tak czytam o tych perypetiach mieszkaniowych i az mnie ciarki przeszly, powinnam w zasadzie codziennie pol dnia na kolanach spedzac dziekujac za to co mam, a tak czlowiek tego na codzien nie docenia, wydaje sie ze mu sie nalezy....nawet nie bede pisac jaki metraz ma moj dom w obliczu tego co czytam... powiem tylko ze okolo 65 m 2 ma sama bawialnia - czyli czyt. pokoj na zabawki mojej dwojki mlodszych dzieci

Natomiast fajne jest to w Europie ze macie mozliwosc do tych darmowych mieszkan, u nas czegos takiego absolutnie nie ma, tzn jest dotacja mieszkaniowa ale dla ludzi naprawde juz z pogranicza nedzy ktorych dochody sa tak niskie ze dostaja food stamps od panstwa na jedzenie i czesciowo darmowe mieszniania a raczej lokale bo trudno to mieszkaniami nazwac, stan tych lokali jest tragiczny i w wiekszosci mieszcza sie w skupisku gdzie przemoc, nedza i patologia panuje. Najczesciej korzystajacymi sa murzyni i patologia. A wiec nie, przecietny ciezko pracujacy obywatel nie ma szans na pomoc ze strony panstwa. To samo zreszta jest jesli o szkolnictwo chodzi, ilosc pieniedzy jaka musze wydawac na edukacje swoich dzieci przekracza wyobrazenie przecietnego obywatela Europy. Nie mniej jednak poziom zycia, luksus i wygoda jest o niebo wyzsza niz ta ktora Europa oferuje. Cos za cos. Ja tez bym nie wrocila juz do Polski, baaa nawet gdziekolwiek indziej do Europy nie chcialabym sie przeniesc. Zamerykanizowalam sie totalnie

no ale chyba nam wygodnie tutaj, to dlatego. Moj maz ktory zawsze byl wielkim patriota i ciagnelo go do Polski ostatnio tez stwierdzil ze...jakos mu przeszla ta teskona i nie wyobraza sobie teraz powrotu, ze jest mu dobrze tutaj i tu jest nasz dom.
Bedi - jak sie urzadzisz to czekamy a fotki i bedziemy podziwiac ;-) Fajnie tak sie urzadzac, wszystko swiezutkie i nowiutkie. Super!
Aniu - caluski dla Fabianka - alez ten czas leci

to wprost niewiarygodne!
Ewunia - dziekuje za zapr na NK, aczkolwiek ja juz daaaaawno z niej nie korzystalam, zadnych nowosci nie wklejalam chyba od poprzedniego lata ;-)
Mamusiu - dobrze ze nie rozyczka tylko taka byle jaka choroba, aczkolwiek moze lepiej zeby teraz wlasnie ja przeszla? Nawet nie chce myslec co by bylo gdybys Ty chodzila w ciazy a mala rozyczke przywlola....PORAZKA !!!! Ja mialam rozyczke jak mialam miesiac i bardzo madry lekarz leczyl mnie antybiotykami na zapalenie pluc. Malo ducha nie wyzionelam, dobrze ze moja mamusia zachowala odrobine zdrowego rozsadku i udala sie po druga opinie, madrzejszego lekarza kiedy byla jeszcze pora.