reklama

Wieści od cieżarówek

JESTEM! Taka szczęśliwa, że ech brak słów :-D:-D:-D
Mój Skarbek zdrowy, ładnie pokazała dziś buźkę, więc lekarz i mamusia zadowoleni, bo ostatnio pokazała wszystko oprócz twarzyczki :-p
Nie ważyliśmy i nie mierzyliśmy, szyjka zamknięta 5 cm długości, nawet mi zdjęcie szyjki trzasnął, nie wiem po co jak tam jest jedna ciemna masa ;-)
Przytyłam w tym miesiącu 4 kg :zawstydzona/y: Gin to skomentował "no no no poszalała Pani w tym miesiącu" :zawstydzona/y:
Ale to są moje najsłodsze 4 kg, nic nie jest ważne, ważne że Ada jest zdrowa :tak:
Lecę spać bo jutro mnie czeka pranko ubranek jakie zakupiłam, bo zaczynają mnie drażnić.
Dziewczyny czy Wy kupowałyście dla siebie gatki ciążowe?, bo ja będę musiała się rozejrzeć, bo moje zaczynają mnie pod brzuszkiem uciskać, niefajne uczucie :dry:

Poniżej wklejam zdjęcie Córci :-)
 

Załączniki

  • 7-05-2010.jpg
    7-05-2010.jpg
    14,3 KB · Wyświetleń: 44
Ostatnia edycja:
reklama
Lili - super że wszystko fajnie, ja ostatnio tez słabo mała na usg widze. Jak dzidzia tak duża to już cieżko ją ładnie obejrzeć. A co do wagi- ja też sporo
tyje i choc bym chciala nie chce mniej, wiec trudno. Najwyżej będziemy potem razem biegać:)
 
Lilijanna czekalam na wiadomosc od ciebie gratuluje i bardzo sie ciesze ze ty taka zadowolona oby kazda wizyta do konca ciazy sprawiala tyle radosci bede trzymala mocno kciuki:-) pozdrawiam cie kochana
 
Lilijanna, superek, że Mała zdrowo rośnie i wszystko w porządeczku :-)
Szybkiego prania i prasowania życzę :-)

Asiu, to faktycznie kolorek butelek może budzić zdziwienie ;-)

Ciekawe ile u mnie w poniedziałek waga pokaże na plusie? Choć i tak ten ostatni miesiąc co został może być rekordowy, zwłaszcza jak mi się włączy myślenie, jak będę karmić to koniec jedzeniem tego i tego i tego, więc trzeba korzystać ;-)
 
Dobry wieczór!

Lilijanna śliczna królewna! :-):-):-)

Ja się jak zwykle melduję....
Wydaje mi się, ze tak już zostanie na dłuższy czas :zawstydzona/y::zawstydzona/y: Zaczęłam wcześniej sesję, bo musiałam to jednak wszystko jakoś porozkładać, żeby się nie przemęczać za bardzo... No i teraz mam tyle do zrobienia, że szkoda gadać :sorry2::sorry2: Teraz np cały weekend mam zamiar poświęcić na naukę, bo im szybciej napisze wszystkie prace zaliczeniowe i pozaliczam kolokwia tym lepiej. :sorry2::sorry2:

W poniedziałek o 13 mam wizytę, więc poproszę o kciuki. Wprawdzie nie będę mieć USG (jak Wam kiedyś już pisałam u mnie moja gin i usg to dwie oddzielne sprawy), ale chociaż posłuchamy serduszka :tak::tak: następne USG będę mieć chyba 21 czerwca :dry::dry:Przecież ja osiwieję do tego czasu!! :dry::dry: Nie wiem, czy się nie skuszę, żeby jednak wcześniej tez pójść podejrzeć Perełkę ... zresztą zapytam moja pania dr co sądzi na ten temat....

Dzisiaj odebrałam wyniki - mocz świetny :cool2::cool2:crp w normie, morfologia chyba w miarę ok jak na ciążę - wprawdzie hemoglobina 11,5, ale nie jest to chyba duże odchylenie od normy.

Spadam do książek i xerówek :dry::dry::dry:

Buziole :-):-)
 
Dziewczyny po prostu dziękuję Wam, że jesteście :-)

Kasikz – po cichu liczę też na Agatową dietę – pożeracza ssaka – a resztę tak jak mówisz pozostaje w bieganiu, rowerze i seksach ;-)
Iwonka25 – też wczoraj miałam wrażenie, że zaraz ją pożrę, jak tylko zobaczyłam tego słodziutkiego pyszczka :sorry2:

Lila001 – kciuki zawsze się przydadzą, A. mi ostatnio powiedział, że mam dbać o brzuszek jak jego nie ma w pobliżu, bo w dzisiejszych czasach to różnie.
Just79 – mi latem obradzają krzewy i drzewa owocowe, głównie pestkowe, więc ja na pewno będę wtranżalać jak dzika, bo potem przy karmieniu pestkowych nie wolno, a ja tak kocham owoce. Póki co pogoda do prania nie zachęca, chciałabym posuszyć ciuszki na dworze, żeby pachniały wiatrem, a w tej chwili to mogą mi jeszcze deszczem przejść :dry:

Daaa – jak to mój A. mi mówił, ucz się kochanie cierpliwości, bo jak już dzidzia będzie po tej stronie brzuszka na pewno sporo Ci się jej przyda, może takie czekanie na USG to właśnie szkoła cierpliwości, a że masz tyle tych zaliczeń to czas szybko przeleci. ;-)


Wczoraj jak wracaliśmy to A. powiedział do mnie, że mam sobie coś czerwonego przewiązać na ręce jak wychodzę z domu i koniec z chodzeniem na cmentarz :sorry2::dry: Jakieś sugestie z Waszej strony? Ja nie do końca wierzę w te bajdy, ale na przykładzie własnego brata mam, że ktoś go rodzicom zaczarował, bo chorował im co chwilę i pojechali do starszego Pana "czarodzieja" i on im powiedział, że ktoś rzucił na niego czar i dlatego, ktoś bardzo im go zazdrościł, no więc mój brat po odczarowywaniach choruje baaaaardzo rzadko, a jak już zachoruje to max 3 dni i jest zdrowy. Nie wiem wierzyć czy nie wierzyć, może nie warto ryzykować? :dry:
 
Witajcie Kochane!

Należy mi się lanie...ale na usprawiedliwienie dodam że myślałam że się tutaj też odezwałam...dziecko pomału odbiera mi rozum :-)
Lilijanna dziękuję że napisałaś bo bym żyła w nieświadomości.

Dzidziuś ma 5,8cm
Z wyniku można przeczytać same cudowne informacje:
przezierność fałdu karkowego NT -1,7mm-norma
kość nosowa NB długości 2,1mm- norma
Pęcherz moczowyśr 3mm-norma
Nie stwierdzono przepukliny pępkowej. Spektrum przepływu w przewodzie żylnym prawidłowe -brak przepływu wstecznego w skurczu przedsionków
Serduszko bije 166bpm
Jestem mega szczęśliwa

Pobrali mi krew na testy PAPP-A, wyniki za 7 dni -> mają dzwonić.

Wychodzi mi teraz termin wg usg na 15.11...a wg om na 8.11

1czerwca kolejna wizyta i wtedy będziemy podglądać kto się w brzuszku zadomowił :-)


Lilijanna śliczna Królewna! Cieszę się że wszystko super :-)

Doczytam popołudniu co u Was bo ostatnio czasu brak.


A to moje 6cm Szczęscia :-) nosek malutki po mamusi :-)
 

Załączniki

  • 050520101268.jpg
    050520101268.jpg
    17,6 KB · Wyświetleń: 40
reklama
Lilijanna bardzo się cieszę, że wróciłaś z samymi dobrymi wieściami :-) Takich nam tu trzeba :-)

Która następna w kolejce? Kasikz w niedzielę? A Just i Daaa w poniedziałek? Czy coś kręcę?

Mysza no należy się lanie, należy... Tak nas olać ;-) Ale grunt, że wszystko z Dzidzią ok. Jakoś więc Ci wybaczę. Ale żeby mi to było ostatni raz!

Just kolor faktycznie budzi zdziwienie, ale nawet na opakowaniu jest napisane, że "honey", więc się zgadza :-) Już się przyzwyczaiłam tak się wczoraj w nie wlepiałam. Co najmniej jakbym jakiś skarb otrzymała :-)


A my dziś dalej walczymy z sypialnią. Znaczy M walczy, a ja księguję dokumenty, które podatnicy dostarczyli do biura i po które wczoraj pojechał mój M. Nie chce mi się, ale muszę :-(


Jeny! Już mam tylko dwucyfrowe odliczanie do wielkiego dnia!


Ale cudne wieści... Słodziutka nosi Maleństwo pod serduszkiem!!! Ale się cieszę!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry