kochane!
as dzwoniła, jest na porodówce... zaczęła krwawić, pojawiły się skrzepy.. bardzo prosiła żebyście trzymały kciuki żeby Karolcia nie zaczęła się rodzić!!
u mnie też nie najlepiej... w nocy były skurcze mimo fenoterolu... teraz troszkę lepiej, ale stan podgorączkowy mam...
nie wiem co dalej....... w środę mam mieć pessar, mam nadzieję, że wytrzymam do środy. jeśli znów skurcze nadejdą i ja wyląduje w szpitalu!!
także prosimy o kciuki!!