reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

Kochana jak w wieku 17 lat nie odważyłam się bo mi głupio było to teraz tym bardziej. Po za tym kiedyś miałam duszę rockowca a teraz już ją uśpiłam. Teraz mój najstarszy syn ma taką duszę :) Ulubiona muzyka Stasia to Polski rock :) Codziennie jej słucha :)
 
reklama
Weroniczka nie bój się u mnie na codzień taki bajzel ,że nawet nie zauważysz ,że cos sprzątałam:-D Co do kolczyków to nie ma problemu raz dwa i dziurkę Ci zrobię;-) Mam igły i środki dezynfekcyjne;-):rofl2:
Ech dzieciaki pojechały a ja musze ruszyć zadek bo podłoga aż się klei:baffled:
 
siedze sobie z sąsiadką w ciązy przed domem i dostaję mms'a-patrzę a to info od naszej Cokies:)))

urodziła dziś o 10.38.
miała cc,ale pomimo bólu czuje się dobrze i są szczęśliwi:))

Michałek waży 3120g i mierzy 53cm:-):-):-):-)


Cokies gratuluję Ci ogromnie i mam nadzieje,ze teraz na mnie kolej :))
Michałku witamy Cię-rośnij zdrowo..szczęśliwego dzieciństwa:-D:-D
 
Witajcie!!!

Cokies - GRATULACJE!!!!! Dużo zdrówka i szybkiego powrotu do formy i pełni zdrówka!

Weroniczka - moja mama w ubiegłym roku sie zdecydowała na przebicie uszu (nie jest za późno!),

Pozdrowionka dla wszystkich, do później!
 
Katrina,Justyna,Joaś ,Aneczka-przekazałam Wasze gratki Cokies;))

bardzo nam dziekuje,ze jesteśmy z Nią..


Joaś-czekamy na relacje jak minął dzień..

Aneczka- już się pakuję-w te pędy :))))))


byłam po plecak dla Zuzy do szkoły-w tesco dziś ,jutro i pojutrze jest promocja na plecaki -30% taniej...
kupiłam taki a'la tornister czerwony-popielaty z jakąś księżniczką-super wyprofilowane plecy i lekki:)
 
Cokies-ściskam Was mocno i gratuluję z całego serca:)))

U mnie nadal wszystkie mysli wokół Taty. Dzisiaj dowiedzielismy się, że miał transfuzję podczas operacji. Mama nie wytrzymała ;) i pojechala do Opola zobaczyć go. Widok kiepski no ale jak mozna wyglądac po takiej operacji. Posiedziała chwilę i wracała bo Tato nie mial ochoty ani siły gadać tylko spał. Pojechałabym też ale Stach ma rehabilitację na nogi( za szybko rośnie i bardzo go bolą) jeszcze cały tydzień. Mąż zaś chodzi na tzw, podmiany czyli przez 2 miesiące nie wiadomo jaka zmiana bo łata niedobory w innych brygadach.Dzisiaj miał miec wolne a wczoraj wieczorem dowiedział się , że ma popołudniową zmianę. I plany o weekendowym wyjeżdzie do Mamy odfrunęły. Zła jestem na ten system. Ale co zrobić.

Pozdrawiam Was gorąco.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry