reklama

U pediatry

  • Starter tematu Starter tematu MariaOla
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
5. Lorien ..... Ty mówisz o tej wysypce na buziuni tzn tych krostkach które się pojawiają i znikają :confused: Może to być od nabiału :dry:
A mi się wydaje,że te krostki co masz na myśli to chyba potówka.A od nabiału to miała Natalka i to niedawno,po mleku krowim, dzieci do 3lat(nie wszystkie tkie muszą być też uczulone)nie powinny pić melka krowiego.No i ona miała taką wysypkę bardzo swędzącą na całym ciele:no:smarowałam mąściami na uczulenie i dawałam Clemastin syrop.
 
hej dziewczyny wczoraj kolo poludnia pobralam malemu te jego siuski a pielegniarka ktora przyszla na zastrzyk usmiadomila mi ze to musza byc siuski z nocy!!! kurcze myslalam ze u tak malego dziecka ktore jeszcz enei ma unormawenego dnia czy nocy to bez znaczenia :-( i teraz musez jeszcze raz sie z tym uporac :-(
 
A mi się wydaje,że te krostki co masz na myśli to chyba potówka.A od nabiału to miała Natalka i to niedawno,po mleku krowim, dzieci do 3lat(nie wszystkie tkie muszą być też uczulone)nie powinny pić melka krowiego.No i ona miała taką wysypkę bardzo swędzącą na całym ciele:no:smarowałam mąściami na uczulenie i dawałam Clemastin syrop.

O doświadczono matko uświadom laika w czym tkwi różnica w tych krostkach uczuleniowych a potówkach, bo Jeremi nic o swędzeniu nie wspomina ;-) :laugh2:
 
Te uczuleniowe to jest ich więcej i są mniejsze niż potówka i na całym ciele, potówka to takie jakby syfki bardziej i głównie na twarzy choć na brzuszku też Martusia trochę ma ale w jednym miejscu.Potówką się nie przejmuję i nic z tym nie robię, śpi na mnie to się trochę spoci i ja też przy okazji.
 
Dziewczyny, zadzwonilam jeszcze wczoraj do tej mojej nowej pediatry i powiedzialam jej o swoich obawach (o tym, czego naczytalam sie w sieci) i powiedzialą mi, ze mam się uspokoic, bo GDYBY PODEJRZEWAŁA DZIECIECE PORAZENIE MOZGOWE TO BY MI POWIEDZIALA.
A skierowanie do neurologa i na USG wystawila kontrolnie, zeby zbadac przyczyny tego drżenia. Ale o porażeniu mam nie myśleć, bo jej to nawet do glowy nie przyszlo.
I przestac za dużo czytać mam...

Ulżylo mi... jak nie wiem co..

Nasze syfki powoli schodzą. Pediatra powiedziała ze jej to bardziej wygląda na drobne ropnie niz potówki i kazala smaorowac rozwodnionym fioletem. Nie smaruje ofkoz (kolejna na tym forum wyrodna matka) bo syfki znikają, a mała po kapieli tak sie drze, ze nic nie jestem w stanie zrobic. :wściekła/y:

No i mam problem z podawaniem witamin. D3 i Cebion. Lyżeczka nam nie wychodzi, bo mała sie fdrze, krztusi, dlawi... HELP.

Coś jeszcze chcialam napisac, ale z wrażenia mi z głowy wyletło.

Pada śnieg, a my idziemy na spacer, a co.
 
Abeja no to super:-)a jak się naczyta na necie to można sobie wszystkie choroby u siebie potem znaleźć;-)
a co do podawania to nie dajesz jej mleka butelką?bo jak masz odciągacz..ja podałam dziś właśnie Marcie wit D3 butelką z herbatką troszkę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry