Wiecie, powiem Wam,że to wcale nie jest tak że im wczesniej zapiszecie dziecko do pzedszkola tym wieksze prawdopodobienstwo przyjęcia.
Ja jestm z Łodzi, ale wiem na przykładzie swojego starszego syna.Zapisy były od marca lub kwietnia, nie pamietam.W kazdym razie złozylismy wniosek juz na samym poczatku tego miesiaca w którym zaczeły sie zapisy.Kamilek nie został przyjety do tego przedszkola, tylko do innego(cale szczescie, że na Naszym osiedlu)wiec równiez mamy blisko.
Powodem było to, że syn był zapisany tylko na minimum programowe( na 5 godzin).Ja jestem w domu na urlopie wychowawczym z młodszym synem, wiec uznalismy ze bez sensu jest placić 200 zł za przedszkole skoro ja jestem w domu.No ale wiadomo,że dziecko potzrbuje kontaktu z rówiesnikami.Tak opcja mnimum programowego była idealna.Płacilibysmy tylko za komitet rodzicielski i posiłki.
W kazdym razie powiedziano NAm ze pierwszenstwo przyjeć maja dzieci których oboje rodzice pracują, w nAszym przypadku tak nie było wiec nie został przyjęty.Przedszkole posiada 150 miejsc, a wniosków było 180.
Wiec nawet dzieci zpiasywane na 8 godzin nie były przyjmowane.Pani dyrektor powiedziała, że nie ma znaczenia w jakim czasie został złozony wniosek, oni maja inne kryterim przyjmowania.Po za tym o którym pisałam to nie wiem jakie.
Mam nadzieję, że zbyt nie zagmatwałam tej opowieści, i zrozumiecie o co chodzi:-) .