AsikB
Zaciekawiona BB
M85 - bardzo się cieszę że wszytko super, no i że mąż taki wzruszony. Na pewno fajny widok.
Ja też dzisiaj miałam wizytę - USG genetyczne. Młode ma się dobrze. NT 1,2; kość nosowa obecna, jest żołądek, kości czołowe, 4 komorowe serduszko, pęcherz moczowy, rączki, nóżki oczywiście też. CRL 58,5 mm.
Strasznie długo trwało moje badanie, bo najpierw lekarz oglądał Dzidzia przez usg dopochwowe i za cholerę nie mógł Dzidzia namierzyć z profilu żeby zmierzyć przezierność. W końcu musiał się przełączyć na USG brzuszne bo nie było szans na zmierzenie. Bałam się że wyjdę z gabinetu bez zmierzenia ale się udało. Lekarz poinformował jeszcze o możliwości zrobienia testu PAPPA ale wg niego nie widzi wskazań. Ostateczną decyzję pozostawił mi. Nie będę robić tego testu. USG mi wystarczy. No i ze względu na to że wyniki mam perfekcyjne to będziemy stopniowo zmniejszać utrogestan i luteinę (co 7 dni zmniejszenie dawki aż do zera). Pozwolił mi również wrócić 1 sierpnia do pracy z czego się bardzo cieszę. Następną wizytę mam już 4 sierpnia bo chciałby mnie zobaczyć po pierwsze po zmniejszeniu leków, a po drugie potem idzie na urlop.
Ja też dzisiaj miałam wizytę - USG genetyczne. Młode ma się dobrze. NT 1,2; kość nosowa obecna, jest żołądek, kości czołowe, 4 komorowe serduszko, pęcherz moczowy, rączki, nóżki oczywiście też. CRL 58,5 mm.
Strasznie długo trwało moje badanie, bo najpierw lekarz oglądał Dzidzia przez usg dopochwowe i za cholerę nie mógł Dzidzia namierzyć z profilu żeby zmierzyć przezierność. W końcu musiał się przełączyć na USG brzuszne bo nie było szans na zmierzenie. Bałam się że wyjdę z gabinetu bez zmierzenia ale się udało. Lekarz poinformował jeszcze o możliwości zrobienia testu PAPPA ale wg niego nie widzi wskazań. Ostateczną decyzję pozostawił mi. Nie będę robić tego testu. USG mi wystarczy. No i ze względu na to że wyniki mam perfekcyjne to będziemy stopniowo zmniejszać utrogestan i luteinę (co 7 dni zmniejszenie dawki aż do zera). Pozwolił mi również wrócić 1 sierpnia do pracy z czego się bardzo cieszę. Następną wizytę mam już 4 sierpnia bo chciałby mnie zobaczyć po pierwsze po zmniejszeniu leków, a po drugie potem idzie na urlop.
owoce można, sok z malin można, jak to ujęła gin - od szklanki soku z malin nikomu się nic nie stało, więc bez paniki
L4 mam do 29 sierpnia, czyli do kolejnej wizyty planowej. Nadal mam na siebie uważać, nie przemęczać się, nie dźwigać, nie wieszać prania, więcej leżeć niż chodzić, generalnie bardzo spokojnie mam żyć.