• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

maureen- kurcze,no takich wieści to się od Ciebie nie spodziewałam:((
mocno tulę..
&&&&&&& za znalezienia pracy dla męża
&&&&&&& za zdrowie mamy
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za Twój nastrój ,radośc życia!!

Ty również jesteś wielka-dałas zycie 3 istotkom i teraz robisz wszystko żeby rodzina była razem szczęśliwa-też jesteś wielka!!!
przytulam mocno do mojego 75B:sorry2:WIEM -NIEWIELE,ALE CO MAM to daję:))

Zuz-Inka- leć dalej do obowiązków .:)))

Weroniczka-oj kurcze,współczuję...może z mężem poprawia sie relacje i odnajdziesz radośc we współnym spedzaniu czasu..tego życzę!!

ja własnie zrobiłam ogórki małosolne-za 2,3 dni bedą gotowe :))
do tego świeży,ciepły chlebek z masłem i zimne piwko :))))))))))))))) która chętna ??:):)
 
reklama
mama ja ja chce ogórasa małosolnego z zimnym piwkiem i chlebkiem z masełkiem najlepiej czosnkowym:tak:
Wiecie co przeglądałam inne wątki.myślałam że pogadam ze styczniowymi mamami ale się zawiodłam. Wygląda na to że taka ciepla domowa atmosfera jest tylko tu...Fajnie że jesteście!!! Buziaki dla was
 
Ewunia- no widzisz ...
nie wszedzie sie tak dziewczyny dogadują..
ja tez sie bardzo cieszę ,ze znalazłam ten wątek :)))))

jak tylko ogórasek bedzie gotowy od razu wysyłam dhl'em :))
 
dziewczyny dziękuję za słowa otuchy

dzisiaj byłam w szkole na zebraniu, oczywiście przekazałam pani wychowawczyni te wszystkie info i wiecie co zaproponowała wręcz z uśmiechem żeby nauczyciela załatwić co na nauczanie indywidualne by przychodził do domu, miałam wrażenie że wręcz się cieszy że Alka nie bedzie do konca roku, a ja mówie że moze jeszcze przyjdzie tylko że o kulach, to ta dalej naciskała na tego nauczyciela do domu. moze w dobrej intencji ale inaczej to odczułam, znajoma z klasy również poczuła tą satysfakcję od naszej nauczycielki że go nie bedzie.

znów byłam u ortopedy po zaswiadczenie że ma na razie nie chodzić do szkoły i dostalismy skierowanie na kule, jutro pójdziemy do medycznego..

ewuniaf-ja również tutaj lepiej się czuję niż na sierpniówkach, tam też panuje odmienna atmosfera, czasem niezdrowa, także też się ciesze że jestem tu z wami i że wy takie wspaniałe;-)

weroniczka-współczuje ci bardzo tej sytuacji i rozumiem, przez jakiś czas u nas też było podobnie, mieszkaliśmy razeem a jednak osobno, jakiś kryzys który trzeba przetrwać, nam bardzo pomógł kilkudniowy wyjazd bez dzieci może to banalne ale wtedy na nowo staliśmy się parą tylko dla siebie i w koncu był czas i nastrój na szczere rozmowy, życzę Wam przetrwania

maureen-przykro mi że tak źle się dzieje, i niech te słonko szybko wyjrzy do was


u nas dzieciaki ze spaniem heh Alek z zegarkiem idzie spać a Julka masakra siedziałaby do rana:(

w piatek wyjeżdzamy a my nie spakowani ani nie gotowi, jak nigdy brakuje mi czasu nawet wtedy kiedy pracowałam to miałam chyba wiecej czasu

a teraz ja
w domu- mam zły humor poprzez brak czasu nawet nie mogę ogarnąć mojego gniazda a i zmęczenie mnie dopada straszne ostatnio więc bajzer sie nawarstwia, może dzisiaj uda mi sie ogarnąć całą chałupę. jutro idę do lekarza na wizytę, może podejrzę maluszka:-)
przytyłam już prawie 10 kilo :angry:
i słyszę komentarze i zdziwienie że dopiero termin mam na sierpień, a brzuch ogromny :angry::angry::angry:
każdy mysli że niedługo rodzę że na dniach ehheheh
 
Witam się i ja:)

Mam za sobą ciężki tydzień przygotowań do chrztu plus zapalenie ucha u Krzysia.Dopiero dziś skończył antybiotyk.
Chrzest już w tę niedziele,mam pietra:)

Cały czas podczytuję Was ale ciężko wbić się po dłuższej nieobecności szczególnie z Zuzanką na rękach.

mamo05- ale mi narobiłaś ochoty na małosolnego,a na piwko jeszcze większej;-)

maureen- trzymam kciuki byście wyszli na prostą,na pewno tak będzie.

weroniczka- znam ten ból,czasem jestem tak podłamana czy zmęczona że zamiast rozmawiać tylko warczę.Mój G też nie lepszy,udaje że słucha a patrzy w tv(choćby bokiem).Na szczęście to nie jest nagminne i staramy się rozmawiać.Przy trójv=ce dzieci jest ciężko o chwilę spokojnej rozmowy.

cokies:-) ja też byłam jak balonik.1-sza ciążę kończyłam na 64 kg,drugą na 74 a trzecią na 82:szok:obwód w pasie 116.King kong no:))Każda ciężarna jest śliczna a brzusie są wyjątkowe:)
Mo Krzysiek zeszłej zimy złamał rękę,z przemieszczeniem w łokciu........teraz miał znowu to samo tyle że pękniętą.Dzieci.Co zadecydowałaś z nauczaniem??

tu jest atmosfera bardzo spokojna,taka melancholijna:)rzeczywiście inna.

buziaki dziewczynki:)trzymajcie kciuki za chrzciny:)
 
Wiecie co, no ja nie wyobrazam sobie tutaj innej atmosfery, taka byla od samego poczatku i mysle, ze taka bedzie caly czas.. Wszelkim trollom i maciwodom mowimy stanowczo NIE ;-)
 
Witam sie i ja...u mnie znowu dzis deszczowo ale wiem ze weekend ma byc ladniejszy czyli jest nadzieja....zwlaszcza ze piknik szkolny mamy z Oliverem akurat w sobote wiec przyda sie ciepelko. Vincent dzis rano skarzyl sie na bol brzuszka wiec zostalam z nim w domku. W sumie dobrze nawet sie stalo bo mam czas taki domowy dla siebie,zawiozlam Olivera, oczywiscie mistrza Jonathana tez bo sobie panicz zaspal, wrzucilam sobie kilka pralek bo juz sie znowu zdarzylo nagromadzic:baffled: troche ogarnelam kuchnie po wczorajszym wieczornym jedzeniu i mam nadzieje ze uda mi sie spedzic relaksujaco dzisiejszy dzien. I jeszcze obiadek wstawilam wiec to juz mam z glowy;-)
My wczoraj z m. zamiast sprzatac wieczorem po ostatnim posilku to polozylismy dziatwe spac a sami na spacerek, najpierw z psem a pozniej sami ;-) Lubie takie pozne spacerki nad jeziorem. Nawet zima go zmuszam do spacerow jesli pogoda jest znosna.

Weroniczka
- warto sie przelamac i probowac popraktykowac rozmowy z mezem. Moze na poczatek zaczac od jakis bzdurek, drobnych rzeczy....Kurcze ja strasznie duzo rozmawiam z moim, on mnie nie raz juz przesladuje:-) bo ciagle gada albo dzwoni do mnie po tysiac razy w ciagu dnia i musze kazdy detal z nim obdyskutowac az do znudzenia. Nie da sie przed nim nic ukryc ;-) i sam dzieli sie ze mna kompletnie wszystkim. Jakos tak od poczatku nauczylismy sie sobie mowic wszystko i tak zostalo. Zycze zebyscie jednak dali rada jakos przelamac lody w tej kwestii, niestety umiejetosc dialogu jest podstawa w zwiazku, nie tylko damsko-meskim ale w kazdych relacjach, czy to w pracy czy z sasiadami, czy wlasnymi dziecmi. Trzymam kciuki za ozdrowienie sytuacji.

Mamusiu
- duzo pozytywnych fluidkow zycze, napewno sie uda....we wlasciwym i najbardziej odpowiednim czasie, ja tez nigdy nie przestalam w to wierzyc i wiem ze bedziesz tulic maluszka.

Zuza - widze ze wiadomosci u ciebie nie za wesole, biedny ten twoj synus jest i ty tez bo teraz cala dieta na twojej glowie! U mnie Oliver jeszcze chodzi spac razem z Vincentem ale pewnie to tez kwestia czasu jak dotrze do niego ze juz dorasta i sie zbuntuje. Tylko ze on bywa zmeczony po bardzo intesywnym dniu i zasypia z reguly szybciej niz maly ;-)

Joas - wiem co to znaczy kursowac po miescie i dojezdzac do domu poza miastem, niestety odleglosci i ilosc przejechanych kilometrow nie jest mi obca. Po takim dniu to z reguly marze jednynie o tym zeby usiasc na pupie i nic nie robic a tu nie raz sie po prostu nie da bo trzeba dalej leciec:sorry2:

Maureen - kochana moja glowka do gory, nie zalamuj sie bo masz naprawde wiele powodow do radosci i do pozytywnego myslenia. Wierz mi ze wszystkim nam zycie weryfikuje wrodzony optymizm bez wzgledu na stan materialny, spoleczny, jakosc zwiazku i tego co w zyciu robimy zawodowo. Popatrz na swoje cudowne panny, malutka ksiezniczke ktora rosnie bez problemow i rozwija sie wspaniale.Dzieciaczki zdrowe sa nie musis bujac sie po szpitalach....Alez to fantastyczny dar! Nic tylko serce radowac. Naprawde mysle ze jak bys sie tak zastanowila to masz wiele powodow do tego zeby sie cieszyc. Wiem, utraca pracy przez meza to fatalnie ale wierze ze znajdzie cos lepszego. Moze fakt ze pewnie jest teraz non stop w domu i nie czuje sie komfortowo jako bezrobotny powoduje Twoje ze Twoje smutki sa glebsze bo to napewno ma ogromny wplyw na wasze samopoczucie...No coz wiecej moge powiedziec, tule kochana i zycze wiecej promykow na horyzoncie. Bedzie dobrze:tak:

ewuniaf - czytalam o rozterkach cycusiowych, sempe dobrze radzi, odciagaj i podawaj butelka...moje przekonania niestety nie pozwalaja na poparcie sztucznego karmienia ale mleczko mamusi z butelki jak najbardziej. Mysle ze to nawet rozgrzeszy nieco twoje poczucie winy bo bedziesz wiedziec ze mala dostaje to wlasciwe pozywienie a ze w formie niekoniecznie takiej jakbys ty wolala....no coz, moj najmlodszy tez pogardzil cycem w prostej formie w bardzo wczesnym niemowlectwie i musialam to zaakceptowac ale mimo wszystko cieszylam sie ze nadal pije ekskluzywnie moje mleko a nie jakies tam z polki w markecie;-)

cokies - wspolczuje bo coz tu wiecej napisac....czasem i takie doswiadczenia nas spotykaja i musimy sie z nimi zetrzec ale moze pozniej jestesmy mocniejsi? napewno wszystko ma swoj jakis tam okreslony cel. Moze wasze nastepne wakacje beda o wiele lepsze....tego zycze z calego serca.

No nic, lece dokonczyc obiadek i sprawdzic jak tam moj chory na brzuszek sie miewa.
Pozdrawiam wszystkie cieplutko jak zwykle:happy2:
 
Ostatnia edycja:
Cześć! Czytam co tam u Was ale nie mam sił i chęci na pisanie. Ostatnio sporo mamy do roboty (tak dla odmiany ;-) ) i jeszcze trochę stresujących elementów się pojawiło. Do tego mąż jutro wyjeżdża a to zawsze mnie w kiepski nastrój wprawia :-(

Czytam, myślę, zaciskam kciuki i czytam.
Jak sie zbiorę to napiszę coś więcej.
 
Wiecie co, no ja nie wyobrazam sobie tutaj innej atmosfery, taka byla od samego poczatku i mysle, ze taka bedzie caly czas.. Wszelkim trollom i maciwodom mowimy stanowczo NIE ;-)

Mauren- o to,to !!:tak::tak:

Cokies- no i jaka decyzja z nauczycielem...?
sił Ci zycze kochana i cierpliwości bo dziecko mające leżeć 2 m-ce które uwielbia ruch to ciężka przeprawa:sorry2:
ale dacie rade i bedzie w pełni zdrowy:tak:

a jak umiesz to wstaw fotkę brzusi-naciesze oczy:sorry2::tak:
a gadaniem sie nie przejmuj-jak by co wyslij do mnie-juz ja sobie z takimi złośliwcami porozmawiam .:-D:-D

Ewusia- jak tylko ogóraski beda gotwe to wyslę dhl'em razem z piwkiem :)):tak::-D
fajnie,ze wleciałaś :))


Pawimi- dziękuje Ci kochana za Twą wiarę:tak: :*
ja też wierzę ,ze nam sie w końcu uda!!! wierzę choć ciężko po tyluuu miesiącach ,ale nie poddam sie!!!
udanego weekendu z chłopcami:tak:

Asia- witaj i wlatuj jak tylko masz chwilkę:tak:
dzięki za &&&&:-)
a jak Twoja niespodzianka ??pokazała co ma miedzy nóżkami ??:)

mój mąż poszedł na siatkę ,dzieci śpia to ja na bb wleciałam ponadrabiac trochę:tak:

przyjemnych wieczorków mamuśki kochane !!:-p
 
reklama
Mama dzieki za ogóreczki!!!:-D

cokies podjęłaś decyzję co do nauczania?? A mamusię popieram- nie słuchaj gadaniny innych. Ja też byłam ogromna w ciąży i co z tego??? Ważne że dzidziek zdrowy!!! Zyczę ci dużo sił - przydadzą ci sie :tak:

Pawimi Dzieki za rady:tak:wiesz mam wrazenie ze ty mnie rozumiesz!!! zaczełam ściągać troszkę mleka ale jakoś laktatorem mi kiepsko idzie,. Za to Hani pieknie pleśniawki schodzą i wreszcie chętniej znów cycusia zjada!!! znów wrócilismy do 1 dokarmienia na dobę:tak: Jestem zadowolona bo naprawde byłam pewna że to już koniec karmienia!!!

Mama pisałaś jakiś czas temu o tym że jak ci dziecko przestało jeść w nocy to po trzech miesiącach od porodu dostałaś @... Więc Hania przestała w nocy jeść jak miała 3 tygodnie. Na początku odciągałam w nocy. Niewiele to jednak dał. Pierwszą @ dostałam 7 tyg po porodzie:szok::szok::szok: Tydzień po zakończeniu połogu. Do tej pory mam regularne krwawienia tyle że co równiuteńkie 2 tygodnie. Mam teraz totalnie pop...ne z hormonami. Zaczynam mieć obawy że znów jeśli bede chciała zajść to sie nie bedzie udawać:-( cZĘsto pobolewa mnie brzucch w okolicy jajników. Podejrzewam że PCO wróciło:angry: Także kicha totalna. tera zteż mam krwawienie

Asia super że jesteś!!! Wyobrażam sobie Ty i Zuz-Inka musicie się czuć jak mężowie wyjeżdzją... Tulę mocno i żżyczę lepszego nastroju i odpoczynku:tak:

Maureen naprawde jesteście wspaniałe!!! Ostatnio trochę się rozglądałam po bb i nigdzie nie jest tak jak tu z wami....

Wszystkim życzę przyjemnego wieczorku!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry