie babeczki
ZUZKUS,SEMPE- sily kochane i cierpliwosci..
WERONICZKA- jak u Ciebie ch.w przedszkolu??
BEDISMALL,EWUNIA,EWUSEK,AZILE,ANNA.S i reszta babeczek -co u Was??

ja wypilam kakao i czuje sie pelna...
pokazalam dzis Zuzi test dzisiejszy i od razu powiedziala ze widzi II kreski wiec mam nadzieje,ze to ciąża bo ole testow robilam tyle pokazuje mniej lub bardziej widoczne II kreski..
 
hej
u mnie z nastrojem baaaaaaaardzo kiepsko:-(niewazne

pawimi to ile twoj najstarszy ma lat?
sempe tak,masz racje,ze takie wyjscia sa potrzebne,teraz podejdziesz do problemu z nowa sila
mama05 tule i czekam na wiesci,a dlaczego juz nie idziesz jutro do swojego gina? Ja tez bralam leki na podtrzymanie,z Dominikiem moj gin przepisal mi duphaston i lezenie,lek bralam a z lezeniem ciezko bylo bo bylam sama z Vanessa. Teraz w trzeciej ciazy mialam dwa razy ciezkie chwile,raz przed wyjazdem z Polski mialam bardzo silne krwawienie i pelno skrzepow,nikomu sie nie przyznalam,bo bym do domu nie wrocila....takze uwazaj na siebie i wierze ze bedzie dobrze

anaklim,izulka,ewuniaf,weroniczka i reszta dziewuch,co u was? zasypalo?
unas jednak szkola otwarta,ja z moim m juz nie moge,bo mloda nie odrabia lekcji tylko komputer i sanki,ma pelno zaleglosci i to wszystko jego zasluga

Joas biedula,myslalam ze juz sie do nas odezwie a trzymaja ich juz tyle czasu
 
hej dziewczyny!

Wczoraj chciałam trochę popisać ale niestety nie dało się, poczytałam tylko trochę... Byłam wczoraj z Michałkiem na sankach i pobiegałam trochę i już popołudniu miałam skurcze:-(( a już jakiś czas było lepiej, rzadziej się zdarzały) Qrcze ciąża to nie choroba a ja się znów tak fatalnie czuję. We wtorek spotkanie z położną, Mam nadzieję że dobrze wypadnie. Przynajmniej o tego neonatologa już się martwić nie musimy bo przez tel. położna powiedziała że ma 2 zaprzyjaźnionych którzy na pewno się zgodzą przyjechać na domową wizytę po porodzie.

mama kciuki wciąż zaciśnięte (pomyśl o zrobieniu bety z krwi, wynik powinien być podwojony co każde 48 godzin na początku prawidłowej ciąży, przy wyniku około 1500 powinien być widoczny w USG pęcherzyk ciążowy). Obyś wreszcie mogła się cieszyć tym maluszkiem.... :)

Sempe, pawimi, zuzkus wam dziewczyny życzę baaardzo dużo cierpliwości do chłopaków :)

całą resztę dziewczyn serdecznie pozdrawiam!!!
 
reklama
Hej,kochane
Rano jak zobaczylismy co wokół domu, to szok!!! Zaspy pod same okna!!!!Kolejne 25 cm śniegu i przez silny wiatr zaspy. M przedarł się z dziećmi,dobrze , że ma dziś wolne to wrócą z nim. Inaczej nie szłyby do szkoły bo odwołali autobusy. Zima jak zawsze zaskoczyła drogowców...:(((
Hania szaleje nocami:((( Wczoraj np. wstała o 4 rano i zasnęła dopiero o 11 !!!! Dzisiaj o 5 ale padła szybciej bo o 7 i spałyśmy do 9, a wnocy jeszcze 3 pobudki. co za typ!!! I znowu schudłam z niewysypiania się:(((Nie mogę już pisać bo mi paca w klawiaturę, knypek jeden, pa

mamo- jestem z Tobą:))
dziewczyny ciepło Was ściskam:))
Parę zdjęć z dzisiaj- widok gdy otworzyłam drzwi, zasypane okna i przygotowywanie Hani od maleńkości do "karabina":))
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry