• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

Melulu - ale uczulać może wszystko, skąd wiesz, że to akurat Twoja dieta?
Ja np ciągle kąpię małą w przegotowanej wodzie, bo kranówa za bardzo wysuszała jej skórę...
Odczyny skórne może też dawać alergia wziewna. Może proszek, może jakiś kosmetyk?
Może poradź się lekarza najpierw, zanim przejdziesz na restrykcyjną dietę?
Problem tylko w tym, co mi lekarz pomoże? Lekarz też niestety może diagnozować alergię tylko i wyłącznie metodą prób i błędów... Sama już nie wiem, co robić...
 
reklama
ja sobie nie umiem odmówic owoców :zawstydzona/y:(może jakbym widziała coś niepokojącego u małego, ale odpukac ok jest narazie).... przez całą ciążę jadłam truskawki i maliny i kiwi.... i podczas karmienia też jem ... właściwie wszystko jem:zawstydzona/y::zawstydzona/y::wściekła/y::wściekła/y:....mały miał ciemieniuchę nie dużą, ale miał i mi pediatra w PL powiedziała żebym przez dwa tygodnie nie jadła żadnego nabiału, mięsa rybiego, kiwi ..... nabiał rozumiem ale kiwi nie bardzo mogłam zrozumiec, a ryb to nawet nie próbowałam zrozumiec(bo nie jesteśmy krajem nadmorkim:confused: i nie jesteśmy przyzwyczajeni do białka rybiego:baffled: )..... może ja czegoś nie wiem zabrali nam wybrzeże?? :-D:tak: z geografii to chyba kiepska jest....:dry:
i prawdopodobnie mały miał ciemieniuchę od kosmetyków bambino <to z nievea> może ktoś zauważył używając bambino albo innych nivea....znmieniłam na johnsona i jest lepiej...
 
Melulu - mojej znajomej córeczka miała podobnie - przesuszona miejscami skóra, głównie na twarzy i plamki na ciele, które pojawiały się co jakiś czas w różnym miejscu - znajoma przestała jeść nabiał, lekarka stwierdziła, że to skaza - ale o skazie to bardziej ta przesuszona skóra świadczyła niż plamki, tzw pokrzywka.
ona też różnych rzeczy próbowała, od początku pierze małej rzeczy w płatkach więc zdziwiły ją te plamki na ciele - no ale po tym jak przestała jeść nabiał skóra się poprawiła. no niestety trzeba próbować :-(
 
No to faktycznie musisz próbować...

Ja jestem dość sceptycznie nastawiona do diety eliminacyjnej, po własnych doświadczeniach. Syn miał i ma (teraz już lekką bardzo) alergię na mleko krowie, ale dowiedziałam się o tym jak miał 8 miesięcy jakoś, gdy to zaczął dostawać masełko do zupki. Był cały czas na piersi, nigdy nie dostał sztucznego mleka i nie uczulało go mleko, które ja jadłam. No i alergolog kazała mi przejść na dietę bezmleczną... byłam na niej kilka tygodni i dałam sobie spokój, po lekturze internetu (wg wielu zachodnich badań nie ma dowodu na to, że białko mleka krowiego przenika do pokarmu matki) i po rozmowie z inną lekarką, która powiedziała, że jak syna nie uczula to, że ja jem nabiał, to moja dieta jest bez sensu...

Nie piszę tego, żeby Cię przekonać do jakiegoś konkretnego kroku, powinnaś znaleźć powód alergii, po prostu sygeruję zastanowienie się nad innymi możliwymi przyczynami, zanim przejdziesz na restrykcyjną dietę (bo przy pokarmówce zwykle wygląda to tak, że eliminuje się z diety WSZYSTKIE potencjalne alergeny, czeka na poprawę skóry i dopiero wówczas powoli się je wprowadza, badając reakcję dziecka...).
 
bo przy pokarmówce zwykle wygląda to tak, że eliminuje się z diety WSZYSTKIE potencjalne alergeny, czeka na poprawę skóry i dopiero wówczas powoli się je wprowadza, badając reakcję dziecka...
Problem w tym, że eliminacja wszystkich jest strasznie trudna. Osobiście znam co najmniej dwie mamy, których dzieci miały alergię na osławioną niealergizującą bezpieczną marchewkę... Jedno znajome dziecko też na ziemniaki. A przecież coś w końcu muszę jeść...
Ale generalnie potwierdzasz Leika to, co sama myślę o lekarzach - ciężko trafić na naprawdę dobrego i niestety czasem lepiej leczyć się samemu :dry:

I właśnie dlatego, że sama nie jestem do końca przekonana o sensie przechodzenia na tak restrykcyjną dietę, na razie ciągle tylko mam dietę "oszczędną". Ale moja bidulka malutka ciągle drapie się po swędzącej szyjce i tak mi jej szkoda...
 
Melulu teraz jest jest bardzo duze stezenie pylkow w powietrzu, wiec mozliwe,ze to alergia wziewna. Od kiedy Maja ma te plamy?
Właściwie to Maja ma od początku coś. 1-3 miesiąc to były kolki i wodniste kupki, pod koniec śluzowate (przez chwilę podejrzewałam nietolerancję laktozy, ale jednak nie). Przeszło po Dicoflorze (albo samo z siebie, albo dlatego, że przestałam jeść żółty ser i smarować chleb masłem). Ok. 2. miesiąca miała te słynne lakierowane policzki, przez dwa-trzy tygodnie. A teraz ma suche plamy na tułowiu i swędzącą, zaczerwienioną szyjkę - od Wielkanocy praktycznie non stop :-( Za to policzki idealnie czyściutkie, nawet jak się pojawią jakieś czerwone punkciki (może z raz w tygodniu), to znikają w ciągu pół dnia.

Żadne z nas (rodzice) nie jest alergikiem, więc aż mi się wierzyć nie chce, że mamy takiego pecha. Ale na moją "mamową" intuicję to jednak najbardziej wygląda na pokarmówkę, bo i kupki, i wysypka... Acha, Maja nigdy nie ulewała, a ostatnio od tygodnia jej się zdarza, pojedynczo, ale jednak.
 
reklama
O jejku nie było mnie chwilkę i proszę jaką popularnośc zdobył nowy wątek:-D
Ja tez obserwuję Niunieczkę bo jakieś krosteczki na buzi i od jakiegoś czasu w jednym miejscu na szyjce takie czerwone jej się pojawia. Wygląda jak zatarcie więc smarowałam kremikiem to znikało a po dwóch dniach znowu to samo w tym samym miejscu:baffled: Co to może być:confused:
Wczoraj u mnie zjazd rodzinny i mama "zabiła mnie" stwierdzeniem, że mleko mamy niekoniecznie najlepsze dla dziecka bo to zależy co je matka. Oczywiście tu aluzja do mnie bo ja mięso jem w małych ilościach ale jem!! No i oczywiście przepychanka słowna przy stole, że jak to nie dawać nic do picia!!
Wspomóżcie dobrym słowem bo już sama zaczynam wątpić w siebie!:-(
Po cieżkich weekendowych obowiązkach mam mało mleka dla Malutkiej:-( Za dużo mnie kosztują te przygotowania imprez rodzinnych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry