Dziekujemy za wszystkie zyczonka :* jeszcze chwilka i bedzie roczek, bardzo zlecialo, zaluje jedynie, ze wiekszosc tego czasu w smutku.
Kochane moje! Dostalismy wczoraj paczke od Was. Jestescie po prostu niesamowite! bardzo dziekuje i sciskam kazda z Was!
Ksiazeczki sa cudowne

Czekoladki mnie rozkleily. A romans Hipcia z Hippolinka rozwija sie

To jest przemile i bardzo serdeczne co dla nas robicie :*
Kochane, my czekamy.
Chwilami nie moge uwierzyc w to co sie dzieje. My czekamy jak na szpilach, a tu Mitchell dzis rano napisal, ze wraca z urlopu i jeszcze nic nie wie.
Dzwonie do Community Nurse zeby przyszla zmienic plaster przy cewniku w piersi Filcia, a kobita w szoku, ze my juz w domu jestesmy, ze im Londyn nic nie dal znac, po tak ciezkiej operacji, ze dziecko idzie do domu!
No to sie T wkurzyl i wysmarowal maila do doktorki z Londynu, bo ta caly czas nas tylko odsyla po wiesci do Mitchella. Jak jej napisal o tym calym problemie przeplywu informacji i ze nie chcemy tracic kolejnych 2 miesiecy na czekanie, zamiast leczyc, to sie za pare godzin odezwala i ona i Mitchell.
No wiec dopiero teraz sie dowiedzielismy, ze ten wezel jest juz wyciety, ale ze mial w sobie te cholerne komorki nowotworowe, to teraz musza wykonac badanie (PET scan, tomograf calego ciala) zeby zobaczyc czy to cholerstwo sie nie roznioslo po calym ukladzie limfatycznym Filcia.
Badanie bedzie w Londynie i czekamy na date. Potem zadecyduja czy radioterapia, czy chemia.
Tak bardzo bym chciala zeby nie musieli robic tej okropnej radioterapii

a i chemii jak najmniej! No ale jak zwykle, nie bardzo mam wplyw na to co sie dzieje

Jestem juz bardzo zmeczona, nie poddam sie, ale czuje sie jakbym miala resztki powietrza w plucach, a do wybicia sie nad powierzchnie wody jeszcze dluga droga

Niunio ma sie dobrze (o ile mozna miec sie dobrze z poszytym brzuszkiem, wariujacymi jelitkami i odparzona dupka). Ma jakas cholerna biegunke, a ci wszyscy tutaj dziwolaguja i nie kaza mu dawac nic na zatrzymanie tej biegunki. Mowia, ze to moze byc reakcja na antybiotyk i jesli do czwartku sie nie unormuje beda badac kupke na okolicznosc infekcji w jelitkach lub nietolerancji laktozy po chemii (jeszcze tego brakuje, zeby sie okazalo, ze nie moge go karmic cycem!).
Babcia jest z nami, gotuje pyszne obiadki.
Dla odmiany Tomek z Aleksem choruja, wyglada na zwykle przeziebienie, ale nie musze chyba mowic co znaczy chory mezczyzna w domu..?
Robie sie chyba jakas niecierpliwa i zaczelam klac i czasem nie bardzo daje sobie rade z tym co sie dzieje dookola

Ciesze sie, ze jestescie...