Weroniczka
Klub grudniówek'07
Hej kochane.
Ewunia dzięki że pytasz o mnie
Miło mi się zrobiło.
Bedi kochana dużo zdrowia dla maluszka i oby szybko sprawa jego sinienia się wyjaśniła i nigdy więcej się nie powtórzyła.
mamusiu fajnie że wizyta gości udana. Ja bardzo lubie jak sa u nas goście. Szkoda że tak rzedko ktoś nas odwiedza
Wszyscy ciągle zabiegani albo pracuja za granicą i w kraju bywaja sporadycznie
Gdyby któraś z Was mieszkała w Krakowie ... ach.
Pawimi super ze się wyspałaś. Ja codziennie chodzę spać około 22 i wstaję po 6. I nawet oststnio wystaracza mi tyle snu na cały dzień. ale jeszcze nie dawno wstawałam okropnie zmeczona i ciągle śpiąca.
Maureen pytałaś kiedyś o paczki i chyba Ci nie odpowiedziałam. Dla mnie smażenie paczków to nie kłopotliwa sprawa ale to dlatego że ja to uwielbiam robić
I nie dlatego że lubię jeść pączki ale dlatego że miło jest jak wszystkim smakuje to co się samemu zrobiło 
A weekend mieliśmy dość "intensywny". W sobotę byliśmy pół dnia pod Krakowem na nartach, tzn. Staś jeździł a my się wietrzyliśmy. Wróciliśmy wieczorem tak wywietrzeni że energia z nas szybko uszła i poszliśmy spać
A wczoraj, najpierw Kościół a potem spacerek na Rynek tam poszliśmy na czekoladę gorąca i lody
A potem znów spacerek i do moich rodziców na obiad. I tak znów wróciliśmy wieczorem 
A dziś mój mąż jedzie do Warszawy oglądnąć autko. Upatrzył sobie skodę octavię kombi ( nie zdecydował się na bardziej rodzinny bo takimi ciężko się parkuje a mąż w parkowaniu jest bardzo kiepski). Tyle tylko że jeśli będzie ja kupował to może wróci najprawdopodobniej dopiero w środę
I jak ja sobie dam radę przez trzy dni sama?
Ciężko mi będzie.
Ewunia dzięki że pytasz o mnie
Bedi kochana dużo zdrowia dla maluszka i oby szybko sprawa jego sinienia się wyjaśniła i nigdy więcej się nie powtórzyła.
mamusiu fajnie że wizyta gości udana. Ja bardzo lubie jak sa u nas goście. Szkoda że tak rzedko ktoś nas odwiedza
Pawimi super ze się wyspałaś. Ja codziennie chodzę spać około 22 i wstaję po 6. I nawet oststnio wystaracza mi tyle snu na cały dzień. ale jeszcze nie dawno wstawałam okropnie zmeczona i ciągle śpiąca.
Maureen pytałaś kiedyś o paczki i chyba Ci nie odpowiedziałam. Dla mnie smażenie paczków to nie kłopotliwa sprawa ale to dlatego że ja to uwielbiam robić
A weekend mieliśmy dość "intensywny". W sobotę byliśmy pół dnia pod Krakowem na nartach, tzn. Staś jeździł a my się wietrzyliśmy. Wróciliśmy wieczorem tak wywietrzeni że energia z nas szybko uszła i poszliśmy spać
A dziś mój mąż jedzie do Warszawy oglądnąć autko. Upatrzył sobie skodę octavię kombi ( nie zdecydował się na bardziej rodzinny bo takimi ciężko się parkuje a mąż w parkowaniu jest bardzo kiepski). Tyle tylko że jeśli będzie ja kupował to może wróci najprawdopodobniej dopiero w środę

)
i wogóle jest ciężej niż jak był malutki. Dziś w nocy budził sie pewnie z powodu brzuszka, dziś podziałałam z mamą termometrem (samemu nie dało by sie go utrzymać tak wierzgał ) i odrazu humorek lepszy. Ale pewnie dziś i tak będzie w nocy mleczko.......
moj maz niestety pracuje ale my sie z dzieciakami obijami ;-) weekend nam tez minal na slodkim lenistwie. Rano bylam z dziecmi w kosciele, jak wrocilismy to dzieciaki zjadly lunch i Oliver pojechal z kolega z osiedla i jego matka do Chicago do Shedd Aquarium. Fajnie mial