ewuniaf
Fanka BB :)
Weroniczka zrób tak jak mówisz. Obca osoba popatrzy z innej perspektywy na sprawę i obiektywnie oceni. Więc jej opinia na pewno będzie cenna!!! A PYTŁAŚ SYNKA CZY CHCE IŚĆ DO SZKOŁY? Bo mi Kasia od razu powiedziała że ona jeszcze nie chce, mimo tego że bardzo dużo dzieci z jej grupy poszło...
Mama jak widać w wielu sprawach mamy podobne zdanie... a odpocząć chwilkę się udało akurat spali tą godzinkę w tym samym czasie. Teraz mam już Kasie w domu od godziny więc teraz bawi się z Michałkiem... Jakoś tak mnie głowa boli. Do tego wyzwanie przede mną. Dzisiaj pierwszy raz sama kładę spać całą trójkę. Ciekawe jak nam kąpiel pójdzie...:-)
No i M. dzwonił i niestety wróci dużo później niż się spodziewał. Prezentacja się przedłużyła i dopiero teraz wyjechał z w-wy:-
-(
Mama jak widać w wielu sprawach mamy podobne zdanie... a odpocząć chwilkę się udało akurat spali tą godzinkę w tym samym czasie. Teraz mam już Kasie w domu od godziny więc teraz bawi się z Michałkiem... Jakoś tak mnie głowa boli. Do tego wyzwanie przede mną. Dzisiaj pierwszy raz sama kładę spać całą trójkę. Ciekawe jak nam kąpiel pójdzie...:-)
No i M. dzwonił i niestety wróci dużo później niż się spodziewał. Prezentacja się przedłużyła i dopiero teraz wyjechał z w-wy:-
Ostatnia edycja:

oj tak, przyznam ze przechodzily mi takie mysli przez glowe, ale przelknelam jakos i zgodzilam sie ze no dobrze jesli to ma byc ku jego dobru to zaakceptuje to jakos i moze zostawimy go kolejny rok powtorzyc material "zerowkowy" zanim pojdzie dalej na szersze wody. No i co sie stalo, zanim skonczyl sie rok szkolny nastapil u niego tak ogromny progres akademicki ze nie bylo sensu go zostawiac. Pieknie opanowal caly material i jako szesciolatek poszedl do pierwszej klasy potrafiac biegle czytac na zaawansowanym stopniu i piszac dosc konkretne opowiadania. Ja bylam w szoku bo do wszystkiego tego doszedl w ciagu praktycznie dwoch miesiecy. Calkiem sam bez presji otoczenia. Cos co bylo kula u nogi nagle kompletnie przestalo stanowic problem. Nie, nie stal sie geniuszem przez noc, dalej jest Oliverem, przecietnym dzieckiem ale dojrzal do momentu w ktorym z latwoscia zaczal przyswajac wymagany od niego material bez uczucia presji ze kolega obok jest madrzejszy od niego i od dawna juz opanowal to z czym on ma problemy. W tej chwili jest tak ze sa przedmioty z ktorych Oliver jest na poziomie czteroklasisty (bedac rocznikowo w drugiej) a sa takie w ktorych jest slabszy. Generalnie nie przepada za matematyka a raczej nie jest do niej gotowy tak jak inne dzieci w jego grupie i nauczycielka bacznie obserwuje jego poczynania scisle kontrorujac nad jakim materialem pracuje i dzieli ze mna bardzo dokladnie jego matematyczne zmagania. Musze oczywiscie dodac ze montessori jest metoda oparta o bardzo zaawansowana matematyke i generalnie te rzeczy ktore on przerabia w tej chwili sa i tak duzo bardziej zaawansowane niz to co robi przecietne dziecko w tradycyjnej szkole, w drugiej klasie. Za to jesli chodzi o geografie i nauki przyrodnicze jest to jego pasja zyciowa. Naprawde ma ogromna wiedze. Az ja sama sie dziwie bo pamietam ze my geografi uczylismy sie w 4 klasie a on dopiero skonczyl 8 lat i ma juz tyle informacji w glowie! Wiec sprobuj kochana nie kategoryzowac swojego synka do jakiegos tam utartego od lat schematu. Doradz sie psychologa jesli jej ufasz i dzialaj. Szkoda zatrzymywac dziecko jesli garnie sie do wiedzy. Maria Montessori zbudowala swoj system edukacji na teori "absorbent mind" czyli chlonacym umysle malego dziecka, twierdzila ze dzieci gotowe sa do pochlaniania ogromnych pokladow wiedzy juz od 3 roku zycia i generalnie podstawy edukacji powinny miec za soba przed ukonczeniem 7 roku zycia. Im pozniej tym ciezej to przychodzi. Nie jestem zwolennikiem czytajacych dwulatkow ale wiem ze dzieci ktore rozwijaja sie wczesniej akademicko wcale nie musza tracic dziecinstwa i odnosza duze korzysci w dalszym, doroslym juz zyciu. Ja w to wierze
I jeszcze jedno, nie zgadzam sie z tym co mamusia napisala ze nie chciala zeby jej 7 latka chodzila z 6 latkami itd...otoz najlepsze efekty osiagaja dzieci uczace sie w grupach mieszanych wiekowo. Ma to cel totalnie spoleczny, mlodsze dzieci ucza sie obserwujac starszych a starsze ucza sie odruchu opiekunczego w kierunku mlodszych. Jest to bardzo pozytywny element w edukacji. Moj syn chodzi do mieszanej grupy z dziecmi 6-9 lat. Nastepna klasa jest 9-12 i 12-15 ;-)





a wczesniej jeździłam w teskowym wózku w koło marketu