• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

Oj biedny Marcinek... jak mu daleej jesc nie dają i nie wypuszczają jeszcze to znaczy ze pewnie podejrzewają jakieś wstrząśnienie mózgu. Jak pracowałam na chirurgii dziecięcej to u nas obserwacja po urazie głowy najkrócej 3 dni trwała...
to nieciekawie się Joaś "urlop" konczy.... Oby się wszystko dobrze skonczyło...

AnnaS zdrówka żdrówka i jeszcze raż zdrówka dla was wszystkich!!! Niech te choróbska szybko miną
 
reklama
Hej witajcie
powróciłam po wizytach u znajomych, tesciowej, byliśmy jeszcze wyjazdowo w kinie z Zuzią w Bolesławcu na 3d-bo to najbliżej nas ( 50km) . Dzisiaj mój Andrzej pomaszerował do pracy na 5 :( i skończyło się dobre. Teraz jeszcze tydzień ferii, więc jesteśmy 3 babki w domu.

Ale Joas ma przeprawę z dziećmi, szkoda , że tak się wydarzyło. Człowiek szczęśliwy wyrwie się a tu same problemy ;(

Ewuniaf- ale ta Twoja Hania poukładana od samego początku:-) zazdroszczę;-)

Bedismall- trzymam kciuki za karmienie :-)

u mnie też mroźno ale tylko -12;-) za to piękne słońce.
Kończę bo Hanka buszuje mi pod komputerem i zaraz wyłączy wtyczki...
 
cześć Izulka!!! a mi Michał "buszuje przy komputerze :) A Hania tak jeśli chodzi o noc to rzeczywiście poukladana:-D
gorzej z dniem. Nie ma mowy o zasnięciu w łóżeczku. Caly czas chce byc ze mną i prawie nie śpi (chyba noc jej wystarcza)
Jak się udały wizyty u znajomych i teściów? No i napisz koniecznie jak teraz śpi twoja Hania!!! dalej daje w kość? No za chwilę roczek!!! to już jest coś!!! :-D:-D:-D
 
IZULKA- witam Cie zaganiana kobietko :))
EWUNIA -No porobiło sie kurka siwa na tym wyjezdzie..zamiast odpocząć to sie pewnie umęczy...

Joaś napisała ,ze właśnie mąż wraca z Marcinkiem ze szpitala(ufff jaka ulga..)a z Martynką nadal zle...

ja wlasnie odebrałam Domisia,bawi sie u góry ,ja podlałam kwiatki,posprzątałam dom i normalnie sie nudzę....

murzynek jeszcze jest-jakieś 1/3 blachy,wiec chyba zrobię kawkę i się skusze na kawałek :))
 
jak dobrze ze z Marcinem ok.... mama dzieki za wieści!!!

Ide pić herbatkę laktacyjną... właśnie Miśka położyłam spać. Może chwile uda mi sie nogi na kanapie wyciągnąć i poczytać książkę:-)
 
Witam poniedziałkowo.

Czytałam ale nie pamietam komu co :/ Jedynie pamiętam nieudany urlop Jaosi. Ach... bywa. dobrze że z synkiem się skończyło tylko na strachu.

A ja miałam cudowny weekend. Rodzice wzięli dzieci na noc więc mieliśmy puste mieszkanko z mężem. Byliśmy na kawusi i mąż kupił mi piękny swetr na wyprzedaży ( ze 129 zł na 49 ). No i pierwsza moja noc od pięciu lat bez porannej pobudki dzicięcej :)

A tak po za tym mam twardy orzech do zgryzienia bo muszę podjąć decyzję co ze szkołą Stasia robić. Uważam że że sześciolatek emocjonalnie nie jest gotowy na szkołę ale z drugiej strony Staś jest dzieckiem z umiejętnościami pierwszoklasisty bo czyta, dodaje, odejmuje itp. więc nudzą go zajęcia zerówkowe juz teraz. I jak go zostawię to w przyszłym roku znów zajęcia zerówkowe czyli 0 rozwoju umysłowego ze strony szkolnictwa. No i teraz nie wiem naprawdę co zrobić, żeby mu nie zaszkodzić w rozwoju zarówno umysłowym jaki i przede wszystkim emocjonalnym.
 
Weroniczka nie wiem co ci poradzić ja mmiałam ten sam problem w zeszłym roku... Nie posłaliśmy Kasi wcześniej do szkoły. Nie miałaby jeszcze skończonych 6 lat idąc do szkoły. poza tym moim zdaniem nie była jeszcze gotowa zeby tam pójść. Jest jeszcze bardzo dziecinna. Co prawda tez dodaje, odejmuje i zna literki, ale jeszcze nie czyta... Moim zdaniem to jest odbieranie dziciom ich dzieciństwa. poza tym tu gdzie mieszkam większośćszkół nie jest jeszcze przystosowanych do tego żeby przyjąć sześciolatki.Jeśli jednak twoje dziecko jest emocjonalnie gotowe i nudzi się w przedszkolu, nie rozwija się tam to może rzeczywiście warto by było już posłać do szkoły....
 
Myślę dokładnie tak samo ewuniaf i dlatego mam myślówę jakich mało. O niczym innym nie potrafię myśleć. Ach... W przedszkolu ma go poobserwować pod kątem gotowości emocjonalnej pani psycholog wydać mi opinię. A ponieważ jest to mądra kobietka, która myśli podobnie do mnie w sprawach wychowawczych i przedszkolno - szkolnych więc jej opinia będzie dla mnie najważniejsza.
 
reklama
spróbuję jeszcze raz..bo napisałam mega posta i mi go wcięlo-wrrrr wiec teraz w skrócie..
WERONICZKA- ja nie daję Zuzy wcześniej-zostaje w przedszkolnej zerówce -po pierwsze nie chce ,zeby chodziła z 7-latkami-to znaczy zeby byla w grupie mieszanej-6 i 7 latki razem bo co??albo 7latki beda sie uwsteczniać "na rzecz" 6 latków albo 6 latki bedą musialy "dogonić" 7 latki-tak czy tak -zle!!

Poza tym Zuza uwielbia przedszkole i całe to przedszkolne życie-odbieram Ją o 15.30,16.00 i Jej zawsze za wcześnie -chce zostać dlużej-a szkola to 3,4 godziny i do domu -syn sąsiadki idzie na 9 a o 12 jest juz w domu..

Zuza też liczy,dodaje ,zna literki ,pisze wyrazy,ale...robi to bo chce i lubi a nie bo szkola i TRZEBA..

ale każda z nas zna najlepiej swoje dziecko i życze Ci podjęcia trafnej decyzji.
Ja Zuzy nie daję wcześniej..

EWUNIA- również uważam ,ze to zabieranie roku z dzieciństwa jak już ruszy do pierwszej klasy to juz kilkanaście lat nauki bedzie czekało te dzieci...

jak tam odpoczelaś troche jak Michałek spał??

bylam z dziecmi 40 min na sankach -robiłam za konia pociągowego a potem sami z górki zjeżdzali..ja zmachana,Oni ubaw po pachy-teraz odtajam przy herbacie :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry