pewnie,ze najwazniejsze jest zdrowe dziecko,to kazda z nas chce,ale szczerze mowiac,wolalabym pierwszego chlopca hehe,ale to tylko takie zachcianki,najwazniejsze i ciesze sie bardzo,ze wkoncu sie udalo
a co do mdlosci,to naprawde bylo zle,juz bym chyba wolala zwymiotowac i by bylo moze lepiej,a tak to zalegalo to i zalegalo,doslownie lezalam szczegolnie wieczorami,juz mnie plecy od tego lezenia bolaly i czulam sie jak taki len co lezy na kanapie,tym bardziej,ze maz tyle pracuje bo po 10 godzin dziennie,a w soboty po 12,to mialam dodatkowo wyrzuty sumienia,a ten kochany nawet w niedziele za mnie chcial sprzatac,czego mu zabronilam bo ma tylko ten jeden dzien wolny.
Co do meza,to sie naprawde bardzo cieszy,juz sie doczekac wprost nie moze!Ale nie dziwie mu sie,ma 35lat i juz od dawna chce zostac tata,tylko ja potrzebowalam troche czasu
A Ty Natkusiu bedziesz wogole dzisiaj mogla spac spokojnie??ja bym chyba oszalala!