arona
Fanka BB :)
Przy takiej masakrze trudno byc w formie.... jak dzis malutka ? Jak maluchy w domku?Ja mam kryzys, jestem fizycznie zmęczona i siada mi psychika....
Obyscie jak najszybciej byli znowu wszyscy razem.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przy takiej masakrze trudno byc w formie.... jak dzis malutka ? Jak maluchy w domku?Ja mam kryzys, jestem fizycznie zmęczona i siada mi psychika....
Przeczytałam Twoją historię i w zupełności Cię rozumiem.Co będę Was oszukiwać,.jeśli mała zostanie tu do operacji czyli co najmniej trzy miesiące to wiem że nie wytrzymam, jest ciężkim dzieckiem,po jedzeniu saturacje jej strasznie lecą muszą ją po jedzeniu cała godzinę pilnować, mało śpi, męczy ja dalej katar zapchane płuca, dwa tygodnie ja lecza a dalej jest niedrożna, pod wieczor robi się płaczliwa a ja płaczę razem z nią. Prawdopodobnie ma refluks mimo karmienia sondą też się on utrzymuje,.zmiany na rtg na płucach ma dużo i są to brzydkie zmiany,.nie wiem czy kiedykolwiek wyjdzie do domu.Modle się i proszę Boga żeby ją zabrał bo ja nie dam rady poswiecic się tylko jej... nie daje już rady, płacze dwa razy na dzień, chciałabym żeby zmarła, tak było by lepiej, narazie całe jej życie to szpital i potem nie będzie lepiej bo ona ma skrajną postać wady serca...
U nas malutki był chory. Ale nic nie zapowiadało że będę go kąpać ostatni raz.. Nic nie zapowiadalo tragedii która była tuż tuż.. Oski jak co dzień rano wstał. Wykąpałam go, kochał kąpiele, rano inahalacja (miał ich 12na dobe) rano zmiana opatrunku bo miał cewnik w głównej Żyle. I nagle zatrzymanie serca.. Udało się go uratować.. Nie na długo.. Na drugi dzień znowu.. Ale znow sie udalo.. W tedy ostatni raz płakał w moich ramionach.. Zabrali go na OIOM.. I tam odeszl.. Nie znamy dnia ani godziny kiedy nagle umrze dziecko..