w temacie cyckowym.
sama sie ubawiłam tym co zrobiłam.
będzie o tym, że w nocy działam jak automat.
przedwczorajsza noc. Skrzacik jęczy, więc się do niego odwracam.
śpię w koszulce na ramiączkach i staniku. koszulkę cięgnę za dekold i zsuwam.
przyciągam Skrzacika i zasypiam.
słyszę w tym półśnie, że biedaczek kwęka dalej.
czuję, że mnie maca po cycku.
ale nagle dochodzi do mnie co zrobiłam....
koszulkę owszem zsunęłam, ale zapomniałam rozpiąć stanik ;-)


....ja też się ubawiłam czytając to




wszystkie mamuśki styczniówki sa nasze, nie ma innej opcji