reklama

Wieści od cieżarówek

dzięki dziewczyny, dzisiaj już mam lepszy humorek :) jakoś przeżyję tą końcówkę w końcu tyle czekałam na tą kruszynę :-)

Karolcia ja miałam odstawiony clexane 0,4 w 17tc, też się bałam dlatego na kontrolę do gina chodziłam co tydzień przez miesiąc, żeby upewnić się, że wszystko ok. Na początku chciałam kombinować i spróbować załatwić sobie clexane od innego lekarza, ale później stwierdziłam, że jak doszłam z tym ginem do tego etapu to muszę mu zaufać. Wg mnie decyzje musisz podjąć sama, ale mój ginek twierdzi, ze do 17tc jak był clexane to na co miał pomóc to pomógł bo łożysko funkcjonuje itd., przepływy były ok i p/c antykardiolipinowe w normie, więc nie miało sensu wg niego nadal się kłuć. Ale wiem, że część ginekologów twierdzi, że do końca ciąży powinno się brać clexane, więc to sprawa indywidualna. Ja nawet acardu nie miałam w tej ciąży, bo w prawdzie miałam przepisany, ale jak zaszłam w ciążę dostałam jakiegoś krwiomoczu i sama go odstawiłam, więc gin już kazał mi do niego nie wracać.
Co do clexane i kłucia, powinno się go stosować co 24h, więc jak przyjmujesz go około 20 to mniej więcej co dziennie w tych godzinach powinnaś go sobie zapodać, wiadomo jak jeden raz weźmiesz o innej porze to się nic nie stanie, ale takich sytuacji może być więcej więc radziłabym ci spróbować samej sobie zapodawać na siedząco (nawet tak piszą w ulotce), mnie właśnie taka sytuacja nauczyła samodzielności w tej kwestii.

Pisałam do Magnusik wczoraj wieczorem, ale sen mnie zmorzył więc już nie zaglądałam na forum, wczoraj zrobili próbę z oksytocyny i przez parę godzin Magnusik była na porodówce, ale nie udało się :no: po męczarniach parogodzinnych wróciła na oddział :-( Na razie nie wie co będzie dalej, ale pisze że jest już zmęczona i psychicznie i fizycznie :-(

Kurcze szkoda mi jej, nie mogą jakoś zmniejszyć jej bólu albo cuś, a może ci lekarze czekają na kasę. No ja piernicze ile idzie kogoś zwodzić

Gosia, to może i mi się tak uda :) Dziś mam kolejny termin wg usg może coś ruszy :-D
 
reklama
Ilonka - najpierw Ci pogratuluję udanej wizyty, bo doczytałam na wizytowo, super, że napisałaś tam. Co do Magnusik no kurczę współczuję Jej, choć wiem, że She też tak wracała, chyba 3 razy z porodówki o ile pamiętam po oxy i nic nie działało.
 
W związku z tym ,że po porannych zakupach na bazarku i przyniesieniu toreb do domu zaczął mnie boleć brzuch ,a potem pojawiło się plamienie to wylądowałam w łózku.
Brzuch nieco mniej boli ,a efektem leżenia jest taka pszczółka.
 
cześć laseczki :)

O rany biedna magnusik :no::no: A gdzie wg ona rodzi??? Co tam są za lekarze:angry:

Linea też się nic nie odzywa:szok:

Karolciu ja 3 razy dziennie insulinę w brzuch sobie zapodaję tak jak dziewczyny mówią najlepiej na siedząco łapiesz fałdkę i już nie powiem czasami mnie zapiecze, a 4 razy dziennie kłuję się w palce u rąk oczywiście i spr cukier. Lepiej abyś sie odważyla nie taki wilk straszny...:-p
 
As odpoczywaj słońce, a czapeczka boska :)

Ewelinka niestety nie wiem w jakim szpitalu manusik jest, ale póki co wieści od wczoraj żadnych dodatkowych od niej nie mam więc nie wiadomo czy dzisiaj próbowali dalej, czy nadal czekają :/
 
Ilonka dasz radę!!!!U mnie też się nic nie ruszało i to długo:-) same dziewczyny mogą Ci powiedzieć, nawet Lilii się śmiała ,że chce She pobić w rekordach , urodziłam w 40t6d i jak trafiłam na porodówkę to po zbadaniu gin powiedziała, że nic tu nie widać, żeby się zaczęło i że mogę urodzić nawet za dwa tygodnie:szok: to było o 21 przenieśli mnie na patologie i tam o 23 odszedł mi czop i się zaczęło po na drugi dzień Tomek był już z nami:-DTobie również życzę szybkiego i bezproblemowego porodu!!!!!!!!!!!!!
 
Ilonka26 - ja i Just równo 40tc, nie wszyscy muszą rodzić idealnie 2 tygodnie przed terminem, spokojnie, bo na sam koniec niepotrzebnie się denerwujesz i stresujesz dzidzię. ;-) Wszystko będzie dobrze, uwierz :tak: Walczyłaś o cud i ten cud jeszcze trochę będzie spokojnie leżał w Twoich ramionach :tak:
EwelinaK26 - a jak sobie radzisz z tą insuliną właśnie? Mam nadzieję, że oprócz tego na dietkę też zwracasz uwagę.
As - czapka ładna, ale nie w moim stylu ;-) Doczytałam Twoje wyjaśnienie zachowania się Kuby i powiem Ci, że do mnie przemówiło, oby tylko babeczki chciały współpracować :tak:
Emy - Ty jeszcze na wygnaniu czy już u siebie, bo mi gdzieś umknęło? :zawstydzona/y:

Kuchnia blada cały czas myślę o Tymirze, na PW nie odpowiada... :-(
 
reklama
U mnie od dwóch dni pojawił się jakiś budyniowaty śluz, raczej czopem bym tego nie nazwała, brzuch tylko czasami boli okresowo, ale tak do południa później wszystko się uspokaja. W sumie to już jakoś jestem nastawiona na ten listopad, chociaż do terminu jeszcze 2 tyg. :-)

Emy, a_gala, poroniona, Tymira, Kasia gdzie jesteście???

magnusik nic nie pisała więc nadal czekamy, a ja z kolei nie chcę jej co chwila głowy zawracać smsami, bo wiem że już i bez tego jest zestresowana :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry