• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

:-D w temacie cyckowym.
sama sie ubawiłam tym co zrobiłam.
będzie o tym, że w nocy działam jak automat.
przedwczorajsza noc. Skrzacik jęczy, więc się do niego odwracam.
śpię w koszulce na ramiączkach i staniku. koszulkę cięgnę za dekold i zsuwam.
przyciągam Skrzacika i zasypiam.
słyszę w tym półśnie, że biedaczek kwęka dalej.
czuję, że mnie maca po cycku.
ale nagle dochodzi do mnie co zrobiłam....
koszulkę owszem zsunęłam, ale zapomniałam rozpiąć stanik ;-)

:-D:-D:-D....ja też się ubawiłam czytając to:-D:-D
 
reklama
Ta niektorzy zaczynaja rozszerzanie diety od kleiku, inni od marchewki a jeszcze inni od bawelny..

Celinko ja mysle ze jest odwrotnie i tak bylo z Michasiem - jak zjadl jedzonko gotowane przez mamusie to wypiął się na sloiki.
Ja zaczelam od kleiku, pozniej jabluszko (bo go przypchalo), pozniej marchewka sama, marchewka z ziemniakiem, zupa marchewkowa z ryzem i dynia z ziemniakiem. Czasem zamist jablek to jablka z gruszkami. Przy tej kolejnosci zawsze rozszerzalam o jeden skladnik.

Ilosc mleka mi sie nie zmienila bo staram sie zdajac do kleiku a po drugie to on jakos duzo wpiernicza. Inna rzecz ze jestesmy na wyjezdzie a tutaj spi ze mna i zasypia przy cycu wiec je cyca jeszcze czesciej bo tyle razy co zasypia albo sie przebudzi... Srednio co jakas godzine lub poltora wychodzi..
 
Ta niektorzy zaczynaja rozszerzanie diety od kleiku, inni od marchewki a jeszcze inni od bawelny..

grunt to mieć jakiś plan ;-)

=====

w temacie rozszerzania diety.
nam co prawda został jeszcze miesiąc, ale już zaczynam sie zastanawiać jak mam zaczać.
Skrzacik od pewnego czasu wykazuję się postawą w stylu: kupa jest głupia.
może wydalanie jest poniżej jego godności ?
ostatnio opróżnił jelita w poniedziałek i hmmm .... nie za ciekawie było ;-)
nie chodzi o to, że ma jakieś zatwardzenie i wali twardą kupę.
w poniedziałek pierwsza porcja była płynna i gęsta w ilości, która nie wsiąknęła w pieluchę. potem jeszcze dwukrotnie poprawił.
całkiem ciekawy sposób sobie wykombinował.
za radą Leiki postanowiłam mu kupić herbatkę rumiankową granulowaną i skubanek nie za bardzo chce ją pić. memła smoka w buzi i raczej go wypycha.
i teraz mam dylemat.
jak zacznę od kleiku ryżowego czy kaszki ryżowej bezsmakowych to raczej go nie za bardzo rozluźni.
marchewka też raczej zagęszcza.
zacznie te kupale robić jeszcze rzadziej.
nie bardzo chciałabym na początku wprowadzać owoce.
chciałabym zacząć od czegoś co nie jest słodkie.
i kurna - sama nie wiem :baffled:
 
aga_q - jabłko ze słoika, raczej nie jest słodkie a kwaskowate (i nie dosładzane cukrem krystalicznym). Moim przynajmniej zdaniem, marchewka jest smaczniejsza niż jabłko i syn chętniej ją wciągał ;-)Samego jabłka nie chciał w ogóle w początkach rozszerzania diety, musiało być jabłko z domieszką (np. uwielbiał jabłko z dynią).
 
Ja się zastanawiam nad Sinlac'iem (oczywiście nie teraz jeszcze). W tym sensie, że jest on pełnowartościowym posiłkiem, w odróżnieniu od kleiku na wodzie - a kaszek i kleików na mleku krowim modyfikowanym wprowadzać nie chcę.

Pewnie w którymś momencie spróbujemy :tak:
 
Ja się zastanawiam nad Sinlac'iem (oczywiście nie teraz jeszcze). W tym sensie, że jest on pełnowartościowym posiłkiem, w odróżnieniu od kleiku na wodzie - a kaszek i kleików na mleku krowim modyfikowanym wprowadzać nie chcę.

Pewnie w którymś momencie spróbujemy :tak:

właśnie czytałam, że Sinlac bardzo smakowity jest dla dzieci.
a poza tym to pełnowartościowy posiłek.
i robi się na wodzie.
ja też nad nim dumam. oczywiście nie w ciągu najbliższego miesiąca :tak:
 
Aga spróbuj sok jabłkowy HIPP pół na pół z wodą przegotowaną, albo samą wodę. Ja jestetem przy jarzynowej z Bobovity (tez rozcienczam wodą) i czekam dziś 4 dzień na kupę - normalnie jakaś masakra.
Po sokach była po zupce nie ma.

A co do słoików, to moja koleżanka bardzo żałuje ze nie zdecydowała sie dziecku podawać, bo teraz ma problem aby mała zjadła jakiekolwiek warzywo czy nawet owoc. Gotowała jej sama, najcześciej jarzynową i poprostu mała nie poznała nic więcej typu szpinak, brokuł itp i jest teraz na nie.
Także warto pamiętać jeśli się samemu gotuje, aby próbować różnych roślinek ;-)
http://www.dzieckook.pl/kuchnia/index.php3?name=przygotowanie
 
Ostatnia edycja:
Celinko - jak mały je częściej to na pewno mleczko przestaje mu wystarczać, więc faktycznie nadszedł czas na wprowadzenie czegoś innego :tak:
Rondzia - oj Ty czepliwa kobito :-p wszystkie mamuśki styczniówki sa nasze, nie ma innej opcji :tak::tak:

ja nie wiem jak długo będę karmić piersią, tak jak to aga_q napisała, będzie to zależeć od małej :tak:

ten sinlac moja koleżanka podaje swojej córci mniej więcej od 4 miesiaca, ze względu na słaby przyrost masy i skazę białkową - także wszelkie kaszki, w których jest już mleko odpadają. ja będę szukać takich które tego mleka nie zawierają, żeby przyrządzic na swoim :tak::tak:
my chyba od lipca zaczniemy cos nowego wprowadzać, 14 lipca skonczymy 6 miesięcy :tak:

my na ten weekend pojechaliśmy z małą do Krakowa, fakt, że przez ten wyjazd ma zabużony rytm, mało co spała w dzień, w sumie przysypiała na chwilę np w aucie potem się budziła i znowu na troche przysnęła no i mało mi je :-(
a mam pytanie, jak np daję jej jedna pierś, possie ja wiem może 2 minuty, w sumie to bardziej się bawi niż ssie, następnym razem daje tą samą pierś, ale sytuacja jest ta sama - znów bardziej się bawi niż je, to za trzecim razem mam dać tą samą czy już drugą? niby czuję, że ta pierwsza nadal jest pełna, no ale druga też już pęcznieje :-(
 
reklama
jak np daję jej jedna pierś, possie ja wiem może 2 minuty, w sumie to bardziej się bawi niż ssie, następnym razem daje tą samą pierś, ale sytuacja jest ta sama - znów bardziej się bawi niż je, to za trzecim razem mam dać tą samą czy już drugą? niby czuję, że ta pierwsza nadal jest pełna, no ale druga też już pęcznieje :-(

Mamjakty - jak sobie ssie 2 minuty to bardziej jej się chce pić niż jeść.
ja chyba za trzecim razem podałabym tą drugą.
zależy jaki jest odstęp między kolejnymi karmieniami.
jak possie z tej jednej 2 minuty i jest jakaś większa przerwa w stylu 1,5 godziny to i tak znowu płynie to rzadsze mleko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry