No to faktycznie musisz próbować...
Ja jestem dość sceptycznie nastawiona do diety eliminacyjnej, po własnych doświadczeniach. Syn miał i ma (teraz już lekką bardzo) alergię na mleko krowie, ale dowiedziałam się o tym jak miał 8 miesięcy jakoś, gdy to zaczął dostawać masełko do zupki. Był cały czas na piersi, nigdy nie dostał sztucznego mleka i nie uczulało go mleko, które ja jadłam. No i alergolog kazała mi przejść na dietę bezmleczną... byłam na niej kilka tygodni i dałam sobie spokój, po lekturze internetu (wg wielu zachodnich badań nie ma dowodu na to, że białko mleka krowiego przenika do pokarmu matki) i po rozmowie z inną lekarką, która powiedziała, że jak syna nie uczula to, że ja jem nabiał, to moja dieta jest bez sensu...
Nie piszę tego, żeby Cię przekonać do jakiegoś konkretnego kroku, powinnaś znaleźć powód alergii, po prostu sygeruję zastanowienie się nad innymi możliwymi przyczynami, zanim przejdziesz na restrykcyjną dietę (bo przy pokarmówce zwykle wygląda to tak, że eliminuje się z diety WSZYSTKIE potencjalne alergeny, czeka na poprawę skóry i dopiero wówczas powoli się je wprowadza, badając reakcję dziecka...).