Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tak wiem, dlatego mówię że z czasem wszystko siada.. U nas krok po kroku Siadło wszystko.. Najpierw nie sikał sam. Nerki. Potem wątroba była dwa razy większą niż powinna być.. Kupek mały nie robił też musieli mu robić wlewy.. Później płuca bo gronkowiec miał w gardle ale jak go zaintubowali przenieśli Gronkowiec do płuc i później serce się zatrzymałoTylko że jej płuca,wątroba, nerki też nie działają prawidłowo i serce też, na wszystko ma leki wspomagające...w płucach ma niedodmy i się jej zbiera plyn w opłucnej, wątroba nie pracuje, a sikanie też ma wlewy...
To normalna rekacja organizmu obronna.. Boisz się usłyszeć czegoś okropnego.. Twój mózg Cię chce obronić przed złymi wiadomościami. To naprawdę jest ciężkie co się dzieje w Twoim życiu. Czekanie. Wielka niewiadoma.. Tak naprawdę wszystko może się wydarzyćWiem tylko to najstraszniejsze że to tyle trwa...ze mną już jak lekarze rozmawiaja to mają smutek w głosie jakby chcieli powiedzieć proszę na nic nie liczyc ...już jak zbliża się godzina w której mam dzwonić to mi się kręci w głowie i mi niedobrze....
@NewMom chyba żadna z nas nie ma odwagi nazwać tego głośno poza @Jetkaa. Pamietam... też miałam taki dzień przy inkubatorze, kiedy siedziałam, mówiłam do Helenki, że nie musi dla nas walczyć, że my sobie poradzimy. Najważniejsze by ona już nie cierpiała. Moje dziecko zostało. Po tym dniu jej stan powoli zaczął się stabilizować. To niezmiernie trudne... umieranie... towarzyszenie umieraniu. Nikt nie wie jak długo będzie to trwać. Moje doświadczenie z życia pokazuje jedno, nie ważne jaka istota, wola życia jest przeogromna. Tak łatwo nie ulega śmierci, nawet jeśli to nieodwracalny proces.Wiem tylko to najstraszniejsze że to tyle trwa...ze mną już jak lekarze rozmawiaja to mają smutek w głosie jakby chcieli powiedzieć proszę na nic nie liczyc ...już jak zbliża się godzina w której mam dzwonić to mi się kręci w głowie i mi niedobrze....
Tylko że jej płuca,wątroba, nerki też nie działają prawidłowo i serce też, na wszystko ma leki wspomagające...w płucach ma niedodmy i się jej zbiera plyn w opłucnej, wątroba nie pracuje, a sikanie też ma wlewy...
Widać, że lekarze robią co mogą by malutka nie czula bólu, ona jest w dobrych rękach. Mam nadzieję, że Ty i mąż macie pomoc , wsparcie ?Wiem tylko to najstraszniejsze że to tyle trwa...ze mną już jak lekarze rozmawiaja to mają smutek w głosie jakby chcieli powiedzieć proszę na nic nie liczyc ...już jak zbliża się godzina w której mam dzwonić to mi się kręci w głowie i mi niedobrze....