reklama

WAGA NASZYCH DZIECIĄTEK!!!

dziekuje za rady, odpowiedzi i podpowiedzi;-)..
byłam z mała u lekarza - i pytałam sie, radziłam co i jak- Powiedziała, zeby sie nie stresowac, bo dziecko je tyle ile potrzebuje:sorry2:mowiłam, ze ona na kaszach głownie(zazwyczaj ryzowych, kukurydzianych)..dzis oprócz kaszy, kakao.. zjadła jedynie bułke słodką z rodzynkami:-(jedna bombke czekoladowa :baffled:i ugryzła kurczaka, po czym połowe wypluła:-(..no wiec jak mam sie uspokoic?:baffled:

co do wspolnego jedzenia - w wiekszym gronie - to my czesto jadamy wszyscy razem tzn- moja siostra, jej chłopak, jego siostra, mój maz ja i Klaudia..ostatnio tez z moimi rodzicami..i Klaudie niestety to nie bierze:-(..

schowam jutro kasze i zobacze czy zje to co jej podam:cool2:
 
reklama
Rusałko - skoro lekarka nie widzi powodów do obaw, to chyba wszystko jest ok. A że Klaudusia ma kiepski apetyt...no cóż zrobić. Moja 5-letnia chrześniaczka je chyba jeszcze mniej niż Twoja Niunia, jeśli już to głównie na słodko, a lekarz powiedział bratowej, że widocznie ona tyle potrzebuje... I że nie daje się utuczyć, a to nawet lepiej :szok: Poza tym czytałam w jakiejś gazetce dla mam, że niektóre dzieci mają "własne smaki" i choć jedzą monotonnie te same rzeczy, to nie szkodzi... Kaszki akurat są bardzo sycące... Ja na Twoim miejscu próbowałabym podawać owoce, warzywa, może skoro Klaudusia lubi nabiał, to spróbuj dać jej twarożek ze szczypiorkiem czy natką pietruszki albo z pomidorem... Ale jeśli nie będzie chciała, to nic na siłę, bo w ten sposób zniechęca się dziecko całkowicie do jedzenia.
A tak swoją drogą, to po Klaudii do tej pory wcale nie było widać, żeby się głodziła :-)
 
bo ona na buzi ma takien pucki(poliki nadmuchane:-D..ale rece..nogi!!!..ma baaardzo chude- wysłałam ostatnio Pati fotke Klaudii na golasa, stwierdziła, "ze chuda, ale jeszcze nie szkieletor" :baffled:..
choc w koncu waga drgneła 12 kg ale i wyyciagneło ja ze heej..na dniach ja zmierze;-)
 
Pati moja jeszcze 25.12 wazyła nieiwle ponad 10..a teraz 12 w ubraniu(bez.. pewnie 11,5KG...wiec przez św te kg przytyła:-)..ale i wyciągneło ja sporo..zmierze ja juz w PL..ja stawiam ze granice 90..jak nie lepiej:-D

wkleje na dniach fotke jej jak stoi;-)
 
Rusałko 3 stycznia jak byliśmy na szczepieniu to Iza ważyła 10,5kg i lekarka powiedziała że ok w normie jest szczupła i tyle. Więc nie masz co panikować , zresztą Klaudia może mieć figurę po Tobie, ty też masz filigranową sylwetkę :tak::-) a na pocieszenie dodam że ja też byłam bardzo chudym dzieckiem i strasznym niejadkiem, a teraz nie mogę zgubić tych moich dodatkowych kilogramów, kocham jeść i tyle ;-):-D:-D:-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry