Ja o rower akurat się nie pytałam, bo pora roku była taka, że nie groziło mi jeżdżenie na nim. Ale podejrzewam, że właśnie chodzi o wstrząsy, które jakby nie patrzeć najbardziej przenoszą się na tyłek, czyli okolicę z dzidzią.
Ale pytałam za to ginkę o seks, i nie miałam konkretnych przeciwskazań, np. w postaci krwiaka, ale ginka powiedziała, że lepiej się w tym pierwszym trymestrze powstrzymywać, tak na wszelki wypadek, tak żeby dzidzia się mogła porządnie zagnieździć.
Pati, to jest Twój wybór. ja tam wiem, że w tej ciąży byłam co nieco przewrażliwiona, więc sexu w I trymestrze nie było, do autobusu z raz czy dwa podbiegłam i to z wielkimi wyrzutami sumienia, zakupów nie targałam od samego początku itp itd