Ewela28 – eee Gerbera to ja myślałam, że się je
She – no to jeden problem z głowy. Ja sobie tę poduchę daruję, no chyba, że w praniu wyjdzie, że w jakiś sposób jest mi niezbędna. Ech ja bym tą ex na suchej gałęzi powiesiła. A po drugie skoro ma miesiąc wakacji spędzić z dzieckiem to po cholerę go wysyła na 2 tyg? Jak M. będzie stać na taki prezent to przecież może wysłać go w swoim miesiącu.
Kasikz – mam nadzieję, że ząbek współpracował i nic nie bolało, jak już urządzicie pokoik pochwal się jak wygląda po kolejnych zmianach
Jeżynka – super, że się pojawiłaś. Kiedy ja zaczęłam się smarować regularnie hmmm … tydzień temu, wcześniej to jak mi się przypomniało i cieszyć się mogę, że nic nie mam, bo jakby wyszło to miałabym do siebie mega pretensje. A będziesz tu z nami na pewno do końca, jak dobrze pójdzie to jak Ty będziesz na finiszu to ja będę ponownie na początku albo zaczną się staranka
Daaa – gratuluję 5 i dzięki za kopniaczki, moja w odwecie też śle i też dokładnie trzy

Lena77 – dobrze, że Internet przestał się gniewać, a jak się w ogóle czujesz? Masz jakieś mdłości czy już po?
Agatko – nie widziałam eSika na zdjęciu, ale widzę, że Alicja chyba w Tatusia się wdała co? ;-)Cieszę się, że mieszkanko udało się.
A co do drugiego dziecka to u na w weekend majowy jak pisałam byli znajomi jedni z 3-letnią, drudzy z 1,5-roczną. 3-letnia słodka, ale masakra – nieusłuchana wcale, 1,5-roczna jakby jej nie było, bawiła się sama, chodziła, gaworzyła i tyle. Po weekendzie mimo wszystko byliśmy wykończeni, ale A. powiedział, że idziemy za ciosem jak nie spać to dwa lata, a nie że się odzwyczaimy i potem na nowo. Ja też bym wolała za ciosem, raz że kocham dzieci, dwa jak wrócę do pracy to na dobre, a nie na chwilkę i znowu. Potem chcemy trzecie jakoś jak te pójdą do przedszkola – no i mi się marzy czwarte na 40-tkę, co by się odmłodzić. A jak to wyjdzie w praniu się okaże. A tak naprawdę to drugie będzie teraz, a wszystkie następne to trzecie, czwarte, piąte, bo swoją pierwszą dzidzię mamy już tam wysoko nad naszymi głowami.
Kasikz – dzisiaj w końcu produkty na ciasto limonkowe zostaną użyte, trzymaj kciuki, ok 8 zaczynam je robić. Bo nadszedł tzw. wyż i już się sernika na zimno nie da uniknąć, czuję, że dziś trzeba bo inaczej może być kiepsko, a dwa wpadają do nas moi rodzice z upominkami na dzień dziecka, więc będzie akurat.
Pati a jak Tobie wyszło, zrobiłaś w końcu?
Wczorajsza wizyta ponownie pokazała, że szwagierka jest niereformowalna. Zaproponowała grę planszową - Monopoly (ja uwielbiam, bo u nas w domu grało się z rodzicami co weekend), więc się ucieszyłam, w praniu okazało się, że chrześniak jak powiedział wielokrotnie czytał instrukcję, tylko, że bez zrozumienia

Szwagierka poszła pranie robić

Zostaliśmy w czwórkę no i grać w grę, którą się zna, według zasad nieznanych, bo ustalanych przez dziecko - ciężka sprawa

No, ale nie kłócąc się dorośli grali według zasad prawdziwych, dziecko według swoich, choć w trakcie nie połapał się i przechodził na prawdziwe. Dwa dziecko ma 12 lat i problem z liczeniem do 12, no chyba, że był tak podniecony, że mu się mieszało. Na koniec wyleciała z tekstem, który sprawił, że udana wizyta ponownie straciła swój smak
