• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

u nas decyzja podjęta- Zuza idzie od września do szkoły..


opisałam całą sytuację ,ale mi posta wcieło-trafił mnie szlag:wściekła/y:i nie mam siły znowu tego dziergać:no:dlatego napisałam tylko w skrócie..
 
reklama
WERONICZKA- tak,od tego :)
zmiana decyzji wynika z doinformowania:)

u nas jest taka fajna sytuacja ,ze są 3 gr.5 latków i z każdej grupy jest 6,7 dzieci które pojda do 1-szej klasy i bedziemy pisać pismo do dyrekcji ,zeby te dzieci były w 1-nej klasie i w ten sposób mamy spora szansę na klase samych 6 latków!!

poza tym poczytałam o programie..dzieci nie siedzą w ławce 45 min ,10 min przerwa i znowu 45 siedzenia tylko teraz to wygląda inaczej...

poza tym po rozmowie z wychowawca Zuzy wychodzi ,ze sie nadaje jak najbardziej do szkoły

poza tym w naszej podstawówce(piętrowej) od września nie bedzie juz gimnazjalistów bo wybudowali własnie gimnazjum i w podstawówce bedą tylko dzieci do 5-tej klasy...

jeszcze jeden powód- Zuza chce:)

mam nadzieje,ze mi postu szlag nie trafi...
 
Dokładnie tak jest mamo i stąd sa moje dylematy :/ Ale chyba co raz bardziej skłaniam się za pójściem teraz bo jak tak sobie pomyślę : w tym roku będą siedmiolatki i kilka sześcolatków więc liczebność klas się nie zwiększy a w przyszłym rku napewno i to bardzo bo jestem pewna że polskie szkolnictwo nie pozatrudnia dodatkowych nauczycieli.
 
TOLA- masz rację i to staramy sie robić .

WERONICZKA- no właśnie..za rok już MUSZA 6 latki iść i bedzie masakra w klasach jesli chodzi o liczbe dzieci bo z zatrudnianiem nauczycieli moze być pila..a poza tym jak bedzie tyyyle klas to część bedzie chodziła na popludnia...a to już nie jest fajne..:sorry:

i tak sobie myśle,ze Zuza umie liczyc do 100 ,dadaje i odejmuje w zakresie 15..pisze literki i cyfry..pisze wyrazy a jak mam szanse dać Jej możliwość rozwoju to sie cykam...
decyzję podjełam ..mam nadzieje,ze dobrą dla Zuni!
 
hejka
bylam dzis na wazeniu Patryczka, ma już 5,18kg:-):-)
wyszłam z domu o 11.00 i przyszlam 17.30 ,bylismy clla rodzina w bawialni z dzieciakami i znajomymi,zeby mogly sie dzieci pobawic,maja ferie i w bawialni byl okropny scisk i gwar:szok:
posiedzielismy tam od 12.00 do 14.30,pozniej spacerkiem przeszlismy ie do przychodni zeby malego obejrzala lekarka,siedzialam tam od 15.15 do 16.15:wściekła/y: byl mega poslizg,potem do kolejnej przychodni na wazenie malego...ten angielski system przyprawia mnie o mdlosci czasami,zeby lekarz nie mogl zwazyc dziecka tylko polozna na specjalnych spotkaniach zdrowych dzieci organizowanych raz w tygodniu w innej przychodni...masakra
no ale uspokoila mnie,kazala dawac infacol na kolki mu i nie przejmowac sie jego wysypka na buzce,karmic piersia na zadanie i odstawic w cholere ta butelke:-)


o szkolach piszecie?? ja jestem zdania zeby poslac dziecko do szkoly jednak szybciej bo tez sie cykalam,ale teraz moje 5 letnie dziecko czyta,pisze,liczy,dodaje odejmuje i jest bardzo szczesliwa,uwielbia szkole i odrabianie lekcji:tak:
 
przede wszystkim trzeba poswiecac uwage dla kazdego dziecka w takim samym stopniu
tolowata witam na watku i mam pytanie, czy moge wiedziec czemu sluzyl Twoj post, co mialas tak dokladnie na mysli umieszczajac go? tzn. tresc postu rozumiem jak najbardziej i nie powiem - owszem zgadzam sie z nia aczkolwiek dlaczego akurat zamiescilas go u nas na watku i w jakim kontekscie odnosila sie Twoja wypowiedz? bo przyznam ze tego nie bardzo juz potrafie zrozumiec.
 
Cześć dziewczyny. Trochę mnie nie było ale doczytałam wszystko...

Pawimi co do chłonności umysłów naszych dziciaków to się z tobą zgadzam. Ale u was system nauczania jest inny . Jeśli się dobrze orientuję to wasza zerówka i pierwsza klasa ma nauczanie w formie zabaw. U nas wygląda to inaczej (przynajmniej jesli chodzi o pierwsza klasę). U was to funkcjonuje od lat i sprawdza się ale tu to dopiero początki, organizacja kiepska, nauczycieli mało, klasy przepełnione. Nic więc dziwnego że mamy się boją dawać maluchy do szkoły wczesniej. Bedzie inaczej kiedy bedzie to już obowiązkiem...
Mama, Weroniczka ja nie widzę nić złego w posyłaniu dzieci wcześniej do szkoły pod warunkiem że szkoła jest już przygotowana na przyjęcie 6 latków. W moim regionie jest tylko jedna szkoła, która naprawdę jest już przygotowana do tego. Są osobne dwie klasy samych sześciolatków i osobno 7 latki. Problem w tym ze ta szkoła jest daleko od naszego miejsca zamieszkania. 300m od domu mamy inną szkołę podstawową. Taką malutką gdzie co roku są tylko 2 pierwsze klasy (a i B). Kasia miała rok temu wybór czy iść czy nie. nie miałaby jeszcze skończonych 6 lat i mial być to pierwszy rok kiedy 6 latki mialy isc do szkoły. Najbardziej obawaiłam się że program nie będzie dostosowany do maluchów.
 
reklama
cześć :))

BEDI-cieszę sie ,ze nadal karmisz piersią i fajnie ,ze Patryk przybiera tak ładnie na wadze:))
no i ukochaj miesięczniaka naszego kochanego :))

EWUNIA- Hania jutro skończy miesiąc...
czyli Ty nie dałaś Kasi wcześniej??

ja dziś rozmawiałam z dyrektorką przedszkola 20 min i....mam jeszcze inny orzech do zgryzienia...
u nas w miejscowości-obok przedszkola jest podstawówka i git..
ale w miejscowości obok-dosłownie 2 km -od tego września wchodzi program nauczania z 2 językami-od 1-3 klasy z angielskim a od 4 klasy dodatkowy drugi język...jest tam świetlica z prawdziwego zdarzenia(choć mi śietlica nie bedzie potzrebna) mają nowy plac zabaw,teren jest ogrodzony i zamknięty..bezpieczny dla dziecki..sale super odnowione...i nie wiem czy dać do naszej leciwej podstawówki czy do tej drugiej....czy Zuza sobie poradzi z 2 językami???co tu kurka robić???a decyzję musze podjąć do konca na tygodniach bo do konca marca są zapisy do szkoły.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry