• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

U lekarza

My też nie chcieliśmy tych badań robić- ja mam 26 lat a mąż 27. W żadnej z rodzin obciążeń genetycznych nie było i mimo, że miałabym je za darmo to nie chciałam. Nic nie zmienią a mogą wprowadzić niepotrzebne nerwy.
 
reklama
ja byłam tylko na USG, płaciłam 300zł ale teraz nie żałuję, w przychodni do której chodzę mają kiepski sprzęt i doktorka sama mi mówiła o tej opcji, tam znów namawiali nas na test z krwi ale nie robiliśmy, bo to tylko kasa dla nich, a mnie doktorka nawet nie wspominała o tym i faktycznie nie potrzeba, przecież nawet jak wyjdzie ryzyko Downa to co? i tak sie nic z tym nie zrobi.
 
Witam! Jesteśmy po usg genetycznym, maleństwo większe niż wynika z terminu om, wszystkie pomiary w normie. Okazuje się, że noszę w brzuszku małe uparciątko, bo za nic nie chciało przekonać się do pokazania profilu, aby pani doktor mogła zbadać przezierność, a ja cały czas w myślach zastanawiałam się kiedy przestanie, bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam tego uciskania na pęcherz;) kolejna wizyta 28
 
Witam! Jesteśmy po usg genetycznym, maleństwo większe niż wynika z terminu om, wszystkie pomiary w normie. Okazuje się, że noszę w brzuszku małe uparciątko, bo za nic nie chciało przekonać się do pokazania profilu, aby pani doktor mogła zbadać przezierność, a ja cały czas w myślach zastanawiałam się kiedy przestanie, bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam tego uciskania na pęcherz;) kolejna wizyta 28

super, że wszystko jest ok:) a płci nie poznałaś jeszcze??
 
Jeszcze nie wiemy kto się kryje w brzuszku, maleństwo nie było skore do współpracy;-), a ja powiem szczerze, nie miałam w głowie takich pytań.
Kolejna wizyta, tym razem u mojej lekarz prowadzącej już niedługo, więc wtedy się spróbujemy dowiedzieć. Teraz były ważniejsze rzeczy do sprawdzenia, zmierzenia i zbadania:)
 
No więc jestem po nieplanowanej wizycie. Lekarz sprawdził szyjkę na fotelu i przez usg, jest książkowa. Nie patrzył na usg na dzidzię, ale powiedział, że przy takiej szyjce jest z nią wszytko dobrze. Długo rozmawialiśmy- tłumaczył nam, że muszę niestety ciągle leżeć, wstawanie tylko na siusiu jak to nazwał..Ogólnie podsumowując jego wywód- taki mój urok, że tak źle znoszę ciążę i muszę strasznie się oszczędzać. Przez najbliższe dni mam brać więcej luteiny 3x2 oraz nospę 3x1. Co do twardnienia brzucha- gin stwierdził, że tak odczuwam rozciągającą się macicę i może to trwać do 18 tyg..Więc ulga:) Planowana wizyta 27 sierpnia, liczę, że wtedy zobaczę dzidzię i utwierdzę się co do płci:)
 
reklama
Właśnie powróciłam z wizyty. Wszystko w jak najlepszym porządku, mały skakał i wywijał koziołki i dowiedziałam się, że będzie syn :):) ale się cieszę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry