reklama

Wieści od cieżarówek

No to już mogę spać spokojnie: podstawowe ciuszki, pieluchy i pościel wyprane i wyprasowane, wózek i foteli KUPIONY :-) (w końcu padło na takie coś: http://www.roan.pl/index1.php?p=kol)

Asiu, zgadza się wizytę mam w poniedziałek, a we wtorek ktg - jak stara babcia - tydzień bez wizyty u lekarzy to tydzień stracony

Mysza, no najwyższa pora była błędy zapominalstwa naprawić ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hello ,
Mysza ty smyku , martwiły się wszystkie o ciebie , ale najwyraźniej brak wiadomości to dodre wiadomości , to się tyczy też Słodziutkiej - nie było wieści a tu teraz 10 tydzień GRATULUJE:-)
Lilianna , ładniutka ta twoja kruszynka , stary bedzie miał kogo rozpieszczać , a ty pójdziesz w odstawkę hi,hi;-)
She , bidulko nie pracuj tak dużo , a kiedy zrobisz sobie juz wolne?
Just , to jednak Roan cie skusił , fajny- a jaki kolor wybralaś , ten jasny?
Lucy , no i które imię przeforsowałaś? u mnie w 2000 r miał byc Nikodem , a teraz mi się juz nie podoba , teraz od tygodnia mogłam być mamą i miał być Dawid , swoją drogą dla dziewczyn łatwiej było mi wybrać imiona - mam Maje i Blanke
 
Nie, nie ten jasny, wręcz odwrotnie (granatowy z numerkiem 519). Już mieliśmy chęć na taki brązowo-beżowy, ale okazało się, że go jednak w sklepie nie ma. Już sama nie wiem czy skusił, czy była to desperacka decyzja, bo bez wózka ze sklepu nie wychodzimy ;-)
Jechaliśmy z nastawieniem, że kupujemy graco, a tu pan mówi, że tamta gondola to na 2-3 miesiące starcza, więc odpada. A jeszcze natknęliśmy się na ludzi, którzy z nami na szkołę rodzenia chodzili, którzy akurat po taki wózek przyjechali. No i jakoś tak wyszło, że my też taki kupiliśmy. W sumie jest on podobny do tego jedo bartatina, ale ma ciut węższy rozstaw kółek, więc będę mogła nim przynajmniej po schodach prowadzących do bloku podjechać :-)
 
just, to juz zaraz będziesz gotowa - a torba spakowana???

Dziewczyny mam do was pytanie odnośnie ruchow. Zastanawiam sie czasami czy to mała tak sie rusza czy twardnieje mi brzuch i mała poprawia. To znaczy mam takie uczucie jakby mocno wypychała w jakimś miejscu mi brzuch na drugą strone, tak że mam uczucie twardości brzucha w danym miejscu i nawet to troche bolące.
Nie wiem czy jakos to opisałam ale to dziwne uczucie i nie wiem co to , czy to Pola czy stawia mi sie brzuch.
 
Kasikz, dokładnie taki sam dylemat miałam dzisiaj i aż miałam napisać, żebyś może jutro przy kontroli ginkę podpytała czy jakoś da się odróżnić wypinanie się Malucha a napinanie się brzucha.
Dziś rano miałam tak, że z prawej strony brzuch prawie miał eksplodować a z lewej powiedzmy był miękki - tzn. przy nacisku wogóle cokolwiek się uginał.
Ale to co opisujesz to dla mnie jest też podobne do tych odczuć, które mnie skłoniły do pójścia na zwolnienie. Jak raz czy dwa miałam takie napinanie w jednym punkcie to jeszcze sobie myślałam, że może to po prostu Maly się wypina, ale jak tak było rytmicznie przez godzinę (pół minuty napięte, 3-5 min luz i tak na zmianę) to wydało mi się, że to chyba jednak macica a nie młody.

Trochę bez ładu i składu ten opis, ale może cokolwiek zrozumiesz ;-)

A torba póki co nie spakowana, ale niebawem i za to trzeba będzie się zabrać
 
just - wiem o co chodzi, bo ciężko to opisac. Jutro podpytam panią dr, bo jak to nie Pola to musze brać cordafen. I dam znać
 
Ostatnia edycja:
Witajcie dziewczynki
Chciałam Wam serdecznie podziękować za moje "przywitanie" po powrocie. Jak napisałam na ciąży po poronieniu - nie pisałam bo po prostu nie daje rady. W pierwszej ciąży też miałam takiego śpiocha ale 3 inne były ok. A w tej po prostu już nie daję rady.. jak nie wiecie co u mnie to po prostu "śpię".. Dobrze że mąż wyrozumiały i jeszcze mnie do łóżka ciągle goni ale ileż można leżeć i spać. :sorry2::baffled::zawstydzona/y: Ale cieszę się.. z każdego dnia. Za każdy dzień dziękuje Bogu i proszę by obdarzył nas zdrowym i silnym dzidziolkiem. Byłam w środę na ostatnim usg i już malutki ludzik "machał" do nas rączkami i nóżkami (póki co malutkimi jeszcze ale był i jest to najwspanialszy widok na świecie)i był bardzo ruchliwy. Genetyczne mam w Dzień Matki.. będą badane również przepływy.
Nie obyło się w tej ciązy również bez strachu. Ale o tym chcę zapomnieć. Mogę się tylko pochwalić że nie tracę dni na smutki i łzy. Cieszę się z każdej minuty bycia mamą i jak pisałam za każdy dzień dziękuje Bogu.
Dziękuje Wam za pamięc i duchowe wsparcie.
 
podczytałam trochę,ale przez tydzień za dużo naskrobałyście:)
Lilijanna wspaniała foteczka!!!!
Agatko rozbawił mnie ten opis dnia Malutkiej cyc i cyc:)
Słodziutka Gratuluję!!!! właśnie zobaczyłam,ze mamy identyczny czas...
melduję się posłusznie w pt prawdopodonie idę do gin,ale w czwartek muszę jeszcze zadzwonić .
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mysza84 – ja już szykowałam walizki do Warszawy :-p, 6 cm szczęścia, pamiętam jak zawsze następnego dnia w pracy chwytałam linijkę i patrzałam ile to jest, no więc bardzo duuużo :-D
LucyF – oj radości naprawdę sporo, bo po raz pierwszy tak ślicznie zaprezentowała buźkę ;-)

She – tak dobre wieści podnoszą na duchu i dodają skrzydeł, a nam Aniołkowym Mamą te skrzydła mogłyby się wydłużać i wydłużać bez końca :tak:

Just79 – super, że jesteście gotowi na Szkraba, zaczynasz się denerwować porodem czy jeszcze nie myślisz? ;-)

Czarna76 – no bardzo Ci dziękuję, od razu mi lepiej :-p

Kasikz – też tak mam, kiedy to czuję poddaję się ze wszystkim i idę się położyć, wtedy Mała też odpuszcza, ale no-spę biorę ze sobą i nastawiam się na ciepłą kąpiel jakby nie pomagało. W moim przypadku działa i póki co wiem, że to dziecko. Ale podpytaj ginkę, w naszym przypadku nigdy tych pytań za wiele, tylko może spisz sobie na kartce, żebyś nie zapomniała. ;-)

Słodziutka – już pisałam na cpp, ale jeszcze raz gratuluję i odpoczywaj ile wlezie, dla dobra Maleństwa, Wiesiu dobrze robi, że Cię goni :-p

Ola** - no to następny tydzień wypełnia nam się wizytami, super :-D


Jest nas coraz więcej, tak bardzo się cieszę :-D:-D:-D

Zdradzę Wam coś, ostatnio A. powiedział do mnie, że bardzo by chciał, abyśmy nie czekali z drugim dzieckiem, niezależnie czy Ada da nam popalić czy będzie grzeczna. Więc jego marzeniem jest by drugie urodziło się na grudzień 2012. Skrócił nam już termin, bo na początku był marzec 2013 :-p Wiecie jak już będę mieć Adę przy cycu to chciałabym spełnić jego marzenia, bo moje są identyczne :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry