Martusia dziś wskoczyła na wagę- i mamy wynik 7390 :-) czyli odrobinkę powyżej 25 centyla. Wzrostu nie mierzyli- tatuś był z nią na szczepieniu, i zapomniałam mu powiedzieć, że ma poprosić o zmierzenie- u nas niechętnie mierzą wzrost niemowlętom, bo niby prostowanie dziecku nóżek może zaszkodzić stawom biodrowym, no ale bez przesady, przecież nikt chyba tych nóżek nie prostuje kleszczami i nie trzyma godzinę... do pół roku nie ma mowy, żeby zmierzyli, a teraz chyba pielęgniarka nie zauważyła, że już pół roku Martulka skończyła :-) muszę ją sama zmierzyć orientacyjnie.