Agatko u nas 11st i mgła. Poduszkę sobie odpuszczam. Gdyby była potrzeba jej użycia, to M poleci do sklepu z art. dziecięcymi i kupi. Po prostu byłam ciekawa czy któraś używała i jakie ma wrażenia. Jak na nowym mieszkanku?
Rozpacz z powodu rocznej przerwy u gina? Powalasz mnie na łopatki :-)
Kasikz to niefajnie z tym zębem. Przyznaj się tylko, czy nie jadłaś tego loda specjalnie tak, by mieć pretekst do wyjścia z domu? ;-)
Jeżynka witaj :-) Ja te kremy, które dostałam miałam z adnotacją na tubce: powyżej 4 m-ca ciąży. I tego się trzymałam. W końcu na poczatku brzuszka wcale nie ma :-)
A ja siedziałam przed chwilą i macałam się po brzuszku i chyba przy pępku wyczułam główkę mojej Córci. Taka okrągła kulka, która się przesunęła pod wpływem dotyku :-) Ale to maleństwo jest... Och... :-)
A z mniej przyjemnych rzeczy: już zaczął się koszmar telefonów od ex na temat wakacji. W myśl ustaleń M ma miesiąc dziecko, miesiąc ma ona. Wiadomo, że miesiąc kiedy M ma syna to musi go utrzymać plus i tak wysłać ex alimenty. A ona dodatkowo rząda by dołożył się do wyjazdu jaki mu organizuje na 2 tygodnie swojego miesiąca. O tym, że jest to wyjazd dofinansowywany z mops nawet nie wspomnę. Ona nie dołoży się do naszego miesiąca. Ale oburza się, że M nie chce dołożyć się do jej. I tak rok w rok. I przy każdych innych okazjach... Co najmniej jakbyśmy spali na kasie. A tymczasem pensji M nie starcza na codzienne życie po opłatach alimentów i rachunków za jego mieszkanie. Ech... Nie umiem się do tego przyzwyczaić i zawsze te telefony strasznie mnie stresują.