Ja tez tu zaglądam, ale niezbyt się odzywam, bo trafiłam na ten temat, jak córka już dawno była na świecie.

A trafiłam, bo pisałaś o problemach z synkiem - a że moja córka ma autyzm wczesnodziecięcy, to czułam się trochę kompetentna, by coś doradzić, poradzić, bo w zaburzeniach rozwoju tego typu, diagnozowaniem, terapią, wizytami u psychiatry itd., po prostu mam doświadczenie. Mogłam się podzielić chociażby tym, że nie tylko istnieje autyzm, bo wiele osób, także w poradniach psychologiczno-pedagogicznych tylko do tego się ogranicza. A jest masa innych zaburzeń, jak chociażby mutyzm czy afazja.

Albo po prostu problemy logopedyczne, które można z dzieckiem przepracować przy wsparciu fajnego logopedy.

Niestety z Zespołem Downa nie mam żadnego doświadczenia i w ogóle nie czuję się kompetentna, by cokolwiek Ci doradzać czy pytać, jak sobie radzisz... W tej kwestii nawet nie umiem się w Twoich butach postawić.

Najbliższy kontakt z zD mam taki, że córka koleżanki mamy po zupełnie zdrowej ciąży, ledwo dwudziestoletnia, wszystkie USG prawidłowe, zero podejrzeń, urodziła dziewczynkę z zD i wadą serca (ani jednego, ani drugiego lekarz na USG nie widział, ani lekarze na USG I, połówkowym, II), więc wszyscy przeżyli szok. [emoji2368] Wiem, że mała jest bardzo pogodną dziewczynką i całkiem fajnie się rozwija (niedługo 4 lata kończy). Mają dużo wsparcia od rodziny.
Mam nadzieję, że i Ty masz dużo wsparcia nie tylko od rodziny, ale i od otoczenia... Niestety obcy ludzie tez potrafią być okrutni albo po prostu "głupi" (nieczuli, nieempatyczni). Moja córka od urodzenia nie jadła, nie spała, tylko się darła - nikt nam nie umiał pomóc. Dopiero później wyszły różne rzeczy jak autyzm, padaczka, ADHD, głębokie zaburzenia SI. A niby była zdrową dziewczynka, wszyscy mówili, że po prostu taki jej urok i jest wymagającym dzieckiem. Nawet sobie nie wyobrażam, jak Ty sobie radzisz, jak ogarniasz i czy sypiasz...