• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

Mam pytanko czy wiecie gdzie mogę dokupić ustniki do kubka treningowego balonik? Malutka tylko z takiego kubka chce pić a nie mogę go nigdzie dostać- na allegro są tylko w zestawie z kubeczkiem.
 
reklama
Kupiłam te ustniki w takim małym sklepiku w moim mieście. Rozmawiałam ze sprzedawczynią i pokazałam w katalogu o co mi chodzi. W następnym tyg. były już do odbioru za 3,80zł /szt. Kazałam żeby jeszcze zamówiła bo już mała przegryzła jeden ustnik.:baffled:
 
Hejka ! Pracuję już od miesiąca i nadal godzę pracę z karmieniem . Na dniówce odciągam pokarm 2 razy , a na nocce 2 lub 3 zależy na którą idę . W domu karmię ją częściej .
A mała dostaje rano moje mleko ok10 potem kaszkę ok13 o 15-16 obiadek i o 18 moje mleko albo z butelki albo jeśli ja mogę wyjść o godzinę wcześniej to moje mleko już ode mnie . A w nocy karmienie przed wyjściem albo 18 albo 19 , potem ok 21 mleko mamy z butelki i o 2 i 5 , a potem mama o 8 daje cycusia .
W dzień podajemy też jej owoce np. malinki , winogrono albo deserki ze słoiczka na razie pogardziła tylko jabłkami .
 
super, że udało Ci się pogodzić karmienie z pracą - w sumie często ściągasz :-) ale co najważniejsze laktacja utrzymała się - chociaż pewnie to ściąganie jest męczące, no nie?
ja mleka mam sporo, Ola teraz bardzo szybko ssie, obalenie jednego cyca zajmuje jej max 5 minut, ale często krócej no i teraz rzadko usypia mi przy cycu :-) wcześniej zawsze usypiała mi po kąpieli, karmiłyśmy sie na leżąco ale teraz jest to niemożliwe - co chwilę mi się przekręca na brzuch i siada - więc karmię ją na poduszce, zje tyle ile chce i odrywa sie od cyca, ja ją odkładam do łóżeczka (!), głaszczę po pleckach i pupci i usypia (!!!!) - ciekawe ile takie zasypianie potrwa ;-)
no a w nocy nmiestety nadal bbbbb często się budzi mi, próbowałam nie dawac jej cyca za każdym razem, ale niestety czesto muszę dać bo inaczej nie zaśnie, nawet noszenie nie pomaga :-(
generalnie w dzień dostaje 4 razy cyca a w nocy to nawet nie wiem...

czy to możliwe, że w jej wieku sam cyc zaspokaja wszelkie jej potrzeby na witaminki i inne takie? już chyba ze trzy tygodnie nie je mi obiadków, które powinny dostarczac jej żelazo :-( no ale młoda nie wydaje sie byc jakas osłabiona czy coś w tym stylu, zachowuje się normalnie, jest pełna energii...
 
mamjakty - w Polsce się tak wmawia, że żelazo i wogóle... ale wg oficjalnych zaleceń WHO dla niemowląt karmionych piersią do roku mają prawo w ogóle nic nie jesc innego niż mleko mamy. Generalnie to jest tak: 6 miesięcy tylko pierś, a potem przez nastepne 6 miesięcy poznawanie smaków i konsystencji - czyli bardziej zabawa z jedzeniem i w jedzenie niż własciwe "najadanie się".
Ale sama mam podobne rozterki, bo moja to alergiczka i mięsa na razie nie je, bo nie wiem, skąd je wytrzasnąć - tzn słoiczków-obiadków w zasadzie nie daję, a tam byłby dostępny kurczak BIO (mała dostała dwa razy i było ok), kurczaka ze sklepu nie chcę, bo to "syf i rodzynki". Wieprzowiny niemowlętom się nie daje, wołowina jest silnie uczulająca... królika nie wiem skąd mam wytrzasnąć i w dodatku jest podejrzenie, że może uczulać... także kiszka.
W przyszłym tygodniu spróbuję z żółtkiem - czy mała nie jest uczulona i generalnie zamierzam być dobrej myśli nt jej ewentualnych niedoborów - ssa pierś na żądanie przez całą dobę, wg WHO niczego nie powinno jej brakowac.
 
Leika nie masz nikogo, kto mieszka na wsi? My mamy jajka, indyka, kaczke i cielecine ze wsi. Moi rodzice zalatwili od znajomych znajomych znajomych itd ;-)

Mamjakty moze Ola nie jest po prostu jeszcze gotowa na cos innego, niz cycus. Moim zdaniem powinnas troche poczekac i z czasem zalapie, ze jedzenie to nie tylko cycus :-)

Bartek ostatnio tez gorzej obiadki zjada, no i cycus tez slabiej wchodzi. Zanim sie do niego dossie mija tak z 15minut- lapie, puszcza, lapie, puszcza. Mam nadzieje, ze to jakis przejsciowy okres i mu minie. Ostatnio robi bardzo duze postepy w rozwoju i moze dlatego z tym jedzeniem slabiej.
 
dzięki dziewczyny! takie słowa były mi potrzebne :tak:;-):-)
codziennie próbuję dawać jej obiadek - może w końcu się przekona. Dziś dodałam do obiadku starte jabłuszko i - uwaga uwaga - zjadła trzy łyżeczki ;-) generalnie jak zaczyna zaciskać wargi to nie wpycham jej na siłę - nie chce jej zniechęcić ;-)
obecnie kupuję słoiczki - strasznie bolało mnie to, że tyle czasu poświęcałam na gotowanie jej zupki a Ona przestała je jeść więc póki co próbujemy jeść ze słoiczków, a jak gotowałam to już zaczęłam wprowadzać mięsko - cielęcinka ze sprawdzonego sklepu, kura/kogutek ze wsi - ale nie za dużo popróbowała bo przestała mi jeść. żółtko też wprowadziłam i było ok.
a jak dajecie/macie zamiar dawać rybkę to jaką? wiem, że lepsza byłaby świeża, ale przecież filet tez jest ok, no nie? ja jeszcze nie dawałam rybki - tzn próbowałam dać słoiczek z rybka ale młoda nie chciała.
 
reklama
Mamjakty w słoikach jest łosoś .. w auchanie mozna kupic swieże ryby roznej masci
i nic sie nie martw.. Jula maac 1,5 roku była tylko na cycu 2 tyg pobytu na wczasach i wszystko było ok nic innego nie chciała jesc mała diablica (dzis myslałam ze ja udusze!!!)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry