Kochane!
Mamy potwierdzenie z kliniki genetyki w Oxfordzie, ze Filipek nie ma tego wadliwego genu P53, a co za tym idzie zespolu Li-Fraumeni, to bardzo dobra wiadomosc!
Oznacza, ze przyczyna tego raka nie byly geny, tylko jakies inne swinstwo (co niestety nie daje mi spokoju!), moze Czernobyl? a moze trutki jakimi sie nas karmi? ???????????? setki pytan...
Oznacza to rowniez, ze Filip bedzie mogl miec robione kontrolne rtg oraz CT skany (w przypadku takiego zespolu naswietlanie promieniami rtg zwieksza ryzyko raka).
Teraz Filipek znowu zaczyna brzydko kaszlec, jak szczekajacy piesek, a to niestety moze znowu oznaczac ten cholerny croup (krup), bylam z nim dzis u lekarza, lekarka proponowala sterydy na wszelki wypadek, ale zdecydowalam nie szpikowac go 'na wszelki wypadek', tylko poczekac chwile zeby zobaczyc jak to sie potoczy...