reklama

Wieści od cieżarówek

Cześć
Ale wysyp! niezłe jaja Pani Basiu! Aż zazdroszczę!
Niucha , Pati - gratki dla Was i dla chłopaków
Alicja - fajnie , że syneczek
OlaPM - to czekamy na Basie :)
Kaira - trzymam kciuki żeby wszytko dobrze poszło

Słodziutka - dawno nic nie czytałam od Ciebie - może chociaż jakiś krótki pościk co u Was??? Pozdrawiam
 
reklama
Wybrałam się do sklepu dziś, dobrze, że spojrzałam na termometr przed wyjściem było -15 stopni. więc ubrałąm się naprawdę grubo i załozyłam moje śniegowce emu - teraz się przudają. Szło się całkiem ok, ale i tak stwierdziłam, że najlepsze byłyby narty na te warunki i jak po odśnieżane są chodniki. Tylko, że ciężarówka na nartach to nie za bardzo :-p:huh:

Alicja no to nieźle z córeczki zrobił się syneczek, dlatego ja wolałam jednak nie wiedzieć niż wiedzieć źle, bo na połówkowym lekarz nie był w stanie podejrzeć jak dzidzi ścisnęła nóżki.

Julitka a imię już wybrane dla synusia czy ciągle nie wiadomo?

Lili co mi miałaś napisać?
 
Ej co tu taka cisza? ;-)
Niektórzy śpią. :) Kurcze, przespałam wczoraj całe popołudnie i wieczorem tylko zmieniłam lokalizację z kanapy do łóżka. I mogłabym dalej spać gdyby nie konieczność pójścia do pracy. Dziś mam porąbany dzień - Bartek ma szczepienie, co oznacza z górą milowy spacerek z oboma chłopcami. I to na czas. Mila w jedną stronę off course. Na czas, bo szczepienie jest w godzinach lekcyjnych, a on ma potem normalnie iść do szkoły. Już widzę jak Krzyś nadąży - przecież to kaczuszka na krótkich nóżkach jeszcze. Ano, damy radę.

Doczytałam wsio, ale nie zdąże po kolei poodpisywać bo czas goni - za chwilę trzeba się zbierać do pracy. Wczoraj nawaliłam na całej linii, nawet kociarni nie posprzątałam wieczorem kuwet co jest niewybaczalne przy dwóch (dużych ale jednak) kuwetach na 6 kotów. Wdzięczność Kłaczkowi że mi "pierwszego poważnego ostrzeżenia" nie zostawił jak to miewa w zwyczaju - "bombki" tuż przed kuwetą.

Boszszsz.... Byłabym zapomniała! Wczoraj przyszło pisemko w sprawie scanu. Oni wyznaczają termin. Mam scan na 10.01. Będzie 13-ty tc.
 
Ostatnia edycja:
Niektórzy śpią. :)
No co Ty, a po co, dlaczego, w jakim celu? :-p
Kurcze, przespałam wczoraj całe popołudnie i wieczorem tylko zmieniłam lokalizację z kanapy do łóżka. I mogłabym dalej spać gdyby nie konieczność pójścia do pracy.
Tak cudowny okres, kiedy człowiek nic nie zrobi, a jest wiecznie zmęczony ;-)
Dziś mam porąbany dzień - Bartek ma szczepienie, co oznacza z górą milowy spacerek z oboma chłopcami. I to na czas. Mila w jedną stronę off course. Na czas, bo szczepienie jest w godzinach lekcyjnych, a on ma potem normalnie iść do szkoły. Już widzę jak Krzyś nadąży - przecież to kaczuszka na krótkich nóżkach jeszcze. Ano, damy radę.
A no pewnie, że dacie, powodzenia. :tak:

Doczytałam wsio, ale nie zdąże po kolei poodpisywać bo czas goni - za chwilę trzeba się zbierać do pracy. Wczoraj nawaliłam na całej linii, nawet kociarni nie posprzątałam wieczorem kuwet co jest niewybaczalne przy dwóch (dużych ale jednak) kuwetach na 6 kotów. Wdzięczność Kłaczkowi że mi "pierwszego poważnego ostrzeżenia" nie zostawił jak to miewa w zwyczaju - "bombki" tuż przed kuwetą.
Czuje, że mamuśka się już kula, a gdzie tu do końca to łaskawy jest :-p

Boszszsz.... Byłabym zapomniała! Wczoraj przyszło pisemko w sprawie scanu. Oni wyznaczają termin. Mam scan na 10.01. Będzie 13-ty tc.
Teraz święta to przeleci, fakt, że jakby nie patrzeć grubo ponad 1/4 ciąży za Tobą już będzie :tak:

GosiaLew - nadal nie pamiętam :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Miłego dnia wszystkim. ;-)
 
Dziewczny, ratunku!!!jestem tak założona, że prawie w nocy nie spałam.łaziłam tylko a to mleko z miodem, a to herbata z cytryną i sokiem z malin.niewiele pomaga.katar nos zatyka i uszy, a jak przez gardło się oddych to i gardło drapie.spałam od 4 do 6,30.włazłam na net zpbaczyć, czy jakieś inhalacje np z amolu mogę robić.temp wczoraj 36,3 dzsiś rano 36,7 więc jest ok.jak macie jakieś złote sposoby na przeziębienia w ciąży to dawać!!!
Kairko, Olu, jak tam dziewczyny się macie??
 
Julitka, inhalacje Oil Olbas (do kubeczka parę kropli i wdychamy), a najlepiej takie tradycyjne inhalacje nawet z wody (lub rumianku) - garnek z gorącą wodą, głowa pod ręcznikiem nad garnkiem i wdychamy (parę razy nosem, parę ustami) - nawilży się w gardełku nie będzie drapać, to co w nosie się poluzuje ;-)
A oprócz tego nawilżenie powietrza w domu - choćby i suszące się pranie ;-)
 
Julitko ja jak byłam zawalona to ginek kazał zakupić:
- na katar - krople Nasivin - te z 0,01%, one są dla niemowląt, więc nie zaszkodzą, mi przyniosły ulgę natychmiastową
- jak Just pisze inhalacja - ja sobie robiłam w garnku gorąca woda, 3 łyzki soli do tego i pod ręcznik - uważaj byś sobie buźki nie poparzyła, bo nie o to chodzi
- na gardło - do ssania tabletki ISLA

I do łóżka obowiązkowo i spać, bo spanie pomaga zwalczyć chorobę!
 
dzięki KOchane, właśnie szukam czegoś o inhalacjach i czy można się amolem natrzeć i już zmykam na dalszą kurację.później zajrzę..ech ta zima zła.brrr.zwaszze w okresie przedświątecznym choruje:(
do zobaczenia późiej!!!miłego poranka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry