mamjakty
styczniówka 2009
moja Ola generalnie też nie za dużo mi pije - teraz nie ma takich upałów to w ogóle nie pije - tylko cyc jest....
raz wypiła 90 ml soczku jabłkowego rozcieńczonego z wodą - ale nie na raz tylko w sumie przez cały dzień ;-)
a tak to po parę łyków wody, herbatki owocowej - zaparzanej, bo granulków jakoś nie lubię - jak dla mnie nie mają smaku herbatki....
a dziewczyny, kiedy nasze dzieciaczki mniej wiecej zaczną już tak jeść żeby nowy posiłek był pełnowartościowym posiłkiem - bez cyca
niby po 6 miesiącu kończą się zapasy żelaza i dlatego rozszerzamy dietkę, ale kurczaki jak moja będzie jadła tak jak teraz je to dopiero jak rok skończy będzie zjadała no nie wiem choćby te 90 ml....
raz wypiła 90 ml soczku jabłkowego rozcieńczonego z wodą - ale nie na raz tylko w sumie przez cały dzień ;-)
a tak to po parę łyków wody, herbatki owocowej - zaparzanej, bo granulków jakoś nie lubię - jak dla mnie nie mają smaku herbatki....
a dziewczyny, kiedy nasze dzieciaczki mniej wiecej zaczną już tak jeść żeby nowy posiłek był pełnowartościowym posiłkiem - bez cyca

niby po 6 miesiącu kończą się zapasy żelaza i dlatego rozszerzamy dietkę, ale kurczaki jak moja będzie jadła tak jak teraz je to dopiero jak rok skończy będzie zjadała no nie wiem choćby te 90 ml....

Najblizsze otoczenie tj, mamy, ciocie, siostra i znajome sa zdziwione, że ja jeszcze karmie piersią! Wg nich pół roku to wystarczający czas bo potem "to jest bez sensu" bo i tak "mleko nie ma już dla dziecka żadnych wrtości odżywczych a tym bardziej przeciwciał". No tak mnie wnerwiają takimi tekstami
i jeszcze stwierdzenia typu "ile ty jeszcze będziesz cycki na wierzch wyciagać- ona ma pół roku to już spokojnie na butli może być!" Wsparcia ze strony rodziny to ja nie mam!!! Wszystko pod górkę!