• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

reklama
Drogie mamusie, jestem mamuśką marcową 2009 i karmię piersią synka, mam pytanie czy Wasze dzieciaczki w okolicy pół roku też zarywały co chwila noce żeby jeść? Jeśli tak to czy im to przeszło samo? Ja już jestem wykończona tym ciągłym i częstym wstawaniem i nie wiem czy to samo przejdzie czy też mam oduczać jakoś dziecko... Będę wdzięczna za jakieś pocieszające wieści :) pozdrawiam
 
Iśku - polecam spanie z dzieckiem ;-)

Możliwości jest kilka - albo dziecko faktycznie potrzebuje jedzenia tak często [no właśnie, co to znaczy u Was często?] (bo że w ogóle w tym wieku musi jeszcze jeść w nocy to chyba oczywiste), bo mleko w nocy jest tłustsze, co odpowiada zwiększonym zapotrzebowaniom energetycznym maluszka, który coraz bardziej jest aktywny; albo dziecko potrzebuje Twojej bliskości, chce spać przytulone do Ciebie, a wie, że przyssane do piersi będzie blisko mamy.
 
Moja ma skonczone 8 m-cy a ja wstaje w nocy srednio 5 razy. I tez jestem wykonczona. Jak nie dam w nocy cyca bo ostatnio juz buntowac sie zaczelam ze jej nie dam i zeby mąż ją uspokoil to ona wrzeszczy strasznie, rozbudza sie przy tym. I potem nie spi 2 godziny, wiec juz wole jej dac, choc jak zombi juz wygladam i czuje sie:-( Trwa to juz jakies 7 tygodni......:-(
 
MAGDALEN ja mialam ten sam problem! moj Kris jadl mi cyca od urodzenia do skonczenia 8 miesiecy co 2h w nocy mimo ze spi z nami! za rada pediatry zaczelam dawac kaszke mleczna na noc i cyca na dokladke, a jak sie przebudzal w nocy to przytulalam i glaskalam! po jakims tygodniu zaczal jesc 2 razy, a ostatnio tylko raz ok.1 i potem dopiero rano! moze sprobuj tak...
 
Leika, możesz coś podpowiedzieć?? Ty sie tak znasz na dzieciach.


Magdalen
No ale nie wiem, co doradzić ponad to, co już napisałam. Spanie z dzieckiem. Wiem, że niektórym rodzicom sam pomysł nie pasuje, ale spójrzcie na to z punktu widzenia dziecka - to mały ssak, całkowicie niesamodzielny i całkowicie zalezny od rodzica. Wie, instynktownie czuje, że od rodzica zależy jego przetrwanie, że bez niego zginie - w naturze gdy młody ssak oddzieli się w nocy od matki czeka go pewna śmierć. Dlatego dziecko robi wszystko, by się w ramionach matki jak najszybciej znaleźć. Spróbujcie spać z dzieckiem, maleństwo czując stałą obecność mamy prawdopodobnie rzadziej będzie się w nocy budziło.

Drugą sprawą jest głód. Tak jak pisałam, mleko w nocy jest tłustsze, i bogatsze w nienasycone kwasy tłuszczowe wspierające rozwój mózgu i układu nerwowego. Dlatego dzieci potrzebują nocnego ssania. Wiedzą, że to nocne mleko jest inne niż dzienne i że jest im ono potrzebne. "Zapychanie" kaszką zwykle nic nie daje, bo kaszka to głównie węglowodany.
 
Magdalen
No ale nie wiem, co doradzić ponad to, co już napisałam. Spanie z dzieckiem. Wiem, że niektórym rodzicom sam pomysł nie pasuje, ale spójrzcie na to z punktu widzenia dziecka - to mały ssak, całkowicie niesamodzielny i całkowicie zalezny od rodzica. Wie, instynktownie czuje, że od rodzica zależy jego przetrwanie, że bez niego zginie - w naturze gdy młody ssak oddzieli się w nocy od matki czeka go pewna śmierć. Dlatego dziecko robi wszystko, by się w ramionach matki jak najszybciej znaleźć. Spróbujcie spać z dzieckiem, maleństwo czując stałą obecność mamy prawdopodobnie rzadziej będzie się w nocy budziło.

Drugą sprawą jest głód. Tak jak pisałam, mleko w nocy jest tłustsze, i bogatsze w nienasycone kwasy tłuszczowe wspierające rozwój mózgu i układu nerwowego. Dlatego dzieci potrzebują nocnego ssania. Wiedzą, że to nocne mleko jest inne niż dzienne i że jest im ono potrzebne. "Zapychanie" kaszką zwykle nic nie daje, bo kaszka to głównie węglowodany.
u nas na szczescie kaszka sie sprawdzila...
 
reklama
ja o początku śpię z córcią i jak była młodsza budziła się coś ok 3 razy, potem jak zaczął się okres gdy ciągle była w ruchu zaczęła częściej mi się budzić w nocy na cycanie :-( wydaje mi się, że to też dlatego, że w dzień nie najadała się tak, żeby robić sobie odpoczynek w nocy... teraz też budzi się dość często, ale nie jestem w stanie powiedzieć ile razy, bo ja wszystko robię na śpiocha i przestałam już kontrolować wszystko :zawstydzona/y: chyba też przyzwyczaiłam sie już do tego... ;-) moje znajome stwierdziły że pewnie jak przestane karmić piersią to mała zacznie mi przesypiać nocki - nie wiem, może i mają rację, ale ja i tak będę karmić młodą piersią na pewno do roku a pewnie i dłużej bo córeczka jest bardzo cycowa - ja nie pracuję więc to budzenie się w nocy nie przeszkadza mi aż tak bardzo... ale rozumiem mamusie, które pracują :-( może spróbuj na kilka nocy wziąć maleństwo do siebie do łózka, jak nie pomoże to może tak perla pisze - wprowadź jakąś kaszkę mleczną...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry