• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

Weroniczka zrób tak jak mówisz. Obca osoba popatrzy z innej perspektywy na sprawę i obiektywnie oceni. Więc jej opinia na pewno będzie cenna!!! A PYTŁAŚ SYNKA CZY CHCE IŚĆ DO SZKOŁY? Bo mi Kasia od razu powiedziała że ona jeszcze nie chce, mimo tego że bardzo dużo dzieci z jej grupy poszło...

Mama jak widać w wielu sprawach mamy podobne zdanie... a odpocząć chwilkę się udało akurat spali tą godzinkę w tym samym czasie. Teraz mam już Kasie w domu od godziny więc teraz bawi się z Michałkiem... Jakoś tak mnie głowa boli. Do tego wyzwanie przede mną. Dzisiaj pierwszy raz sama kładę spać całą trójkę. Ciekawe jak nam kąpiel pójdzie...:-)
No i M. dzwonił i niestety wróci dużo później niż się spodziewał. Prezentacja się przedłużyła i dopiero teraz wyjechał z w-wy:-(:-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Tak mamo masz rację że mieszana grupa to kiepskie rozwiązanie ale za rok też będzie mieszana i wtedy siedmiolatek będzie obniżany do sześciolatka. Po za tym co tu dużo mówić praca z dziećmi w przedszkolu ( wina Pań i wybranych przez nie podręczników) polega na łączeniu kropek i kolorowaniu obrazków. Czasem tylko coś innego robią i mój Staś poprostu się tym nudzi. I za rok znów będzie robił to samo.
ewunia nie pytałam Stasia bo chyba jednak lepeij poczekać na opinię i wtedy z nim rozmwiać niz teraz powiedzieć że może by poszedł a potem że emocjonalnie nie jest jeszcze rozwinięty. Dla takiego dziecka to nic nie znaczy ( ciężko wytłumoczyć pięciolatkowi co to jest rozwuj emocjonalny) i może potraktować to jak że jest "zagłupiutki" na szkołę. W moim przypadku też problem jest w tym że jego najbliższy kuzyn, który jest w jego wieku idzie do szkoły a dzieci zwracają na to uwagę. W każdym razie jest to cholernie trudna decyzja :(
 
EWUNIA- no widzisz-mamy podobie :)
WERONICZKA- u nas za rok nie ma opcji ,zeby 7 latki byl z 6 latkami bo cała grupa Zuza przedszkola przechodzi razem do szkoly :)
my mam przedszkole dosłownie obok szkoły dlatego wiemy ,ze tak bedzie-każdy ma nadal taki sam dojazd i wiadomo,ze grupa tak zostaje i to jest pocieszające ,ze dalej będą ze soba a juz sie tyle czasu znają ,ze stres pójścia do szkoly bedzie mniejszy choćby z tego powodu ,ze nie bedzie nowej grupy :))
 
chciałabym maureen wyemigrowac, ale jakoś sie ne udaje...:confused:
bo to kochana robi sie tak, bierze sie torby, pakuje to bez czego wydaje Ci sie ze zyc sie nie da, kupuje bilet na samolot to wymyslonego uprzednio celu i laduja na lotnisku z nadzieja ze w miejscu do ktroego wlasnie przylecialas czeka Cie nowe i lepsze zycie. Znam ta recepture z autopsji, w naszym przypadku zadzialala bardzo owocnie.

Biedna nasza Joas z tym swoim urlopem, szkoda ze tak wyszlo bo zamiast odpoczynku spotkal ja jeszcze wiekszy stres,:baffled:

Ja dzis wolne z dzieciakami, a co tam - elita jestesmy
icon_wink.gif
bo elitarna czesc celebruje prezydenckie swieto czyli szkoly, urzedy, poczta, banki itp. ale bylam juz u dentysty z Oliverem bo mu sie mocno ruszal jeden mleczniak do tego przeszkadzal wielkiemu stalemu juz koniowi w rosnieciu wiec trza go bylo usunac. Radosci u Olivera nie bylo niestety hehe, jak oznajmilam mu ze mamy wizyte u dentysty i ma sie spieszyc to stwierdzil ze ON SOBIE NIE PRZYPOMINA ZEBY ZAMAWIAL JAKAKOLWIEK WIZYTE W ZWIAZKU Z TYM NIE IDZIE! Do tego rozbeczal sie tam jak maly dzidzius bo go uklucie podczas znieczulenia naprawde zabolalo i sie wystraszyl.
______________
A tak po za tym mam twardy orzech do zgryzienia bo muszę podjąć decyzję co ze szkołą Stasia robić. Uważam że że sześciolatek emocjonalnie nie jest gotowy na szkołę ale z drugiej strony Staś jest dzieckiem z umiejętnościami pierwszoklasisty bo czyta, dodaje, odejmuje itp. więc nudzą go zajęcia zerówkowe juz teraz. I jak go zostawię to w przyszłym roku znów zajęcia zerówkowe czyli 0 rozwoju umysłowego ze strony szkolnictwa. No i teraz nie wiem naprawdę co zrobić, żeby mu nie zaszkodzić w rozwoju zarówno umysłowym jaki i przede wszystkim emocjonalnym.
To napisze co ja sadze w tym temacie.Ja sie z tym moje drogie nie zgadzam, juz wielokrotnie pisalam ze nie wiem skad w Polsce u Was kochane mamusie taka teoria ze 6-cio latek nie nadaje sie do szkoly. Bzdura! W USA wszystkie dzieci ida do zerowki po ukonczeiu 5 lat za czym do pierwszej klasy od szesciu lat i nikt sie nad tym nie zastanawia czy dziecko dojrzale i gotowe bo tak jest od lat. Taki jest sytem edukacji i kompletnie nikt tego nie kwestionuje. Polska jest chyba jedynym krajem gdzie dzieci ida do szkoly tak pozno. Raczej wszedzie w Europie dzieci zaczynaja edukacje wczesniej. Osobiscie uwazam ze to taki utarty polski schemat elementarzowy 7 lat=pierwsza klasa i od lat siedzi w glowach polskich mam bo tak bylo, tak my chodzilismy do szkoly a zupelnie nie ma nic wspolnego z indywidualna gotowoscia szkolna dziecka. Dzieci sa rozne i moze byc czterolatek ktory bedzie super utalentowany i gotowy do szkoly a moze byc 10 latek na tyle dziecinny i infantylny ze szkola w dalszym ciagu nie bedzie dla niego odpowiednim miejscem. Dlatego popatrz na swojego syna idywidualnie a nie przez pryzmat panujacego systemu edukacji ktory utarl jakas tam tradycje w naszym mysleniu. Sama piszesz ze nudzi sie JUZ teraz w zerowce. To po co chcesz go zatrzymywac? Na jakiej podstawie stwierdzasz ze nie jest gotowy? Dam Ci przyklad mojego synka, wiadomo jest w szkole o nietradycyjnym, nietypowym programie i chodzi z dziecmi wysoce utalentowanymi, w zwiazku z czym bedac przecietnym dzieckiem odstaje od wiekszosci dzieci w jego grupie. Kiedy mial piec lat i byl w zerowce na konferencji nauczycielka delikatnie zwrocila moja uwage ze Oliver moze nie byc gotowy do pierwszej klasy poniewaz poziom jego grupy jest bardzo wysoki i byc moze lepiej bedzie pozostawic go jeszcze jeden rok w programie zerowkowym niz wymuszac presje przerabiania materialu ktorym on nie jest zainteresowany i akademicko nie jest gotowy przerabiac bo to moze wywolac jedynie niechec do dalszej nauki i frustracje ze czegos nie potrafi ogarnac widzac reszte geniuszy swietnie dajacych sobie rade z nowosciami. Troche bylo mi smutno, przyznam ze czulam sie nieciekawie slyszac ze moje dziecie jest tylko przecietne, zastanawialam sie dlaczego nie jest geniuszem jak 90% jego klasy:-D oj tak, przyznam ze przechodzily mi takie mysli przez glowe, ale przelknelam jakos i zgodzilam sie ze no dobrze jesli to ma byc ku jego dobru to zaakceptuje to jakos i moze zostawimy go kolejny rok powtorzyc material "zerowkowy" zanim pojdzie dalej na szersze wody. No i co sie stalo, zanim skonczyl sie rok szkolny nastapil u niego tak ogromny progres akademicki ze nie bylo sensu go zostawiac. Pieknie opanowal caly material i jako szesciolatek poszedl do pierwszej klasy potrafiac biegle czytac na zaawansowanym stopniu i piszac dosc konkretne opowiadania. Ja bylam w szoku bo do wszystkiego tego doszedl w ciagu praktycznie dwoch miesiecy. Calkiem sam bez presji otoczenia. Cos co bylo kula u nogi nagle kompletnie przestalo stanowic problem. Nie, nie stal sie geniuszem przez noc, dalej jest Oliverem, przecietnym dzieckiem ale dojrzal do momentu w ktorym z latwoscia zaczal przyswajac wymagany od niego material bez uczucia presji ze kolega obok jest madrzejszy od niego i od dawna juz opanowal to z czym on ma problemy. W tej chwili jest tak ze sa przedmioty z ktorych Oliver jest na poziomie czteroklasisty (bedac rocznikowo w drugiej) a sa takie w ktorych jest slabszy. Generalnie nie przepada za matematyka a raczej nie jest do niej gotowy tak jak inne dzieci w jego grupie i nauczycielka bacznie obserwuje jego poczynania scisle kontrorujac nad jakim materialem pracuje i dzieli ze mna bardzo dokladnie jego matematyczne zmagania. Musze oczywiscie dodac ze montessori jest metoda oparta o bardzo zaawansowana matematyke i generalnie te rzeczy ktore on przerabia w tej chwili sa i tak duzo bardziej zaawansowane niz to co robi przecietne dziecko w tradycyjnej szkole, w drugiej klasie. Za to jesli chodzi o geografie i nauki przyrodnicze jest to jego pasja zyciowa. Naprawde ma ogromna wiedze. Az ja sama sie dziwie bo pamietam ze my geografi uczylismy sie w 4 klasie a on dopiero skonczyl 8 lat i ma juz tyle informacji w glowie! Wiec sprobuj kochana nie kategoryzowac swojego synka do jakiegos tam utartego od lat schematu. Doradz sie psychologa jesli jej ufasz i dzialaj. Szkoda zatrzymywac dziecko jesli garnie sie do wiedzy. Maria Montessori zbudowala swoj system edukacji na teori "absorbent mind" czyli chlonacym umysle malego dziecka, twierdzila ze dzieci gotowe sa do pochlaniania ogromnych pokladow wiedzy juz od 3 roku zycia i generalnie podstawy edukacji powinny miec za soba przed ukonczeniem 7 roku zycia. Im pozniej tym ciezej to przychodzi. Nie jestem zwolennikiem czytajacych dwulatkow ale wiem ze dzieci ktore rozwijaja sie wczesniej akademicko wcale nie musza tracic dziecinstwa i odnosza duze korzysci w dalszym, doroslym juz zyciu. Ja w to wierze:tak: I jeszcze jedno, nie zgadzam sie z tym co mamusia napisala ze nie chciala zeby jej 7 latka chodzila z 6 latkami itd...otoz najlepsze efekty osiagaja dzieci uczace sie w grupach mieszanych wiekowo. Ma to cel totalnie spoleczny, mlodsze dzieci ucza sie obserwujac starszych a starsze ucza sie odruchu opiekunczego w kierunku mlodszych. Jest to bardzo pozytywny element w edukacji. Moj syn chodzi do mieszanej grupy z dziecmi 6-9 lat. Nastepna klasa jest 9-12 i 12-15 ;-)
 
PAWIMI- to co napisałaś jest OKI ,ale w usa( bo u Was jest tak od początku)-u nas JAKOS DO TEJ PORY NIE BYŁO GRUP MIESZANYCH ,tylko teraz przez reformę szkolnictwa sie tak porobiło..cały rok bedzie zamieszanie bo rodzice motaja sie co z tym fantem zrobić...
ja traktuję to sprawę tak ,jak było wcześniej i nie widzę potrzeby dawania Zuzy wcześniej do szkoły..

przy Domisiu jeż nie bedzie dylematu bo wszystkie 6 latki pójdą do szkoly...

każda mama podejmuje decyzję sama i zastanawiam sie jak to bedzie bo jeśli chodzi o grupę Zuzy np.to wszystkie dzieci zostają w "starym systemie" czyli pójdą do zerówki a nie do 1-szej klasy..i może sie okazać ,ze tych 6-latków bedzie naprawde mały odsetek i to my dorosli patrzymy na to tak jak napisałaś ze starsze mają odruch opiekuńczości-bo dzieci widzą to inaczej...jest słabszy,nie umie,nie rozumie i takie tam...

ponieważ to bedzie pierwszy rok takiej nauki w "nowym systemie" to pewnie bedzie masa błędów bo nie ma doświadczenia ...

ja porozmyślałam na wszystkie strony i zostaję tak jak napisałam na początu postu przy tym co było do tej pory:tak:

u nas bedzie niedługo zebranie z dyrekcję i zobaczymy co nowego powiedzą:-p

miłego dnia kochane,ja po śniadanku,poodkurzałam-ide wstawić pranie.

u nas dziś -20 stopni:szok::eek::eek:
 
witam moje Drogie!!:-)

wróciłam w niedziele wieczorem, nie wiem co napisać ale w skrócie WYJAZD UDANY DO GRANIC WYTRZYMAŁOSCI:-D wydziczałam się, robiłam takie rzeczy ze az wstyd się przyznaC:cool2::cool2: ale nie żałuje, nadal dochodze do siebie, m.in nabawiłam się z przyjaciółką zapalenia pęcherza, leki juz działają.

od dzis kolejny etap rozpierduchy w naszym mieszkaniu!!!!:no::cool:

poczytałam prawie cały tydzien wstecz:

Joaś szkoda ze nie wyszedł Wam odpoczynek!! ale najwazniejsze ze z synkiem juz lepiej!

Bedismall pamiętaj karmić swoje dziecię jak chcesz, słuchaj tylko siebie.

Ewunia dzięki za zaproszenie na nk.

Mamo05 czekam na efekty Twoich zmagań :tak:

IZULKA, PAWIMI, WERONICZKA, MAUREEN, ANNA S, ZUSKUS.... wszystkie Was pozdrawiam!

PS my mieszkanie mamy 75m strasznie nam ciasno, staramy się jakos pomieścić ale wszystko leci mi na głowe a pozwolenia na budowe jak nie ma tak nie ma:no::no::no:

PS 2:
w Krakowie zwiedziłam cały Wawel, grób Prezydenckiej pary, bazylike, Rynek ...
wieczorem z szpilkach w gołych nogach latałam po Rynku:laugh2: a wczesniej jeździłam w teskowym wózku w koło marketu:laugh2: normalna DZICZ:-D wyseksiłam się za wszystkie czasy, alkoholu wypiłam cały ocean i ani razu nie miałam kacyka:cool:

w drodze powrotnej zajechalismy na Jasną Górę... po kolanach szłam za swoje grzeszki...
 
Ostatnia edycja:
Hej zagladam tylko na chwilke, bo zalatana jestem. Wczoraj sie nie pokazywalam bo M byl w domu, dostal wolne za nocke. Dzis wieczorem przyjezdza moja Mama bo ja mam kilka spraw urzedowych do zalatwienia i taka pomoc mi sie sprzyda a po drugie poplotkujemy ;-) Bedzie do czwartku wiec pewno bedzie mnie malo na BB

Co do szkoly reformy itp Ania poszla majac lat 7 Krzys ze wzgledu na swoje problemy i mowe ktora wymaga pomocy logopedy pojdzie tez na 7 a Maciej nie bedzie mial wyjscia i pojdzie na 6. Ja nawet nie mam nic przeciwko bo tak jak Pawimi pisze dzieci najwiecej i NAJCHETNIEJ ucza sie jako maluchy ale...przygotowanie lokalowe w Polsce dla takich maluchow jest zerowe przynajmniej na moim terenie :-(

Pozdrawiam!
 
Hej,
Sempe- fajnie że wyjazd udany hm... chyba bardziej UDANY:-)

ja na chwilę lecę oglądnąć "Swięty interes" to się trochę pośmiejemy z nas Polaków
 
reklama
u nas pomału lepiej z Fabianem

ja też jestem za wcześniejszą edukacją, nie podoba mi sie jedynie sposób jej realizacji m.in. nie przygotowanie szkół, nie przygotowanie sal, brak kadry, miejsca... moja córka już chodzi zmianowo a co jeśli doszły by jeszcze 6-latki :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry