nie wiem gdzie to napisać.. może tu
jestem po wizycie u gina: z Piotrusiem wszystko w porządku, ułożony idealnie - główką do dołu, nózkami w górze

ginekologicznie też ok. żadnych skurczów, zagrożenia wcześniejszym porodem - mogę odstawić Relanium.
Sz pooglądał małego, jak wierzga nogami

i już wiem skąd to uczucie "kopania w odbyt". po prostu Piotruś zapiera się nóżkami w górze i wali mnie główką... skubany

gorzej z wynikami, a zwłaszcza cukrem - gin mówił, że zaraz po porodzie będzie trzeba zrobić badania czy cukrzycy się nie nabawiłam... a na razie będziemy robić powtórkę testu obciążenia glukozą, bo ewidentnie nie spalam cukrów
no i ktg - bo gin chce sprawdzić jak bije serduszko małego po odstawieniu Relanium i czy u mnie nie pojawią się znów skurcze
a więc znów idę na badania do szpitala - 26 maja, w dzień matki

a następna wizyta u gina 05 czerwca...