• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

witamy:)

na razie nie nadrabiałam,zaraz doczytam:)

Po chrzcie.Było super,cały dzień piękne słońce,chrzest skończył się o 17 i zaczęło padać:)Chrzciliśmy w uroczym małym kościółku za Białymstokiem,w Św. Wodzie,to miejsce pielgrzymek.Kościółek i restauracja(dom pielgrzyma) położone są w lesie,na wzgórzach więc miejsce jest cudowne.Msza kameralna,skupiona na Zuzi,aż się popłakali ludzie.Pogoda dopisała,jedzonko pyszne,goście zadowoleni i ja też:))))))
Po wszystkim część gości pojechała do mnie na grilla także wszystko trwało od 11 do 21:)jestem wymęczona ale szczęśliwa.

Ugotowałam dziś kapuśniaczek z młodej kapustki,dopadł mnie zapach z jakiegoś okna podczas spaceru i z językiem na brodzie jechałam po zakupy:)mam nadzieję że brzuszek Zu boleć nie będzie,już o tej porze by bolał.Mnie wzdęło:P

Zuzek śpi już wykąpany,chłopcy w łóżkach to spokojnie poczytam.
 
reklama
Joaś! Cieszę się że to już za Wami i obyło się bez przeszczepu!
Teraz dużo sił i mało bólu dla KArolinki i wiele sił dla Was! Uściskaj ją mocno jutro!

Mamo - dziei za wieści. :-)

Sempe - gratuluję pozwolenia! Długo trwało! Czemu tak długo? Nam sprawa zajęła 9 mies i wydawało mi się ze to sporo...
Gratuluję i zazdroszczę nocnikowania Ali! :-) Marzę o odpieluchowaniu Minisi ale jeszcze za wcześnie moim zdaniem. A chciałabym żeby tak sama się przestawiła zanim kolejne porcie pieluch bedziemy kupować ;-)
Zdrówka!

Do nas na budowę przyjechali dziś panowie z materiałami. Przywieźli wszystko na podłogi i resztę ścian i schody :) Ach!
 
hej

Joaś wspaniale że macie już to za soba. dużo zdrówka dla twojej dzielnej córusi a Tobie sił....

Sempe super że macie pozwolenie. A odpieluchowania też zazdroszce. My mamy problrm z Michałkiem. Już wszystko do nocnika albo muszli robił do momentu az zaczeliśmy mu napletek odklejać do tej operacji. Ma spuchniętego siusiaczka i go boli . Chyba ze strachu przestał wolac ze coś mu się chce. pewnie myśli ze jak go rozbierzemy to bedziemy mu znów odklejac - az mi sie ryczec chce po kąpieli jak krzyczy ze "mama nie siusiak"..... Tobie też zycze zdrowia

Pawimi, mama dziekuje za tulaski!!! przydadzą się,,,,

dziewczyny wszystkie was pozdrawiam i ściskam.

Przedstawienie w przedszkolu przepiękne, łzy same napływały do oczu...

U mnie kryzys, wszystko się wali...
Mój M, się rozchorowal. Był u lekarza do końca tyg zwolnienie. Ma pełno badań do zrobirnia- coraz bardziej się martwię...
...
 
Ostatnia edycja:
Witam serdecznie mamuśki!

Dziękuję za kciukasy, słowa wsparcia i wirtualną obecność. Tobie, Mama05, dzięki za przekazywanie wieści. Za chwilę więcej opiszę ale najpierw:
Sempe - gratuluję pozwolenia. NARESZCIE!!! Warto było czekać. Faktycznie weekend miałaś koszmarny, mam nadzieję, że już wszystko dobrze
Ewusia31- gratuluje udanego chrztu, imprezy po tym wszystkim. Św. Woda... Super miejsce, słyszałam choć nie byłam - widocznie muszę nadrobić
Ewuniaf- kciuki za małżona zaciśnięte, oby tylko na nerwach się skończyło. I niech Ci się już nie wali nic a nic.
Pawimi - my najspokojniej grillowaliśmy wtedy, gdy zapowiadano koniec świata; doniesienia ze Stanów są niepokojące bardzo jeśli chodzi o kataklizmy wszelkie

Karolinka od 7.30 jest już w domu. Niestety bidulka cierpi, miała usunięte operacyjnie dwa zęby, na szczęście ubytek w kości nie był taki duży, aby robić przeszczep. Póki co czekamy aż się zagoi, potem dalsze leczenie ortodontyczne. Bo niestety ona ma zęby w takim stanie jak po wypadku komunikacyjnym. Każdy rośnie jak chce i gdzie chce. Ale najgorsze już za nami.
Wypis Karolci załatwił tak wcześnie mąż, który był z nią w szpitalu a teraz jest już w innym - na badaniu z Bartkiem. Dobrze z nim mam, naprawdę.
A teraz siedzi obok mnie i zerka co chwilę co robię w kompie.
 
Hej,

Joaś wiele zdrowia dla Karolinki i dla Was bo musicie być na chodzie dla dzieci :))

Sempe Tobie tez zdrowia, żebyś stanęła na nogi

RESZTĘ serdecznie pozdrawiam !! :)

Mój weekend baaaardzo udany!!! Jestem z siebie dumna bo nie jęczałam dziewczynom o Hani;-). Ba, nawet nie wydzwanialam tylko mąż dzwonił rano i wieczorem z relacją :-D. Tak eis odcięłam, że jestem w szoku. Chyba byłam już podświadomie cholernie zmęczona, znudzona rutyną codzienne takiego samego dnia. Łaziłam szczęśliwa po górach, pławiłam się w słonko. Było świetnie !! W piątek uciekałyśmy przed burzą , 2 godziny wspinaczki z plecarami, uff, zasuwałyśmy jak małe samochodziki. Wpadłyśmy do schroniska i po 15 minutach walił grad a potem burza z ulewą do nocy. Miałyśmy farta. Cała sobota i niedzielą to słoneczna , upalna pogoda, więc wróciłam brązowa od wiatru :) Pogadałyśmy , pośmiałyśmy popiłyśmy - taka terapia.
Jak nastolatki wlazłyśmy -przez pomyłkę, naprawdę!-do męskiego prysznica z pretensją, że tak długo blokują, kiedy obok ...był damski :zawstydzona/y:. Chłopaczki po 19 lat może pomyśleli, ze mamuśki napalone...Oczywiście pół schroniska wyło z nas a my z nimi:-)
W piątek wieczorem kiedy było spokojnie i pusto w schronisku, stanowiłyśmy jedyna atrakcję, więc dosiadło się 8 łosi, liczących na ..morele z kopca
:-) . Trochę się pośmiałyśmy a potem zmęczyli nagabywaniem i zwiałyśmy do pokoju. Oj, zdeterminowani byli i w potrzebie ;-). Ale jak tak się zabierają to nie dziwota, że sami :)
Czekam juz na kolejny wolny weekend męża :-D- szkoda, że tylko jeden w miesiącu.

Buziaki
 
Dzień dobry!
Ja tylko na moment. Napisała do mnie mama05 - niestety od przedwczoraj wieczorem nie ma kompka - mąż zabrał lapka do pracy. Powinna mieć już dzisiaj wieczorem - po 18 dostęp do BB. Pozdrawia i tęskni...
No to uciekam, bo robię ciasto na poczęstunek po przedstawieniu Martynki w przedszkolu - a przedstawienie juz przed 10 :szok:
 
Hej kochane,

witam sie i zycze wszystkim dobrego, spokojnego dnia :tak:
Ja dalej rozmamlana :baffled: wiec nie pisze duzo, ale zawsze czytam co u Was, zeby byc na biezaco, w koncu jestem Corleone watku, no nie ? ;-):-D

Trzeba sie zebrac na zakupy, oj a tak mi sie strasznie nie chce....
 
babyyyy co jest???

2,5 dnia mnie nie było a tu tylko kilka postów...

pisać kochane co u Was..


Joaś-jak tam ciacho ,udało się ???

Ewunia-zdrówka dla męża...nie załamuj sie bedzie dobrze...
a mąż jakoś powaznie choruje???

no i ukochaj Hanie-dziś 4 m-ce skończyła:))

Joaś- a Ty Arturka ukochaj-w poniedziałek skończył pół roku-szok!!!

Izulka- wiedziałam !!!!!!!!wiedziałam,ze wyjazd bedzie udany!!super-ciesze sie:)



pozdrawiam Was wszystkie :):**
 
reklama
Kochana mamo05, pisałam CI, ze tu cisza.
Ciasto sie udało - jakże by inaczej ;-) Martynka okazała się prawdziwą gwiazdą. Podobnie jak jej wychowawczyni miałam obawy, że mnie zobaczy i się rozpłacze. no i że będzie "po balu". A tu okazał osie, że jest gwiazdą!!!! Normalnie byłam w szoku. Chciała mnie tylko zobaczyć i potem już było z górki. Podeszła dopiero po przedstawieniu, byłam w szoku, naprawdę. Najmłodsza i najmniejsza z całej grupy. W jej grupie są dzieci ze stycznia 2007, a ona jest z lipca 2008. Skarbek złoty był taki głośny w śpiewaniu, pokazywała wszystko, tańczyła z tymi dziećmi - niektórymi wyższymi o głowę.
A dzisiaj zrobię "ciasto, które zawsze się udaje" - Bartkowi do przedszkola na poczęstunek. Ale dzieci muszą najpierw pójść spać.
KONIECZNIE. Póki co walczę.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry