• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

ja noszę 80C..na noc mam bawełniany do karmienia a w dzień nosze już zwykły stanik...dużo bluzek mam z dekoltami a te do karmienia to ja mam strasznie zabudowane...i z pod każdej bluzki wyłaziły.

Spróbowałam wczoraj kaszki na noc...no i nic to nie dało..pobudka po 3 godzinach wiec standard a później już do rana co 2, więc u nas przygoda z kaszką zakończona na jakiś czas ;-)
 
reklama
........... próbowałam mniejsze w obwodzie ale takie zwałki mi wychodzą oi się wżyna :-( ... a miseczki różne, czasem C czasem D właśnie - ja mam strasznie wiszące te cyce :-( dodam, że wcześniej nosiłam 75/80 A/B..
.
taaaaaaa......masakra!!!! Ja nigdy nie miałam piersi ale wolałabym mieć takie jakie miałam bo były suuuuperrr!!!!!!A teraz takie krowie placki + rozstępy!!!!!!!:no::wściekła/y::angry::-(:szok:
 
A dziewczyny ja włąsnie karmie na leżąco na poduszce klin - też aby mała się nie zakrztusiła - bo w trakcie karmienia czasmi dochyla głowę do tył, uśmiechnie się i znów przysysa. Łażem leżymy na poduszcze klin, moja głowa jest na większej poduszcze, za klinem, a ręka lezy między dwiema poduszkami, a druga trzyma pupkę, aby była cały czas na boku.

Celikna wiem ze ty masz tą poduszkę, to może wypróbuj.
Ja zaczynamy kładę małą na pleckach, ja obok na boku , ona otwiera bużkę i wówczas łapię ją w pupie za pampera i przekręcam na bok. Czasmi wsuwam kocyk pod jej pukę, aby mi się nie odwróciła na plecki.

A rogala - pochwalam, prawie do 3 miesiaca non stop na nim jechaliśmy
 
My na leżąco karmimy się w ten sposób, że ja leżę na boku. Maja też na boku z ugiętymi nóżkami brzuszkiem do mnie, z głową na płasko na łóżku (bez żadnych poduszek). Ja mam poduszkę pod głową, a "spodnią" ręką przytrzymuję Małą za ramię - odruch mi taki został, bo jak była mniejsza to strasznie się prężyła i odginała do tyłu, gdy mi za szybko mleko leciało. (Zdjęcie wrzucam na zamknięty w "fotki rodzinne"). Fakt, że trochę nam zajęło, zanim znalazłyśmy wygodną dla nas obu pozycję. Najfajniejsze jest teraz, że jak kładę głodną Maję na pleckach, to ona sama się obraca na boczek w moją stronę, na jedzonko :-)

Co do rozmiarów staników to pierwszy do karmienia kupiłam sobie 85E i miseczka jest w nim większa niż w obecnym 75G (oba modele z Alles). Ale co z tego, skoro obwód już mi luzem zwisał?...

A z innej beczki - czy Wam też się od karmienia rozciągnęła skóra na piersiach? :-( Ja mam tak, że jak mam pierś opróżnioną po karmieniu, to aż mi się naokoło brodawki prawie zmarszczki robią :-(
 
my na leżąco pewnie nie za dobrze się karminy, bo mała leży na pleckach, tylko główkę ma odwróconą w moją stronę, ale tak od samego początku się nauczyła i tak jest dla niej dobrze - podobnie jak Maja Melulowa moja Ola też już ma odruch odwracania główki w stronę piersi, ale na boczek się nie przekręca w ogóle, nawet nie próbuje..
co do skóry na piersiach - moja podobnie wygląda :-( jak pierś jest pusta to tak zwisa pomarszczona :-(:-( ciekawa jestem jak będzie wyglądać jak już pokarm nam się skończy :confused::szok:
 
Dziewczyny ale naprodukowalyscie :-)
Potwierdzam slowa Melulu na temat jej biustu ;-)
Kuleczko dzieki za rade. Rodzice pojechali dzisiaj do Wawy do mojego brata i beda spac u mnie w domu, wiec poiwem im, zeby zabrali klina :-)
Co do stanikow- mam 85E, a czasem mi sie zdaje,ze przydalby sie F....uzywam tych bawelnianych dla matek karmiacych i czasem marzy mi sie zalozyc jakis inny, zeby poczuc sie kobieco :-(
 
Niekomfortowo czuję się pisząc o tak intymnych rzeczach na wątku otwartym, ale... nie martwcie się, dziewczyny, syna karmiłam 1,5 roku i nic złego od tego się nie stało z moim biustem. Wiadomo, nie był już tak imponująco bujny jak w trakcie latkacji, po prostu wrócił do stanu sprzed dziecka. :tak:

Zjadłam wczoraj kilka truskawek, żeby zobaczyć, czy mała na nie zareaguje - na razie zero negatywnych skutków :tak::-D
 
Leika, Mamjakty, ale Wam dobrze... a ja coraz mocniej niestety podejrzewam u Majeczki średnią nietolerancję, co już powoli wygląda jak słabe azs :-( Nieustająco swędząca szyjka, co chwilę pojawiają się i znikają zaczerwienienia pod kolankami, lekko przesuszone i czerwonawe placki na całym ciele... Chyba zacznę prawdziwie restrykcyjną dietę i zobaczę, czy to pomoże. :-(
 
reklama
Melulu - ale uczulać może wszystko, skąd wiesz, że to akurat Twoja dieta?
Ja np ciągle kąpię małą w przegotowanej wodzie, bo kranówa za bardzo wysuszała jej skórę...
Odczyny skórne może też dawać alergia wziewna. Może proszek, może jakiś kosmetyk?
Może poradź się lekarza najpierw, zanim przejdziesz na restrykcyjną dietę?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry